DLACZEGO BASENU I LODOWISKA W PRZASNYSZU DO TEJ PORY JESZCZE NIE MA ? OTO FAKTY.

W związku z pojawiającymi się w ostatnim czasie w przestrzeni publicznej oraz środkach masowego przekazu informacjami, jakoby Starostwo Powiatowe w Przasnyszu zawiniło w sprawie  budowy basenu i lodowiska w Przasnyszu czujemy się zobowiązani do sprostowania nieprawdziwych informacji oraz przybliżenia mieszkańcom Przasnysza i Powiatu genezy tej sprawy i faktów wyjaśniających, dlaczego basenu i lodowiska w Przasnyszu do tej pory jeszcze nie ma.

 

Po pierwsze należy wyjaśnić, że baseny i lodowiska nie są zadaniami powiatu. Są to zadania Miasta. W Ciechanowie, Mławie, Ostrołęce, Pułtusku i wszędzie tam, gdzie niektórzy radni wskazują – baseny i sezonowe lodowiska, to inwestycje miejskie, a powiaty nie wyłożyły na to nawet grosza. To samorządy miejskie mają to w swoich zadaniach i inkasują na takie cele 100% lokalnych podatków. Powiaty nie mają takich inwestycji w swoich zadaniach. Mimo to i w związku z tym, że nikt inny nie chciał się podjąć tej inwestycji – to nasz Powiat był inspiratorem budowy Centrum Sportów w Przasnyszu, nigdy z niego nie zrezygnował i po raz trzeci dobrowolnie angażuje się w to przedsięwzięcie. I znowu spotyka się z zarzutami tych, którzy w staraniach o basen i lodowisko w Przasnyszu najdelikatniej mówiąc nie udzielili pomocy.

 

A JAK BYŁO DOTYCHCZAS ?

Podejście powiatu nr 1 – powiatowi zabrakło 0,01 pkt…bo miasto i gminy basenu i lodowiska nie chciały

 

Samorząd miejski wysyła sprzeczne informacje, co do swoich intencji w sprawie budowy basenu i lodowiska w Przasnyszu. Po raz pierwszy Starostwo zaproponowało budowę tych obiektów w perspektywie unijnej 2004-2006. Powiat na początku chciał, aby to Miasto zajęło się budową, a powiat pomoże burmistrzowi w sfinansowaniu tej inwestycji. Miasto stwierdziło, że na takie luksusy nie ma pieniędzy. Wówczas starosta Zenon Szczepankowski wykonał projekt Mazowieckiego Centrum Sportów Zimowych i złożył, jako inwestycję powiatową. Projekt był powszechnie wyśmiewany, jako nierealny. Zapewne to sprawiło, że żaden, z samorządów gminnych, w tym miasto Przasnysz i miasto Chorzele nie zdecydowało się na podpisanie porozumienia z Powiatem. Po ocenie panelu ekspertów okazało się, że projekt pomimo wysokiej oceny znalazł się na liście rezerwowej, przegrywając listę podstawową zaledwie 0,01 pkt. !!! Jedno porozumienie z którąkolwiek z gmin dawało dodatkowe 5 pkt i I miejsce w rankingu. Dziś od dawna mieszkańcy Przasnysza korzystaliby z basenu, lodowiska wszelkiej infrastruktury towarzyszącej.

Podejście powiatu nr 2 – złożono konkurencyjny wobec projektu powiatu basenu  i lodowiska w Przasnyszu projekt kolejki

 

W drugiej perspektywie 2007-2013, nauczone doświadczeniem, wszystkie gminy podpisały porozumienie z Powiatem. Miasto Przasnysz, gm. Przasnysz, Krasne i Czernice Borowe podpisały porozumienie na kompleks przasnyski, natomiast miasto Chorzele i gm. Jednorożec oraz Krzynowłoga Mała na kompleks Chorzele. Miasto Przasnysz jako jedyne zadeklarowało kwotę 1 mln zł na budowę budynków w Przasnyszu (kosztorys inwestorski opiewał na kwotę 51 mln zł), natomiast Chorzele, Jednorożec i Krzynowłoga Mała zadeklarowały swój udział finansowy w kosztach późniejszego utrzymania obiektu, nie deklarując wkładu w budowę.

Powiat złożył projekt przasnyski do działania 6.2 RPO WM, natomiast projekt chorzelski do innego programu unijnego nakierowanego na środowiska wiejskie, gdzie dofinansowanie nie mogło przekroczyć 10 mln zł. Projekt chorzelski otrzymał największą punktację w województwie wśród projektów wiejskich (liczą się też miasta do 5 tys. mieszkańców).

Projekt przasnyski również został wysoko oceniony, ale znowu trafił tuż pod kreskę listy podstawowej, chociaż niewykorzystana pula środków w programie prawie dwukrotnie przekraczała wartość projektu przasnyskiego. Dlatego Zarząd Powiatowy PSL w pełnym składzie udał się do marszałka woj. mazowieckiego z pewną pretensją i z pytaniem, dlaczego pomimo dostępnych środków projekt nie otrzymał dofinansowania. Okazało się, że wbrew stanowisku Powiatu, Lokalna Organizacja Turystyczna (LOT) złożyła do tego samego działania bardzo duży projekt reaktywacji kolejki wąskotorowej. Liderem projektu była gm. Krasne w partnerstwie z miastem Przasnysz, gm. Przasnysz, gm. Czernice Borowe. Projekt uzyskał poparcie prawie 30 innych samorządów stowarzyszonych w LOT i przez to wygrał konkurencję z MCSZ w Przasnyszu.

Marszałek zaproponował kompromis i połączenie projektu kolejki z basenem i lodowiskiem w Przasnyszu

 

Dwóch projektów z powiatu przasnyskiego samorząd wojewódzki zaakceptować nie mógł. Szukaliśmy więc kompromisowego rozwiązania dzięki któremu basen, lodowisko  w Przasnyszu i cale zaplecze mogłoby zostać jednak wybudowane już wtedy.

Marszałek województwa zaproponował i w tej sytuacji bardzo korzystne rozwiązanie. Proponował, aby połączyć oba projekty – kolejkę i MCSZ w Przasnyszu. Zarząd Województwa będzie mógł rozpatrzyć taki projekt  jako projekt kluczowy. Starosta przasnyski zadeklarował się, że podejmie się realizacji takiego projektu pod warunkiem, że długość kolejki ograniczymy do trasy Rostkowo – Przasnysz – Krasne.

Sprawę utrącono w Przasnyszu…bo PSL miałby za duży sukces budując basen i lodowisko w Przasnyszu

 

Propozycja została wstępnie przyjęta, wystarczyło porozumieć się z gminami. Po przyjeździe do Przasnysza starosta zaproponował przasnyskim gminom wspólny projekt. Wójt gm. Czernice Borowe i Krasne początkowo ucieszyli się z tej propozycji. Po konsultacji z burmistrzem Przasnysza stwierdzili jednak, że sprawa musi być formalnie przyjęta uchwałą na walnym zgromadzeniu LOT. Nasi włodarze gminni, jako wiodące samorządy zobowiązały się zwołać zgromadzenie w ciągu tygodnia. Niestety sprawa zakończyła się na indywidualnych konsultacjach w Przasnyszu. Zgromadzenie nie zostało zwołane, a uchwały nie podjęto po dzień dzisiejszy, pomimo wielokrotnych monitów starosty Szczepankowskiego. Nieformalnie dochodziły do nas informacje, że wśród przasnyskich włodarzy ukształtował się pogląd, że PSL będzie miało zbyt duży sukces, a tak naprawdę to lodowisko i basen są Przasnyszowi nie potrzebne. Na marginesie, konkurencyjna kolejka i tak nie została zrealizowana, a pieniądze przepadły.

Powiat złożył wniosek unijny na basen i lodowisko w Przasnyszu po raz trzeci. Czy tym razem Miasto również będzie na nie ? 

Dlatego cieszyłoby nas obecne stanowisko Rady Miejskiej w  Przasnyszu jeśli Rada faktycznie, a nie werbalnie zaangażowałaby się w przedsięwzięcie. Będzie jednak ono bezużyteczne, jeśli burmistrz nadal będzie twierdził, że 40 tys. rocznie za bezpłatny dostęp dzieci i młodzieży z Przasnysza na MCSZ w Przasnyszu to dla Urzędu Miejskiego stanowczo za drogo i taniej będzie pływać w Ciechanowie. Trzeba zaakceptować, że utrzymanie kompleksu MCSZ w Przasnyszu będzie kosztować Miasto i Powiat po ok. 1 mln zł rocznie. Pozostaje jeszcze kwestia wiarygodności. Dotychczas wszystkie miejskie inwestycje, których budowy podjął się Powiat dobrowolnie, teraz Powiat musi utrzymywać sam, bo  Miasto po zakończeniu budowy zwyczajnie umowy wypowiedziało. Z takimi inwestycjami jak boiska, hala sportowa, czy chodniki Powiat sobie poradzi. Jednak basen i lodowisko to co innego. Chorzele co roku wpłacają do powiatu kilkaset tysięcy złotych na utrzymanie wspólnych inwestycji i nigdy nie było z tym kłopotu.

Z władzami Przasnysza niestety pomimo naszej najlepszej woli od lat nie możemy się dogadać na temat zawyżonych podatków od dróg do naszego szpitala, policji, i urzędu skarbowego, nie mówiąc o partycypacji w kosztach budowy, czy utrzymania.

Starostwo Powiatowe
w Przasnyszu


Sprawdź również

Teatr Trzech Pokoleń – premiera sztuki -„Drewniany talerz” – wg. Edmunda Morrisa – fotorelacja

Wczoraj Przasnyszanom niewątpliwej uczty kulturalnej dostarczyła premiera sztuki „Drewniany talerz” wg. Edmunda Morrisa w adaptacji …

error: ZAKAZ KOPIOWANIA!!!!