Paraliż Przasnysza. Kiedy się skończy i co na to burmistrz?

W poniedziałek 10 sierpnia rozpoczęły się dawno zapowiadane prace na rondzie Armii Krajowej przy LO im KEN w Przasnyszu. Częściowe zamknięcie skrzyżowania łączącego drogę krajową 57 z drogą wojewódzką 544 spowodowało paraliż dużej części miasta, ponieważ ruch musiały przejąć miejskie uliczki.  Co na to burmistrz? Kiedy zakończy się chaos?

 

Choć utrudnienia były zapowiedziane, nikt nie spodziewał się takiego chaosu i paraliżu dużej części miasta. Zamiast czasowego wyłączania pasa ruchu, rondo zamknięte jest całkowicie na odcinku od Mławy i Ciechanowa oraz ze Szczytna do Warszawy. Na ulicach prowadzących w kierunku ronda (Piłsudskiego oraz Słowackiego) ustawiono drewniane zawalidrogi, które część kierowców omija.

Część ruchu musiały przejąć ulice: Zawodzie, Szpitalna, Ojca Bernarda Kryszkiewicza i 3 Maja, po wąskich uliczkach tłuką się m.in. samochody ciężarowe najeżdżające z kierunku Szczytna. Cześć ruchu przejęła również ulica Kolejowa. Na małych uliczkach, kierowcy są zmuszeni jeździć na tzw. suwak, bo wąskie gardła wymuszają mijanki i powodują niebezpieczne sytuacje.

Na jednokierunkowych Jana Kilińskiego oraz ul. Ciechanowskiej można spotkać zdezorientowanych kierowców, jadących pod prąd. Mamy również do czynienia z ekwilibrystyką kierowców ciężarówek z naczepami, którzy pojechali na pamięć i muszą wycofać swe pojazdy. Przasnyszanie radzą sobie lepiej, ale jazda w takich warunkach potrafi zszargać nerwy, bo utrudnienia objęły całą zachodnią i centralną cześć Przasnysza.

W związku z licznymi obawami naszych czytelników kierowanymi do naszej redakcji, przekazaliśmy je do Urzędu Miasta, który jest właścicielem rozjeżdżanych przez ważące dziesiątki ton samochody ciężarowe z naczepami. Czy włodarz podjął jakieś kroki?

Jak udało nam się dowiedzieć, objazdy wynikają z zatwierdzonej przez uprawnione organy czasowej organizacji ruchu, a burmistrz zaalarmowany przez mieszkańców zabiega o poprawę bezpieczeństwa.

Wszyscy odczuwamy uciążliwości związane z przejściowymi utrudnieniami w ruchu drogowym na terenie miasta, wynikającymi z prowadzonych przez GDDKiA prac remontowych na rondzie Armii Krajowej w ciągu DK 57 – zauważył burmistrz Łukasz Chrostowski.

– W związku ze skargami mieszkańców oraz nagminnie powtarzającymi się przypadkami niestosowania się kierowców do wyznaczonej trasy objazdu, zwróciłem się z prośbą do GDDKiA o wprowadzenie na czas robót dodatkowych elementów usprawniających komunikację w postaci osób kierujących ruchem w dwóch newralgicznych miejscach na skrzyżowaniu ul. Słowackiego i ul. Zawodzie oraz na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego z ul. Szosa Ciechanowska. Wczoraj zarządca drogi krajowej poinformował mnie o umieszczeniu dodatkowego oznakowania na trasie objazdu. Jestem w stałym kontakcie z Policją oraz GDDKiA w Przasnyszu i staramy się wspólnie podejmować działania, które pozwolą wyeliminować przypadki niefrasobliwości kierowców, a przede wszystkim wpłyną na poprawę bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego i usprawnią komunikację – odparł Łukasz Chrostowski.

Choć zgłaszaliśmy obawy o stan należącego do miasta mostu przy klasztorze pasjonistów, po którym przejeżdżają setki tirów, nie udało nam się poznać nośności przeprawy. Usłyszeliśmy natomiast, że most w ul. Bernarda Kryszkiewicza, podlega systematycznym wymaganym przez przepisy prawa przeglądom, które potwierdzają jego stan techniczny i decydują o jego dopuszczeniu do użytkowania.

Jak dowiedzieliśmy się w GDDKiA, zakończenie robót zaplanowano do końca sierpnia. Główne prace remontowe obejmują wymianę zniszczonej warstwy ścieralnej, wymianę krawężników i elementów betonowych na kamienne na rondzie oraz na dojazdach na DK 57. Dotychczasowe prace przebiegają bardzo sprawnie i mamy nadzieję, że zakończą się szybciej, niż GDDKiA przewiduje. Oczywiście biorąc pod uwagę ubiegłoroczny wlekący się niemiłosiernie remont mostu w ul. Słowackiego optymistyczne  założenia warto traktować ostrożnie.

 

M. Jabłońska


 

guest
26 komentarzy