Oko Wielkiego Brata w Przasnyszu. O znaczeniu monitoringu rozmawiamy z komendantem powiatowej policji Tomaszem Łysiakiem

Przasnysz, względem innych miast w garnizonie mazowieckim, jest miejscem stosunkowo bezpiecznym, a monitoring stanowi nieocenione narzędzie dla funkcjonariuszy, którzy z jego wskazań korzystają w codziennej pracy. Po 4 latach intensywnego rozwoju sieci warto podsumować jego działanie w Przasnyszu, o czym rozmawiamy z szefem Komendy Powiatowej Policji insp. Tomaszem Łysiakiem.

 

Intensywny rozwój monitoringu nastąpił dopiero w obecnej kadencji władz miasta, które, prócz montażu kolejnych kamer, zdecydowały się na spięcie ich w spójnie działający system. Sercem monitoringu jest punkt dowodzenia – centrala, mieszcząca się w urzędzie miasta, gdzie operatorzy na dużych monitorach w czasie rzeczywistym śledzą odczyty z ponad 70 kamer, zlokalizowanych w newralgicznych punktach Przasnysza, mając baczenie na bezpieczeństwo mieszkańców.

Każdego roku miasto na montaż nowych kamer przeznacza 50 tys. zł. Rozwój monitoringu w Przasnyszu wsparł także powiat przasnyski, który w 2021 r. przekazał miastu 50 tys. zł dotacji, zaś w roku 2018 ufundował kamerę przy ZSP. Kolejne punkty monitoringu w naszym mieście zostaną zainstalowane także w obecnym roku. Kamery pojawią się przy ul. Sosnowej 2, kolejna kamera wzmocni odczyt na rynku, a jeszcze inne pojawią się w miejscach, wskazanych przez funkcjonariuszy.

 

Jakie znaczenie ma monitoring w codziennej pracy przasnyskiej policji?

Od wielu lat zwracaliśmy się do władz obecnych i poprzednich o ciągłą rozbudowę monitoringu. Jest to element, bez którego dziś nie potrafimy sobie wyobrazić naszej pracy wykrywczej, ponieważ nagrania często umożliwiają nam ustalenie przebiegu zdarzeń w najdrobniejszych szczegółach. Bywa, że monitoring uwieczni moment przestępstwa, wykroczenia lub wypadku drogowego, albo znacznie ułatwi ustalenie chronologii zdarzeń.

 

W tej chwili sieć monitoringu w Przasnyszu jest dobrze rozwinięta?

Tak, era cyfrowa stała się faktem i w swojej codziennej pracy korzystamy z dobrodziejstw nie tylko monitoringu miejskiego, ale również z nagrań z kamer, które coraz częściej instalują obywatele i firmy. Dziś od technologii nie da się uciec, to ważna część policyjnej praktyki i codzienności. Obecnie, kiedy planujemy czynności wykrywcze w jakiejś sprawie, w pierwszej kolejności patrzymy na plan miasta z oznaczeniem istniejących kamer, aby skorzystać z ich zapisów.

 

Monitoring ma również działanie prewencyjne?

Oczywiście! Od kilku lat współpracujemy z operatorami monitoringu. Wskazaliśmy, na które obszary miasta należy zwracać baczną uwagę oraz jakie zdarzenia wymagają szybkiego przekazania informacji funkcjonariuszom. Mamy z operatorem gorącą linię, z pominięciem telefonu alarmowego, dzięki czemu na bieżąco napływają do nas informacje, że gdzieś właśnie toczy się bójka, gdzieś dochodzi do aktu wandalizmu, a gdzie indziej zachodzi podejrzenie sprzedaży narkotyków. Dlatego możemy błyskawicznie kierować tam patrole, a nasza współpraca z centrum monitoringu jest na bardzo wysokim poziomie.

 

Ważne są również kompetencje samego operatora monitoringu?

Tak, obowiązki te z pasją pełni p. Kamil Wierzbicki, któremu chcę podziękować za wzorową współpracę, ponieważ jest osobą bardzo zaangażowaną. Bywa, że – ze względu na nasze potrzeby dochodzeniowo-śledcze – operator monitoringu musi pilnie stawić się w pracy, na przykład w celu okazania lub udostępnienia nam nagrań. Niekiedy nie możemy czekać i potrzebujemy szybkiego wsparcia, a Kamil nam to zapewnia.

 

Ważną kwestią są kamery umiejscowione na wszystkich wylotówkach z Przasnysza?

Tak, długo zabiegaliśmy o ich powstanie, ale w końcu udało się. Istnienie tych kamer pomaga nam w ustalaniu sprawców groźnych przestępstw: włamań, kradzieży i wyłudzeń, ponieważ najczęściej są to czyny popełniane przez przyjezdnych i bywa, że uczestniczą w nich członkowie grup przestępczych.

 

Policja miała swój udział w wyborze miejsc instalacji kamer?

Tak, naczelnicy wydziału kryminalnego i drogowego policji spotykali się z władzami miasta, wskazywali konkretne miejsca, które należy objąć monitoringiem. Doradzaliśmy w sprawie najbardziej właściwego umiejscowienia urządzeń, dzieliliśmy się swoim doświadczeniem, z którego miasto chętnie korzystało, biorąc pod uwagę również sugestie mieszkańców. Zbudowaliśmy w ten sposób dość szczelną sieć monitoringu, który odpowiada naszym potrzebom. Miasto się rozwija, dlatego sugerujemy również kierunki, w których powinien podążać monitoring.

 

Gdzie w najbliższej kolejności powinny pojawić się kamery?

Bez wątpienia będzie to południe Przasnysza. Mam m.in. na myśli okolice skrzyżowania ulic Leszno i Targowej z przyległościami, ponieważ powstaje tam centrum handlowe, co zwielokrotni ruch i liczbę zdarzeń w okolicy. Galeria jest w budowie, dlatego na precyzyjne zaplanowanie inwestycji pozostało jeszcze trochę czasu. Na zmieniające się potrzeby w zakresie bezpieczeństwa przasnyska policja reaguje elastycznie i w zależności od sytuacji.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

M.Jabłońska

Sprawdź również
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Konował
Konował
17 dni temu

Ciekawe kiedy w kiblu zamontują?

Miód
Miód
16 dni temu

Zeby to dobrze funkcjonowało to w pomieszczeniu monitoringu powinna być kamera nadzoru nad operatorem

przach
przach
16 dni temu

w piątek 10.06 był idealny przykład monitoringu, facet, możliwe że %%, leżał w centrum miasta, na chodniku między nowym dworcem a rondem, idealnie pod okiem kamery .. przechodnie udzielali mu pomocy, kamera wisi na rondzie i tego nie widziała? jakiekolwiek służby powinny być na miejscu momentalnie…
pijany czy nie pijany ale jaki to obraz dla miasta…

Janek
Janek
12 dni temu

I co z tego monitoringu jak na bajzel w rynku nikt nie reaguje. Samochody parkują jak chcą i gdzie chcą, najlepiej gdyby można było wjechać do sklepu. Ignorantia juris nocet. Ludzie, brak znaku zakazu parkowania jest tłumaczony znakiem nakazu, gdzie należy parkować auta a taki znak tam jest i OBOWIĄZUJE. Gdybyście (ci co źle parkują) prawo jazdy zrobili, wyuczyli a nie kupili, to nie byłoby problemu z prawidłową obsługą samochodu. A tak – zupa.