Konferencja Wojewody Konstantego Radziwiłła: Zagrożenie radiacyjne minimalne, Mazowsze przygotowane do dystrybucji jodku potasu

We wtorek, 4 października w godzinach popołudniowych miała miejsce konferencja wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła dotycząca ewentualnej dystrybucji i przyjmowania jodku potasu.

 

Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł podkreślił, że przygotowania do dystrybucji jodku potasu mają charakter zdecydowanie prewencyjny i nie wiążą się na chwilę obecną z zagrożeniem radiacyjnym.

– Oczywiście wszystko to (dystrybucja jodku potasu – red.) odbywa się w związku z wojną na Ukrainie. Wszelkie jednak opinie ekspertów, w szczególności z Państwowej Agencji Atomistyki, wskazują na to, że mimo pewnego ryzyka, że dojdzie do uszkodzeń elektrowni atomowych na Ukrainie czy do innych działań, które wiążą się z zagrożeniem radiacyjnym w ogóle, zagrożenie dla nas w Polsce jest zupełnie minimalne – mówił wojewoda. – Niemniej jednak, zgodnie z wytycznymi organizacji, które zajmują się atomem na świecie przygotować się trzeba – dodał.

 

Przygotowania o których mowa, to przede wszystkim akcja dystrybucji jodku potasu. Ta na Mazowszu jest już zakończona. Tabletki rozmieszczone są w całym województwie, we wszystkich gminach województwa mazowieckiego, w 1567 punktach (przypomnijmy, że 20 tys. sztuk preparatu trafiło również do Przasnysza).

Wojewoda odniósł się do pojawiających się w kontekście akcji pytań i wątpliwości dotyczących tego kto, kiedy i w jakiej ilości powinien przyjąć preparat.

– Po pierwsze zaznaczam, że gdybyśmy uruchomili akcję dystrybucji wśród ludności jodku potasu, na skutek zagrożenia, do otrzymania go uprawnieni są wszyscy mieszkańcy i osoby przebywające na terenie kraju. Przerywam więc spekulacje co do tego kto miałby do tego prawo: wszyscy – stwierdził.

– Gdyby doszło do dystrybucji każda osoba otrzyma wraz z tabletką specjalną ulotkę i do tego też jesteśmy przygotowani. Przewidujemy, że tabletki będą mogły odbierać nie tylko osoby przyjmujące, ale też domownicy, czy sąsiedzi, te procedury opracowujemy. Gdyby  bowiem doszło do awarii to na rozdanie tabletek mamy 24 godziny (oszacowano, że przy zbiegu niekorzystnych okoliczności, tyle trwałoby przemieszczenie się fali w nasze okolice – red.). Dlatego wówczas prosić będziemy o zrozumienie i nie uleganie panice. Preparatu starczy dla wszystkich.

 

Konstanty Radziwiłł podkreślił, że w najbliższym czasie nie planuje się rozdawania jodku.

W czasie konferencji głos zabrał również Tomasz Sławatyniec, dyrektor Wydziału Zdrowia Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie.

– Proszę pamiętać, że jodek potasu to lek, więc ma swoje działania uboczne. Chciałbym zaapelować do wszystkich, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości co do tego czy powinni go przyjmować, w związku ze swoim stanem zdrowia o  kontaktowanie się z lekarzem pierwszego kontaktu. Lekarz nam powie, czy w razie zagrożenia możemy ten lek przyjmować czy nie – stwierdził.

 

ren

Sprawdź również
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments