Agnieszka z Chorzel walczy z rakiem. Chce wygrać dla syna

Cierpiąca na nowotwór pani Agnieszka mieszka w Chorzelach i pracuje w Przasnyszu. Ma szansę na leczenie w Niemczech.

 

– Mam na imię Agnieszka i właśnie skończyłam 42 lata. Mam cudownego jedenastoletniego syna, którego wychowuje sama. Jest on dla mnie pocieszeniem, wsparciem, sensem życia i walki o nie – pisze pani Agnieszka.

– To przede wszystkim dla niego dzisiaj zwracam się o Wasze wsparcie i życzliwość. Moja niełatwa historia rozpoczęła się ponad 3 lata temu. Wówczas diagnoza, mastektomia i perspektywa, zapewnienia lekarzy, że już będzie dobrze. Przecież to nie był nowotwór złośliwy – czytamy.

Nadzieja pani Agnieszki została zachwiana pod koniec lutego, kiedy po dłuższym, gorszym samopoczuciu, postawiono kolejną diagnozę.

–To był  cios. Nowotwór złośliwy piersi z rozległymi przerzutami do płuc, kości, kręgosłupa. Trudno jest przyjąć taką informację, a jeszcze trudniej usłyszeć: „w Polsce pani nie pomożemy, na chemię jest już za późno”. Pojawiła się rozpacz, żal i pytanie „dlaczego? Co z moim dzieckiem?” – pisze.

 

Po wszystkich trudnych emocjach przyszła siła walki i pragnienie uzyskania pomocy gdzie indziej. Pojawiła się szansa na leczenie za granicą, w Niemczech. Koszt leczenia niestety przewyższa możliwości finansowe pani Agnieszki i jej bliskich.

– Życie, jak u każdego, układało się różnie. Zawsze jednak starałam się pamiętać o tych, którzy mogą potrzebować pomocy. Starałam się wspierać na miarę swoich możliwości. Nigdy nie odwracam się plecami od cierpienia, trudności, problemów, które dźwigają inni ludzie. W moim życiu, ważne miejsce zajmuje Bóg i Wiara. Staram się akceptować to, co teraz przechodzę i ufam, że jest to część planu, który Pan Bóg dla mnie ułożył. Wierzę, że choroba, która mnie doświadcza, jest jedną z prób. Trudnych, ale jednak prób, które dzięki Bożej pomocy uda mi się przejść. Za każdy najmniejszy gest serca bardzo dziękuję – informuje.

Zbiórkę dla pani Agnieszki prowadzi jej bratanica Paulina Sztemberg.

– Cel zbiórki prawdopodobnie będzie ruchomy, ze względu na fakt, iż dopiero po pierwszym wyjeździe do kliniki w Niemczech, okaże się jaki będzie całkowity koszt leczenia – komentuje.

Osoby, które mogłyby wesprzeć panią Agnieszkę mogą wpłacać darowizny na portalu pomagam.pl.

 

 

ren


 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments