Rozmawialiśmy z Julią Kocyłą i Wiktorią Skowrońską – zwyciężczyniami Przasnyskiego Talent Show.

Julia Kocyła i Wiktoria Skowrońska wyśpiewały sobie zwycięstwo w Talent Show w Przasnyszu. Konkurencja była ogromna, ponieważ na scenie zaprezentowali się artyści z różnych części naszego powiatu, ale wystąpiło też kilku gości z okolic. Byli soliści, zespoły wokalne, instrumentaliści, grupy taneczne, akrobatyczne, a na scenie zagościła też etiuda teatralna. Było więc z czego wybierać. Niezależne jury składające się z dyrektorów domów kultury z Pułtuska, Karniewa i Chorzel postawiło na młodziutkie wokalistki, które zauroczyły publiczność nie tylko pięknymi głosami i wrażliwością, ale i feerią emocji, którymi przesycony był ich występ.

Skorzystaliśmy z okazji, aby poznać osobiście utalentowane dziewczyny. 17-letnia Wiktoria chodzi do pierwszej klasy Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego w Przasnyszu, Julia dobiega „osiemnastki” i jest w klasie w drugiej. Obydwie zdecydowały się na kształcenie na kierunku wojskowym. Z naszym powiatem łączy je więc edukacja, mieszkają jednak po sąsiedzku – w powiecie makowskim.

Trenują śpiewanie już 4 lata

Jak się okazuje, ich wspólny występ nie był dziełem przypadku, ponieważ śpiewają razem od około 4 lat. Znają się równie długo; chodziły do jednego gimnazjum w Krasińcu i obie mieszkają na terenie gminy Płoniawy-Bramura. To właśnie w Gminnym Ośrodku Kultury w Płoniawach w każdy piątek trenują śpiew pod okiem Joanny Napiórkowskiej. Ich kariera wokalna przynosi konkretne efekty. Z zespołem z GOK-u, w przasnyskim studiu nagrań Marka Karolskiego, nagrały już 4 płyty. – Z naszym zespołem, mimo że rozeszliśmy się do różnych szkół, wciąż jesteśmy jak jedna muzyczna rodzina, razem ćwiczymy, jeździmy na różne koncerty i uroczystości. Okazji do występów, na których śpiewamy różne covery jest wiele – mówi Wiktoria. Julia dopowiada, że najczęściej śpiewają razem, ale kiedy nagrywali płytę nauczycielka śpiewu podsunęła pomysł, aby dziewczyny zaśpiewały w duecie. – To właśnie ona zaproponowała, abyśmy na Talent Show w Przasnyszu wstąpiły we dwie. Uznałyśmy, że skoro coś umiemy, to warto to pokazać. I udało się! W eliminacjach konkursu zaśpiewałyśmy piosenkę „Beneath Your Beautiful” z repertuaru Labrint, z udziałem Emeli Sandé – mówi Julka.

Finałowy występ mógł nie dojść do skutku

Piosenkę, którą zaprezentowały podczas finału, wybrały dwa dni przed występem. – Niemal w ostatniej chwili zdecydowałyśmy się  na utwór A Great Big World – „Say Something”, nad którym pracowałyśmy w sumie ze dwie godziny. Podczas występu postawiłyśmy nie tylko na śpiew, ale chciałyśmy pokazać emocje. Jak widać, doceniła to nie tylko publiczność, ale i konkursowe jury, z czego jesteśmy ogromnie dumne, ponieważ to nasz pierwszy tak duży sukces. Wpadłyśmy też na pomysł, żeby Julia, która śpiewa niższe partie wokalne, wystąpiła w męskiej stylizacji, co dodało nam wiarygodności – przyznaje Wiktoria.

Zwycięstwo uskrzydliło dziewczyny i dało im motywację do dalszej pracy, ale przyznają, że nie zawsze wyglądało to kolorowo, ponieważ zespół, w którym śpiewają, miał zostać rozwiązany. Tylko dzięki zawziętości młodych ludzi udało się mu przetrwać gorsze czasy. Co więcej, nie tylko kontynuują śpiewanie, ale planują nagranie kolejnej – piątej już – płyty.

Niewiele brakowało, dziewczyny nie wystąpiłyby w finale, ponieważ ich zespół miał w tym czasie zaplanowany koncert w Warszawie. Wspólnie doszły jednak do wniosku, że lepiej wystąpić w Przasnyszu, a reszta członków zespołu wsparła je w tej decyzji. Podczas konkursu na odległość kibicowali młodym wokalistkom, a kiedy okazało się, że zwyciężyły, ogarnęła ich prawdziwa radość z powodzenia koleżanek. – To wsparcie innych było dla nas bardzo ważne. To był nasz pierwszy tak ważny konkurs i trochę się stresowałyśmy. Kiedy zwyciężyłyśmy, dostałyśmy bardzo dużo gratulacji. To było niesamowite, otrzymałyśmy ogromny pozytywny odzew. Nie spodziewałyśmy się, że osiągniemy taki sukces, ponieważ poziom konkursu był bardzo wysoki – przyznaje Julia.

Plany na dalszą, ale i bliższą przyszłość

Dziewczyny zamierzają podążać wokalną ścieżką. Obie, mimo bardzo młodego wieku, już wiedzą, co chciałaby robić w życiu. – Mam zamiar iść do szkoły muzycznej, ale z drugiej strony odczuwam strach, że może mi się nie powieść. Chciałabym się dalej kształcić w kierunku wokalu, ale mam jeszcze trochę czasu na decyzję – mówi Wiktoria. Julia zauważa, że śpiewanie jest jej wielką pasją i także chciałaby to robić. Obie przyznają, że muzyka jest doskonałą odskocznią od codzienności i byłoby wspaniale, gdyby udało się uczynić z niej sposób na życie.

Finałowy występ dziewcząt, podsumowujący pierwszą edycję Talent Show w Przasnyszu, ma wpływ na ich bliższe plany. Wokalistkom towarzyszyły wówczas popisy akrobatyczne Pawła Frankowskiego i Adriana Jankowskiego, co podbiło serca widowni. Połączenie delikatności wokalistek o pięknych głosach z siłą i sprawnością młodych mężczyzn stanowił wyjątkowo atrakcyjne – wizualnie i artystycznie – połączenie. Wiadomo już, że chłopcy, którzy zajęli trzecią lokatę w Przasnyskim Talent Show, mają zaprezentować swój pokaz akrobatyczny podczas Dni Przasnysza. Udało nam się dowiedzieć, że Wiki, Julka, Paweł i Adrian planują też wspólny występ podczas święta miasta. Będzie to o tyle łatwe, że uczą się w tym samym liceum. Czy tym razem wypadną równie fantastycznie? O tym przekonamy się już za około 2 miesiące.

 

 

M. Jabłońska


Skomentuj artykuł

avatar