Podwyżki za śmieci w Przasnyszu są nieuniknione. Dlaczego? Wyjaśniamy

Kilka tygodni temu w Przasnyszu gruchnęła informacja dotycząca zmian w miejskim systemie gospodarowania odpadami. Dowiedzieliśmy się o pomyśle zmiany naliczania opłat w zależności od zużytej wody, co miało uszczelnić system. Tymczasem z danych Urzędu Miasta jasno wynika, że bez względu na sposób obliczania stawek za śmieci, podwyżki są nieuniknione. Dlaczego? Wyjaśniamy.

 

Temat opłat za śmieci budzi kontrowersje w całej Polsce, bowiem jesteśmy krajem, którego mieszkańcy płacą za odbiór odpadów więcej niż Niemcy, choć zarabiamy nieporównywalnie mniej.

Wywóz śmieci podrożał znacząco w 2020 r. ze względu na podwyżkę opłaty środowiskowej, wpływającej na konta władz wojewódzkich. Opłata ta jeszcze w 2017 roku wynosiła w 74 zł za tonę, aby w 2020 r. wzrosnąć do 270 zł. O podwyżce zdecydował rząd, a miasta, gminy i ich mieszkańcy musieli się do niej dostosować.

Dostosowały się także wszystkie gminy powiatu przasnyskiego, które w regularnych odstępach czasu zmieniają stawki, dostosowując je do nowego prawa oraz wzrostu cen w instalacjach przetwarzania. Ruch stawek płaconych przez mieszkańców odbywa się w jednym tylko kierunku – w górę, a opłaty za śmieci pochłaniają coraz większą część domowych budżetów.

 

Ostatnią podwyżkę opłat za odbiór odpadów w Przasnyszu zaordynowano mieszkańcom w styczniu 2021 r.

Od 2019 roku za odpady segregowane w Przasnyszu płaciliśmy 12,00 zł od osoby na miesiąc. O 1 stycznia 2021 r. za śmieci segregowane stawka wynosi 25,00 złotych, co oznaczało wzrost o 100%. Na otwarcie łez mieszkańcy domów jednorodzinnych dostali 3,00 zł ulgi za kompostowanie bioodpadów.

Od tego czasu minęło zaledwie pół roku, a z danych Urzędu Miasta wynika, że system ponownie przestał się bilansować. Tymczasem zgodnie z przepisami – musi.

Koszty systemu gospodarowania odpadami komunalnymi w Przasnyszu (według stanu na dzień 30.04.2021 r.) wynosiły 2.348.550,14 zł, zaś wpływy z tytułu opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi (na ten sam dzień) – 1.373.174,97 zł. Jak łatwo policzyć, już pod koniec kwietnia deficyt wynosił około miliona złotych.

Pojawia się więc pytanie, kto za to zapłaci? Odpowiedź jest jednoznaczna i nie podlega dyskusji – zapłacimy my, mieszkańcy. Z własnych kieszeni będziemy musieli pokryć nie tylko deficyt, ale zapłacić coś z “górką”, ponieważ ceny przekazywania odpadów do instalacji przetwarzania rosną, więc musi wystarczyć na jakiś czas.

Temat ten, ze względu na przedwyborcze zapowiedzi burmistrza Przasnysza, jest szczególnie kontrowersyjny, a opór przed podwyżkami – ogromny. Stąd też zapewne planowana zmiana sposobu naliczania opłat. Gdyby utrzymano dotychczasową metodę – za osobę – podwyżki widać byłoby jak na dłoni. Burmistrz rozważa więc modyfikację sposobu naliczania stawek za odbiór śmieci i powiązanie ich ze zużyciem wody. Wprowadzenie takiej zmiany rekomendował zresztą przewodniczący Rady Miejskiej Wojciech Długokęcki.

Na razie o podwyżkach ani słowa: “Jedni zapłacą więcej, drudzy mniej” – komentował Łukasz Chrostowski na naszym portalu.

 

Podwyżki nie będą aż tak widoczne?

Zmiany muszą jednak przynieść pożądany efekt, ponieważ ktoś musi zasypać milionową “dziurę” w systemie. Miasto tego uczynić nie może, więc poszuka pieniędzy u mieszkańców. Nowy projekt uchwały śmieciowej ma być przedłożony radnym jeszcze w czerwcu tego roku.

– Rozważamy opracowanie projektu uchwały w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami obliczanej od zużycia wody. Problematyka ta jest wciąż szczegółowo analizowana. Argumentem przemawiającym za wprowadzeniem takiej metody jest uszczelnienie systemu gospodarowania odpadami komunalnymi. Koszt odbioru, zbierania i zagospodarowania odpadów byłby w takim przypadku dzielony przez wodę zużytą przez faktyczną ilość osób znajdujących się w danym okresie na terenie Przasnysza. Założenie to ma zapobiec problemowi osób niewykazywanych w deklaracjach – wyjaśnił burmistrz w odpowiedzi na nasze pytania, nie wspominając o podwyżkach, które w obliczu deficytu systemu wydają się nieuniknione.

 

Pomysł na uszczelnienie systemu był jednak inny

Tymczasem eliminacji osób nieuczciwie deklarujących liczbę domowników miała służyć specjalna aplikacja. W październiku ubiegłego roku na naszym portalu informowaliśmy, że Urząd Miasta wpadł na pomysł, który miał spowodować, że z obowiązkowego systemu gospodarowania odpadami nie wyśliźnie się nawet mysz. W zwalczaniu tzw. szarej strefy miała pomóc cyfrowa technologia, podarowana Przasnyszowi przez miasto Świdnik. Dzięki aplikacji agregującej dane ze wszystkich miejskich instytucji urząd miał w łatwy sposób sprawdzić, czy w deklaracjach zapisaliśmy rzeczywistą liczbę domowników. System miał zacząć działać jeszcze w ubiegłym roku, ale kiedy teraz zadaliśmy pytanie o ten sposób eliminacji nieuczciwych, odpowiedziało nam milczenie.

Miejski Zakład Gospodarki komunalnej i Mieszkaniowej przekazał nam, że na podstawie danych za 2020 rok dotyczących ilości sprzedanej wody na cele bytowe oraz liczby mieszkańców Przasnysza można przyjąć, że zużycie wody na jedną osobę w naszym mieście wynosi około 3,4 metra sześciennego na miesiąc.

Mieszkańcom używającym wody do podlewania ogródków, których zmiana metody naliczania opłat szczególnie boleśnie uderzy po kieszeni, burmistrz rekomenduje instalację podlicznika.

Sam koszt zakupu wodomierza to wydatek rzędu ok. 70-80 złotych lub w przypadku wodomierza z modułem do zdalnego odczytu ok. 160 zł. Wodomierze posiadają cechę legalizacyjną ważną 5 lat, więc co 5 lat należy go wymienić. Miejska spółka nie świadczy usług montażu podliczników, więc instalacja wiąże się z zaproszeniem do domu hydraulika i zapłacenia mu żądanej stawki. Do tego dojdzie konieczność wnoszenia co miesiąc opłaty abonamentowej dotyczącej podlicznika, która obecnie wynosi w Przasnyszu 3,64 zł/m-c.

– Odnośnie terminu wprowadzenia tego typu metody w życie, to jest ona na etapie analiz. Jeżeli proces ten zakończy się pomyślnie, to planowane przedłożenie radnym projektu uchwały przewidziano w czerwcu – poinformował burmistrz.

 

M. Jabłońska


 

guest
11 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Konował
Konował
15 dni temu

Gratuluję. Jedni mniej drudzy więcej. Burmistrz pensje ma, więc co go obywatel obchodzi. Ceny rosną a są miasta gdzie mają taniej, bo potrafią gospodarować, a nie na Facebooku zapraszać do polubienia strony Darta. Do tego trzeba mieć trochę chęci lub inteligencji.

Sami sobie wybraliśmy ten los. Mam to szczęście, że oprócz chałupy w Przasnyszu mam mieszkanie na wiosce. I kochany burmistrzu, podlicznik do wody sobie zamontuję, ale Ty pieniędzy z mojego PITa już nie zobaczysz.

nmb
nmb
15 dni temu

Oczywiście Pan Długokęcki już ok.2 lat wstecz sugerował taki sposób naliczania opłat za śmieci. Wystarczy oglądać transmisje sesji Rady i wiadome /można sobie odtworzyć/. Na tej samej sesji drogim orędownikiem tego sposobu był Pan Arek. Co do przedmiotowej aplikacji to się nie udało jak zresztą wiele innych nowości, zbędny wydatek.

Sołek
Sołek
15 dni temu

Proponuję założyć burmistrzowi podmóżdżnik, ktory będzie oddzielał pracę na rzecz miasta od tej spuszczonej do Węgierki. Wtedy my wyborcy będziemy wiedzieć ile energii przekazuje na pracę dla miasta a ile na bimbanie

Adriano
Adriano
15 dni temu

Mam filtr do wody i piję zwykła kranówkę zamiast kupować wodę butelkowaną. Z tego względu wyprodukuję mniej śmieci (butelek) a zapłacę więcej. Doskonały pomysł burmistrzu.

Mim
Mim
15 dni temu

To może pomyśleć o przetwarzaniu śmieci przez gminę we własnym zakresie przez, w miejscu ich powstawania zamiast urządzania zawodów w darta, betowania rynku itp? A jak się nie potrafi to wpuścić firmy z zewnątrz, które wiedzą jak zagospodarować odpady i odbierać je taniej zamiast tutejszej spółki miejskiej, która to “drze” z miejszkańców ile wlezie. Niestety to monopolista, który nie wpuszcza na rynek konkurencji. Firmy mają możliwość wyboru firmy odbierającej śmieci i szansę na niższe opłaty a szary obywatel musi płakać i płacić.

Edek
Edek
15 dni temu

Kolega ma rację rizliczajcie PIT gdzie indziej tylko nie w przasnyszu. Pogonić tego skalmara bo nas tylko doi i sie bawi, to smieszny koles który nabral ludzi w mieście a teraz tylko prywata sie liczy i zabawa.

maxx
maxx
15 dni temu

Opłata za tonę .. tylko przeciętna rodzina tonę śmieci produkuje pewnie 5 lat.

maxx
maxx
14 dni temu

Trzeba odkręcić to uwłaszczenie się gmin na śmieciach bo za 5 lat będzie po 100 od osoby na miesiąc.

Oszukany
Oszukany
14 dni temu

Drogi burmistrzu proponuje na FB wrzucić ten artykuł a nie jakimś tam dartem się podniecać na który idzie sporo kasy podatników to ludzie będą wtedy bili brawo… Ale grunt, że po ciężkiej pracy na stołku można stworzyć sobie rozrywkę pod swoje upodobania.Bedziemy pamiętać bo pewnie za jakieś pół roku wrócimy do tematu kolejnej podwyżki no bo budżet się nie będzie znów dopinał…

depo
depo
14 dni temu

Burmistrz jakiś czas temu mówił że obniży składki za śmieci bo on wie jak to zrobić. Ja mu wierzę i cały czas czekam xD

Last edited 14 dni temu by depo
Kazio
Kazio
14 dni temu

Niech załatwją w zaprzyjaźnionym banku kredyt , aby dofinansować odpady.Mieszkancy pozornie będą mniej płacili, a słupki wyborcze
podskodczą