Będą przewozy autobusowe na terenie Przasnysza. Znamy trasy.

Już w najbliższych miesiącach będziemy mogli dojechać komunikacją zbiorową do najważniejszych instytucji w Przasnyszu. Podczas sesji 30 lipca 2019 r. Rada Miejska wyraziła zgodę na zawarcie porozumienia o współpracy partnerskiej z powiatem dotyczącej realizacji wspólnych przewozów autobusowych na terenie miasta. Komunikacja na nierentownych trasach będzie mogła liczyć na wsparcie z rządowego funduszu, a koszt realizacji połączeń dla miasta oszacowano na zaledwie 720 zł miesięcznie. To bez wątpienia krok w dobrym kierunku, ale porozumienie wzbudziło wątpliwości części radnych, a dyskusja miała chwilami emocjonalny przebieg.

O uruchomieniu komunikacji zbiorowej w Przasnyszu mówi się od dawna. Jeszcze w 2017 r. przasnyskie struktury SLD wystosowały petycję do poprzednich władz miasta (popartą głosami kilkuset mieszkańców) w sprawie utworzenia autobusu do szpitala. Waldemar Trochimiuk odrzekł wówczas, że miasta nie stać na takie rozwiązanie. Zawarcie porozumienia ma sprawić, że autobusy w Przasnyszu dojadą nie tylko do szpitala, ale również do urzędów, policji, sądu i cmentarza. Przewozy na sześciu różnych trasach mają „ruszyć” już we wrześniu, nie generując znacznych kosztów dla budżetu miasta.

Opracowane przez powiat porozumienie liczy zaledwie 3 strony i sporo tam niewiadomych. Trudno tam znaleźć choćby informację o cenie biletów, albo o częstotliwości kursowania autobusów. Wiemy natomiast, że zostanie zawarte na czas nieokreślony, z możliwością rozwiązania z trzymiesięcznym wypowiedzeniem, a partnerzy oszacowali cenę za jeden wozokilometr na 4,00 zł brutto. Deficyt pojedynczej linii komunikacyjnej ma wynieść 2,00 złote. Sądzimy jednak, że dwuzłotowy deficyt będzie raczej dotyczył pojedynczego kilometra, lub może przejazdu, nie zaś pojedynczej linii.

Wyraźnie podkreślono natomiast, że partnerzy zobowiązali się do pokrycia po 50% deficytu pojedynczych linii (przebiegających w granicach administracyjnych gminy), pomniejszonego o kwotę środków z dopłaty do wozokilometra z rządowego funduszu. Dodajmy, że dzięki spełnieniu jednej z obietnic z tzw. Piątki Morawieckiego samorządy mają otrzymywać dopłatę w wysokości nie wyższej niż 1 zł do 1 wozokilometra.

Porozumienie wskazuje ponadto, że miasto do spółki z partnerem wiodącym (powiatem) pokryją po 50 % dodatkowych kosztów (o ile takowe wystąpią). Próżno  szukać jednak wskazania źródeł pochodzenia tych kosztów. M.in. ta kwestia wzbudziła wątpliwości części radnych, ale dzięki dyskusji podczas posiedzenia komisji na temat komunikacji autobusowej w Przasnyszu dowiedzieliśmy się sporo więcej.

Ważny i potrzebny dla miasta projekt

Radny Sławomir Czaplicki podkreślił, że jest za tym aby przewozy powstały i jest to ważny dla miasta projekt. Zwrócił jednak uwagę na konieczność rozmieszczenia na terenie Przasnysza optymalnej liczby przystanków, aby jak największa liczba osób mogła z nich skorzystać.

Zdaniem radnego, mimo że intencja jest dobra, umowa o partnerstwie była pisana na kolanie, chybcikiem przed wyborami. Co więcej, istnieje możliwość zakwestionowania tak zawartego porozumienia przez wojewodę, ponieważ zapisy są niejasne. Problemem są m.in. dodatkowe koszty wynikające z realizacji umowy, które partnerzy mieliby ponosić po połowie.

– To porozumienie to gniot. Oczywiście intencja była bardzo dobra, ale z tego porozumienia wynikają dla miasta tylko obowiązki, nie mamy żadnych praw. Rozumiem, że jest presja czasu, bo do 12 sierpnia powiat musi porozumienie złożyć – zauważył radny Czaplicki.

Ripostował radny Jarosław Włodarczyk stwierdzając, że z porozumienia miasto odniesie wyłącznie korzyści, ponieważ przewozy na terenie Przasnysza zorganizuje powiat, a dzięki temu nierentowne linie będą mogły uzyskać dopłatę z rządowego funduszu. Podkreślił, że porozumienie jest właściwe, a dodatkowe nieprzewidziane koszty musiały zostać ujęte.

Stała stawka za bilety miałaby wynieść 5 zł. Bez względu na odległość

Wobec takiej informacji radny Sławomir Czaplicki chciał wiedzieć, czy nieprzewidziane koszty będą wynikać np. z awarii autobusów, a może z odszkodowań za urazy wśród pasażerów, ponieważ porozumienie nie precyzuje źródeł ich pochodzenia. Zwrócił się również z pytaniem do radnego Włodarczyka, o koszt przejazdu dla mieszkańców, który nie został podany w porozumieniu.

– Z tego co wiem będzie obowiązywał bilet ryczałtowy za jeden przejazd w wysokości 5 złotych – odparł radny Włodarczyk, będący jednocześnie dyrektorem Wydziału Komunikacji i Budownictwa w przasnyskim starostwie.

„Kurs na terenie miasta powinien kosztować złotówkę!”

– Proszę mi zatem to wyjaśnić. Nasi mieszkańcy za kurs z przystanku przy szkole nr 1 do szpitala zapłacą 5 zł. Taką samą stawkę zapłacą mieszkańcy jadący do Przasnysza z krańca powiatu – zauważył Sławomir Czaplicki. – Jestem za podjęciem uchwały, ale nie rozumiem dlaczego przasnyszanin, za kurs od gimnazjum do szpitala ma płacić 5 złotych, a ktoś kto dojedzie 30 kilometrów, również zapłaci 5 złotych. Chciałbym aby stawka za kurs na terenie miasta wyniosła złotówkę – podkreślił radny.

Radny Włodarczyk dowodził jednak, że różnicowanie stawek ze względu na odległość będzie wymagało zatrudnienia sztabu ludzi. – Stała opłata ryczałtowa będzie znacznie mądrzejsza – zaznaczył.

Radny Jan Ćwiek chciał wiedzieć, czy miastu będzie służyło odstąpienie od porozumienia, w przypadku jeśli nikt nie będzie chciał z przewozów korzystać. Zdaniem radnego po jakimś czasie powinna być możliwość weryfikacji zasadności utrzymywania transportu.

Jak przewozy będą funkcjonować, przekonamy się w praktyce

Z radnym Czaplickim zgodził się Piotr Kołakowski. – Rzeczywiście te zapisy budzą wątpliwości i nie są do końca czytelne. Chodzi o to, aby przewozy do których dopłacamy spełniły oczekiwania naszych mieszkańców. Porozumienie, które zawieramy nie rozwiewa naszych wątpliwości, ale zobaczymy jak to zafunkcjonuje w praktyce. Nie wiemy dziś ile będzie kosztowała podróż oraz czy przewozy okażą nieopłacalne – podkreślił.

Kres momentami żywiołowej dyskusji położył burmistrz Łukasz Chrostowski – Mówimy o kwocie 720 złotych miesięcznie, urząd miasta zapewne więcej płaci za wodę. To jest kwota tak mała, że powinniśmy to przyjąć i zobaczyć jak to się będzie rozwijało. Emocji jest dużo, ale trzeba iść dalej i zobaczyć co przyniesie przyszłość – dowodził.

Na terenie Przasnysza przewidziano 6 tras

Schemat przewozów na terenie miasta Przasnysz został opracowany przez powiat i obejmuje 6 tras schodzących się w sąsiedztwie dworca. Główną zasadą podczas ich ustalania była dostępność szpitala, sądu, urzędu skarbowego, policji oraz centrum.

* Pierwsza trasa obejmuje 6,3 km i rozpoczyna się od strony Mławy. Trasa biegnie ul. Marszałka Józefa Piłsudskiego, św. Stanisława Kostki, Słowackiego, Orlika, Sadową, al. Jana Pawła II, Baranowską, Makowską. Powrót ulicą Piłsudskiego w sąsiedztwo dworca przy ul. Leszno.

* Druga trasa będzie liczyć około 6,2 km i wieść będzie od strony Chorzel. Prowadzi ul. Słowackiego, Świerczewo, Osiedlową, Orlika, Sadową, Jana Pawła II, Baranowską, Makowską oraz Piłsudskiego do ul. Leszno.

* Trzecia trasa liczy 2,9 km, zaczyna swój bieg od strony Karwacza i prowadzi ul. Żwirki i Wigury, Broniewskiego, przy Szkole Podstawowej nr. 1, następnie ul. Starzyńskiego do Baranowskiej, dalej Makowską i Piłsudskiego do dworca przy ul. Leszno.

* Trasa czwarta (4,6 km) przewiduje wjazd od strony Ciechanowa ulicą Szosa Ciechanowska, Kolejową, do ul. Leszno.

* Piąta z tras licząca 7,1 km rozpoczyna się wjazdem od miejscowości Leszno (ul. Leszno). Prowadzi ul. Przemysłową, Makowską, al. Wojska Polskiego, Żwirki i Wigury, Baranowską, Jana Pawła II (nowy łącznik), Sadową, Orlika, Osiedlową, Świerczewo, Makowską i Piłsudskiego do dworca.

* Szósta trasa (6,4 km) wiedzie ul. Żwirki i Wigury, Baranowską, Jana Pawła II, Sadową, Orlika, Osiedlową, Świerczewo, Makowską i Piłsudskiego do dworca przy ul. Leszno.

Przewidziano utworzenie trzech nowych przystanków na terenie miasta. Wszystkie powstaną na ul. Kolejowej. Pierwszy przystanek stanie od strony Szosy Ciechanowskiej i dwa od strony ul. Leszno i zostały przewidziane m.in. dla pracowników KROSS-u. Przystanek, który obecnie znajduje się przy ul. Sadowej w sąsiedztwie szpitala, zostanie przeniesiony. Przewidziano dwie możliwości – albo zostanie umiejscowiony na nowym łączniku z al. Jana Pawła II, albo na odcinku pomiędzy rondem a Zakładem Energetyki Cieplnej na ul. Sadowej.

Uchwała wyrażająca zgodę na zawarcie porozumienia zapadła jednogłośnie i weszła w życie w dniu podjęcia.

M. Jabłońska


19
Skomentuj artykuł

avatar
9 Liczba wątków
10 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętsze tematy
14 Comment authors
JanAnetaBartekSylMarcin Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Irena
Gość
Irena

Super sprawa dla nas seniorów.

Mati
Gość
Mati

Wiadomo jakie będą kursować autobusy? Stare autosany, czy jakieś nowsze bezprogowe z ułatwieniem dla seniorów i niepełnosprawnych ?

Xyz
Gość
Xyz

5 złotych za bilet to gruba przesada, taki bilet nie powinien być droższy niż 2 złote

przasnysz
Gość
przasnysz

Slawek walczy o 1zl

Xyz
Gość
Xyz

Złotówka może być za mało, ale dwa powinno być ok, więcej ludzi będzie wtedy jeździć i przewoźnik mniej nie zarobi

.....
Gość
.....

Czyli od ul szosy ciechanowskiej do szpitala się nie dojedzie?? . Tylko do ul Leszno.

Tomek
Gość
Tomek

Dojedzie, z przesiadką 😀

Anka
Gość
Anka

Na ten sam bilet z przesiadką????

Tomek
Gość
Tomek

Z tego co widzę żadna trasa nie będzie przebiegała przez strefę gospodarczą ul. Sierakowo.
Chyba że jestem w błędzie, oświeci ktoś?

Elżbieta
Gość
Elżbieta

Przedstawione trasy dotyczą miasta Przasnysz. Sierakowo to gmina Przasnysz (a więc odrębny samorząd). Trudno wyobrazić sobie, aby nie zaplanowano kursu miasto Przasnysz – Sierakowo- Karwacz i dalej. Trasy wyznacza powiat.

Anonimek
Gość
Anonimek

5 zł to przesada, w innych miastach bilet kosztuje max 2 zl nie wspominając o biletach ulgowych które nie kosztują nawet 2 zł 🙂

Anka
Gość
Anka

Dla seniora 5zl ????

Marcin
Gość
Marcin

5 zl to i tak mniej niz taksowka a byc moze bilety stanieja jak bedzie zapotrzebowanie narazie nie ma co narzekac a innych miastach wcale nie jest taniej

Bartek
Gość
Bartek

W Mławie bilet miejski jednorazowy kosztuje 4zł.

Elżbieta
Gość
Elżbieta

W Mławie komunikacja dla mieszkańców miasta jest bezpłatna. Płacą tylko przyjezdni.

Syl
Gość
Syl

Brawo

Aneta
Gość
Aneta

Nie ma żadnego przystanku dla ludzi którzy jeżdżą do dużych zakładów pracy. Krossowcy od dworca będą musieli sobie dojść a Abbowcy będą dalej zapylać pieszo cała trasę.

Jan
Gość
Jan

na ul. Leszno mają być 2 przystanki więc i z Krosu i Abb bedą mieli blizej niż z Orlika na rowerach.

Jan
Gość
Jan

Bardzo dobre rozwiązanie.Jeszcze nie zaczęli a już sie wszystko nie podoba. Bilet za 5 zł to i tak mam na dwa przejazdy niż taxi 10zł raz.Pozwólcie żeby coś sie ruszyło.Jeden zł to śmieszne ,Jak ktoś jedzie na tamten cmentarz to musi Tax zapłacić 20 zł w tą i z powrotam. Proszę pomyśleć i nie utrudniać.Kto nie musi niech nie korzysta.