Pieniądze kazali zostawić pod kołem samochodu. Dzięki reakcji świadka oszuści podszywający się pod policjantów wpadli w ręce prawdziwych funkcjonariuszy

Ciechanowscy kryminalni zatrzymali oszustów działających metodą „na policjanta”. 19 i 21-latek wyłudzili od mieszkańca Ciechanowa kilkanaście tysięcy złotych. Zatrzymani to mieszkańcy Warszawy.

 

– W ubiegłym tygodniu 84-letni ciechanowianin odebrał telefon stacjonarny i usłyszał w nim głos mężczyzny, który podał się za policjanta. Wypytywał, czy ma pieniądze i gdzie te są ulokowane. Zdenerwowany mężczyzna odpowiadał na wszystkie zadane pytania. Sytuacja wywarła na 84-latku tak duże wrażenie, że nie był w stanie przytoczyć dokładnie całej rozmowy. Był przekonany, że miał przekazać pieniądze policji – informuje kom. Jolanta Bym z KPP Ciechanów.

 

– Rozmowa oszusta z pokrzywdzonym kontynuowana była przez telefon komórkowy. 84-latek był instruowany, co ma robić. Pojechał do banku, aby wybrać pieniądze ze swojego konta, gdy wyszedł położył kopertę z pieniędzmi pod koło wskazanego przez rozmówców zaparkowanego samochodu – opowiada oficer prasowy.

 

Przypadkowy świadek podążył z pomocą

W tym czasie, na tym samym parkingu całą sytuację obserwował przypadkowy świadek. Jak informuje policja, mężczyzna zauważył dziwne zachowanie starszego pana oraz młodych ludzi kręcących się w pobliżu.

– Szybko zorientował się, że jest świadkiem oszustwa. Dzięki jego reakcji oraz natychmiast przekazanym informacjom pod nr alarmowy 112, ciechanowscy policjanci kilka chwil później zatrzymali dwóch młodych mężczyzn, odpowiadających podanemu rysopisowi, którzy mieli przy sobie pieniądze pozostawione przez 84-latka –przekazuje Jolanta Bym.

Zatrzymani 19 i 21-latek to mieszkańcy Warszawy. Mężczyźni trafili do policyjnego aresztu, a po przedstawieniu zarzutów oszustwa, decyzją sądu zostali aresztowani na 3 miesiące. Grozi im do 8 lat więzienia.

 

ren

 

Sprawdź również
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Arkadiusz
Arkadiusz
27 dni temu

Dobrze że ktoś zauważył i powiadomił policję.