fot. M. Jablońska
Burmistrz: „Miasto Przasnysz uchodzi za czyste”.
Ostatnio informowaliśmy o nieporządku, panującym na strefie gospodarczej w Przasnyszu. O problemie powiadomiliśmy właściciela terenu, którym jest powiat. Starostwo sumiennie podeszło do tematu i strefa została wysprzątana na błysk. Podobny problem występuje na terenie Przasnysza, ale burmistrz, zamiast go dostrzec i zareagować, woli zaklinać rzeczywistość.
Na kanwie naszej interwencji odnośnie śmieci na strefie, do naszej redakcji zgłosiło się wiele osób, które zwracały uwagę na bałagan panujący w Przasnyszu. Rzeczywiście – miasto jest zaśmiecone w takim stopniu, że trudno to zlekceważyć. Zwykle o tej porze roku śnieg przykrywał problem, ale tegoroczna aura bezlitośnie ujawniła smutny fakt, że mieszkamy w brudzie. Z wiosennymi porządkami nie można więc czekać, bo w tym roku zima dała o sobie znać tylko raz i pozostało po niej jedynie wspomnienie.
Przesłaliśmy burmistrzowi Łukaszowi Chrostowskiego kilka zdjęć, na których widać obraz sytuacji
– Z załączonych zdjęć tylko jedna fotografia przedstawia teren, którego właścicielem jest Miasto Przasnysz. Dotyczy to ul. Miłej. Służby porządkowe zajmą się uprzątnięciem wskazanego fragmentu ulicy – odparł.
Niestety, zdecydowaną większość śmieci przyjdzie chyba mieszkańcom posprzątać w czynie społecznym, ponieważ burmistrz twierdzi, że miasto uchodzi za czyste, a rozwiązania ewentualnych problemów upatruje w mediach.
– Reszta zdjęć przedstawia tereny prywatne. Miasto zazwyczaj dzwoni i informuje właścicieli o konieczności uprzątnięcia terenu. Taka sytuacja miała miejsce chociażby na os. Wojskowym, gdzie kilkanaście dni temu prywatny właściciel usunął krzaki i uprzątnął teren ze śmieci. Tak jak każdy z nas – musimy brać odpowiedzialność za wygląd i schludność terenu, którego jesteśmy właścicielem. Miasto Przasnysz w opinii naszych mieszkańców uchodzi za czyste i robimy wszystko, aby taką tendencję zachować. Wynika to z wysokiej jakości pracy Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, który, w sposób zaplanowany, zajmuje się sprzątaniem Miasta. Dlatego informacja p. redaktor jest cenną wskazówką dla prywatnych właścicieli, żeby dbać o swoje tereny – odparł włodarz.
Czy burmistrz oczekuje, że wszelkie śmieci na prywatnych działkach znikną dzięki artykułowi w lokalnej prasie? Przecież to w rękach miasta i jego urzędników spoczywają wszelkie moce, mogące przekonać właścicieli do zadbania o porządek na ich terenie.
Sposobów na rozwiązanie tego problemu jest oczywiście znacznie więcej, co burmistrz udowodnił na początku swojej kadencji, podejmując natychmiastowe działania w identycznej sprawie. Informowaliśmy o niej tu:
Szybka interwencja burmistrza Przasnysza w sprawie śmieci w centrum miasta.
Po ponad roku urzędowania zmalał zapał albo zmieniły się priorytety? Czy to oznacza, że Przasnysz dalej będzie tonął w brudzie? Przekonamy się niebawem.


M. Jabłońska
