Duet Sylwii Stempiń z Damianem Kowalskim w nastrojowej kompozycji. Posłuchajcie

„Beztrosko” to tytuł nowej kompozycji napisanej i zaśpiewanej przez Sylwię Stempiń. Tym razem przasnyszanka zaprosiła do duetu Damiana Kowalskiego, absolwenta Zespołu Szkół Powiatowych w Przasnyszu.

 

Przasnyszanka po raz kolejny udowadnia, że świetnie czuje się w snuciu poetyckich i nastrojowych melodii. Teksty, które co warto podkreślić, pisze sama, choć może nie rozbudowane, przemawiają do serca, a w połączeniu z muzyką niewątpliwie skłaniają do refleksji.

Taka jest też najnowsza piosenka Sylwii – „Beztrosko” – tym razem wyśpiewana w duecie z również utalentowanym młodym człowiekiem – Damianem Kowalskim.

– Utwór „Beztrosko” jest jedną z kompozycji mojego już dorosłego życia. Już przy pisaniu tekstu słyszałam dwa głosy. Teraz zaryzykowałam i odezwałam się do Damiana Kowalskiego, mimo, że wcześniej się nie znaliśmy. Znałam za to jego głos, który bardzo mi się podobał, dodatkowo pasował do charakteru tego utworu. Damian okazał się przesympatycznym, bardzo otwartym i charyzmatycznym człowiekiem. Świetnie nam się śpiewało i mamy plany, by zrealizować jeszcze jeden duet na koniec tego roku – mówi nam Sylwia Stempiń.

 

Wokalistka dodaje, że tekst do piosenki powstał, tuż po tym, gdy została mamą. Była jeszcze w szpitalu.

– Restrykcje jakie wtedy funkcjonowały ograniczały pomoc personelu do minimum. Do tego doszedł brak odwiedzin. Tylko matka, dziecko i wiele problemów. Samotność, bezradność, chore dziecko, wpędziły mnie w stan, który nazywa się baby blues, czyli stan obniżonego nastroju związany z pojawieniem się dziecka i ogromnej ilości hormonów. Swoiste uczucie bezradności i beznadziejności. Myślę, że jest to jeden z tematów tabu i nikt nie ostrzega młodych mam, że mogą się tak czuć. Nikt też nie pomaga im wyjść z tego. Nadal skupiamy się na bólu fizycznym, jakby ten psychiczny nie istniał – wyznaje.

– Ten utwór był dla mnie wtedy moją terapią. Gdy zaczęłam do siebie dochodzić uznałam, że zgromadzone emocje przekuję w tekst. Znalazłam odpowiednią melodię, którą wysłał mi Hubert Baczewski, z którym wtedy współpracowałam. W ciągu kilku minut powstał tekst. Bardzo prosty, ale przekazał to, co sama chciałam wtedy usłyszeć – opowiada nasza rozmówczyni.

 

– Dzięki uprzejmości autora muzyki mogłam zrealizować ten utwór na swój sposób, a Hubert rozwinął swoją wersję o tytule „Dawn”, która znalazła się na jego autorskiej płycie ” Solstitium„. Choć nasze wersje są zupełnie do siebie niepodobne zapraszam do odsłuchania i porównania – podsumowuje.

Posłuchajcie…

 

 

ren

Sprawdź również
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anna
Anna
1 miesiąc temu

Utwór trochę smutny, ale wykonanie b. ładne, wspaniałe, piękne dwa głosy!
GR A T U L A CJ E!!

Anna
Anna
1 miesiąc temu
Reply to  Anna

Ciekawie, piękne głosy.Piekne przesłanie.Gratuluję Artystom. Piękny akompaniament