Wielki Brat będzie miał baczenie na wszystkie wylotówki z Przasnysza. Dodatkowe kamery także na os. Orlika.

Dotychczas sprawcy przestępstw mogli opuścić nasze miasto niepostrzeżenie. Niebawem ich samochody nie umkną oku Wielkiego Brata. Kamery mają sobie poradzić także z lokalnymi rzezimieszkami na osiedlu Orlika.

 

Choć miejskie inwestycje nie przebiegają z wymarzoną dynamiką, jedna kwestia zdecydowanie uległa poprawie. Jest nią monitoring, który burmistrz sukcesywnie rozwija od początku kadencji.

Rozbudowa i unowocześnienie sieci monitoringu były wśród wielu przedwyborczych zapowiedzi burmistrza Łukasza Chrostowskiego. Wyczekiwane przez mieszkańców i funkcjonariuszy Centrum Monitoringu Wizyjnego z prawdziwego zdarzenia uruchomiono pod koniec maja 2019 r. Wtedy w budynku Urzędu Miasta powstała centrala obsługiwana przez przeszkolonych operatorów. W celu błyskawicznego powiadamiania została uruchomiona „gorąca linia” z oficerem dyżurnym przasnyskiej komendy. Bardzo szybko pojawiały się pierwsze sukcesy, polegające m.in. na ustaleniu sprawców aktów wandalizmu.

 

Obecnie miasto jest monitorowane całodobowo przez ponad 70 kamer. Większość z nich powstała w latach 2019 i 2020. Najbardziej newralgiczne punkty monitoringu to Rynek, Wembley, Park Miejski, ul. Orlika oraz sąsiedztwo całodobowych sklepów z alkoholami. Prędko okazało się, że kamery są niezbędne również w innych miejscach.

 

Wędrujące kamery

Po serii włamań do mieszkań w Przasnyszu, do których doszło pod koniec 2019 r., miasto na prośbę policji zdemontowało mobilny zestaw kamer ustawiony w okolicy Zespołu Szkół Powiatowych przy ul. Mazowieckiej, a monitoring czasowo został przeniesiony na jedną z miejskich wylotówek, aby namierzać lub odstraszać, będących na gościnnych występach, złodziei.

 

Nagrania z monitoringu ze wszystkich tras wylotowych ułatwiły pracę śledczym. Komenda Powiatowa Policji podziękowała burmistrzowi za pomoc, ponieważ po tym, jak kamery zaczęły chronić wszystkie wylotówki, złodzieje nie poważyli się na kolejne włamania, licząc się z tym, że w stosunkowo łatwy sposób mogą zostać „namierzeni”.

 

Po niedługim czasie kamery powróciły w okolice ZSP, ale doświadczenia zebrane podczas obserwacji wylotówek z Przasnysza, uświadomiły włodarzom, jak kluczowe dla bezpieczeństwa mieszkańców jest objęcie stałym nadzorem wszystkich, prowadzących za miasto tras. Ma to nastąpić do końca 2021 r.

 

– Prowadzimy rozmowy z Komendą Powiatową Policji i Starostwem Powiatowym w Przasnyszu, aby jeszcze w tym roku kompleksowo zmonitorować WSZYSTKIE drogi wjazdowe do Miasta Przasnysz. Będzie to ogromny krok w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa naszym mieszkańcom i dodatkowe narzędzie dla Policji przy kradzieżach i włamaniach – wyjaśnił burmistrz Łukasz Chrostowski.

 

Kolejnym problemem dotyczącym bezpieczeństwa, jest także rozwój sieci monitoringu na osiedlu Orlika, gdzie we znaki dają się lokalni opryszkowie, miłośnicy awantur, drobnych kradzieży i alkoholowych libacji. O ustawienie kamer w okolicy ul. Lipowej mieszkańcy apelowali nie tylko do władz miasta, lecz także swoich przedstawicieli w Radzie Miejskiej. Na instalację nowych punktów monitoringu na największym przasnyskim osiedlu naciskali u burmistrza radni Piotr Kołakowski i Sławomir Czaplicki. Ich głosy właśnie zostały wysłuchane.

 

– Monitoring, który powstanie przy ul. Orlika 23 oraz Lipowej 10, to współpraca pomiędzy Miastem Przasnysz, Spółdzielnią Mieszkaniową i MZGKiM, którzy – jako zarządcy obiektów – będą partycypować w kosztach zakupu kamer. W tej chwili została wszczęta procedura wyłonienia wykonawcy tego zadania. Cena jednego zestawu kamer to około 4 -5 tys. zł brutto – poinformował naszą redakcję włodarz, zachęcając wszystkich zarządców nieruchomości do współpracy w tym zakresie.

 

M. Jabłońska


 

guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Arkadiusz
Arkadiusz
1 miesiąc temu

Dobrze że te kamery będą, czesto jak bierzemy kogoś do pracy na położenie kostki czy wykończenie wnętrz a później cos zobaczą i przyjdą nocą