Wywiad z Krzysztofem Iwulskim, kandydatem na wójta gminy Jednorożec.

W ubiegłym tygodniu mieszkańców powiatu, a zwłaszcza Gminy Jednorożec, zelektryzowała informacja, że Krzysztof Iwulski będzie kandydował na wójta. Deklaracja młodego, energicznego, ale jednocześnie już doświadczonego i działającego na rzecz lokalnej społeczności człowieka została przyjęta bardzo życzliwie, o czym świadczą liczne polubienia i pozytywne komentarze na profilu facebook’owym, jak również w przestrzeni publicznej.

Jedna z osób skomentowała następująco: „Aby być wójtem trzeba dużo ciężkiej pracy, wytrwałości, dotrzymywania danych wcześniej obietnic, rozsądnych decyzji, wsłuchania się w potrzeby Jednorożan, mądrych decyzji, nie negowania podpowiedzi mądrych doradców, a przede wszystkim nie szkodzić a robić wszystko aby nasz Jednorożec był coraz piękniejszy i stał się najpiękniejszym miejscem w Polsce”.

Czy jest Pan przygotowany do podjęcia tego wyzwania?

Krzysztof Iwulski: Ta gmina to mój dom, który wybrałem mając wiele innych możliwości. Urodziłem się w Jednorożcu, tutaj się realizuję i dla Gminy Jednorożec chcę nadal pracować, wykorzystując moje umiejętności, doświadczenie i powołanie, po to żeby mieć poczucie dobrze spełnionego obowiązku i wypełnionej życiowej misji. Tak, biorąc pod uwagę to co potrafię, kim jestem i jakie są wysuwane względem mnie oczekiwania, mogę śmiało powiedzieć, że czuję się przygotowany do wzięcia sterów tej gminy w swoje ręce i skutecznego zarządzania naszym wspólnym majątkiem. Przez większość swojej pracy zawodowej jestem przedsiębiorcą i bardzo dobrze rozumiem potrzeby tej wartościowej grupy społecznej. Przez prawie 5 lat pracowałem w samorządzie, szkolnictwie, kulturze i sporcie. Obecnie jestem prezesem Stowarzyszenia „Przyjaciele Ziemi Jednorożeckiej”. Kilka lat pracowałem jako nauczyciel w szkołach publicznych oraz jako pracownik i menadżer w prywatnych firmach. Poznałem pracę i życie w różnych miejscach i posiadam szeroką wiedzę i doświadczenie, które chcę spożytkować dla dobra naszej Małej Ojczyzny.

Kiedy rozpocznie Pan kampanię wyborczą?

Krzysztof Iwulski: Na razie jestem bardzo zaangażowany w pracę zawodową i społeczną. Wykorzystuję jednak każdą wolną chwilę na rozpoznawanie potrzeb i oczekiwań mieszkańców w poszczególnych miejscowościach. W okresie wakacyjnym będę miał na to trochę więcej czasu i myślę, że we wrześniu, po ogłoszeniu przez PKW wyborów, przedstawię swój program i rozpocznę tzw. kampanię wyborczą, chociaż w moim przekonaniu, praca wójta powinna być oparta o nieustanny dialog ze społeczeństwem a nie tylko przed wyborami.

Jak Pan sobie wyobraża swoją pracę na stanowisku wójta?

Krzysztof Iwulski: Uczciwa praca od pierwszego dnia urzędowania. Z kalendarzem w ręku, punkt po punkcie, realizowanie planów wyrażonych w obietnicach wyborczych i wykorzystywanie nadarzających się okazji. Chcę złamać stereotyp, że program wyborczy to tylko tzw. „kiełbasa wyborcza”. Chciałbym być wójtem wszystkich mieszkańców, niezależnie od wyrażanego przez nich poparcia dla mnie czy też krytyki. Chcę działać w równym stopniu dla dobra wszystkich. Nie będę podburzał jednych mieszkańców przeciwko drugim tylko dążył do zjednoczenia wysiłków wszystkich dla dobra wspólnej sprawy. Żyjemy w czasach trudnych, ale też w czasach o niespotykanych dotychczas możliwościach rozwoju i dobrobytu, które należy wykorzystać jak najlepiej aby doprowadzić do skokowego rozwoju i poprawy jakości życia mieszkańców.

No właśnie, jest to stanowisko publiczne, pod pewnymi względami niewdzięczne. Czy jest Pan odporny na krytykę?

Krzysztof Iwulski: Tak, nawet ze swoich porażek można wyciągać pozytywne wnioski na przyszłość i dzięki temu nie powtarzać błędów. Krytykę będę traktował jako inspirację do przemyśleń i korekty swojego postępowania i decyzji a nie, jak to niestety często bywa, jako atak na moją osobę.

Obserwując Pana działania można mieć wrażenie, że jest Pan otwarty na kontakty z ludźmi. Czy można liczyć na to, że będzie tak również gdy zostanie Pan wójtem?

Krzysztof Iwulski: Tak, mam w sobie dużo empatii i wrażliwości na potrzeby i problemy ludzi. Zawsze czuję się zobowiązany pomóc gdy przychodzą do mnie osoby z prośbą o radę lub wsparcie w rozwiązaniu ich problemów. Dobrze mi się rozmawia zarówno z ludźmi prostymi jak i wykształconymi. Mam bardzo dobry kontakt z dziećmi i młodzieżą, dorosłymi ale również z osobami starszymi. Chyba dlatego, że spędzałem dużo czasu z moją babcią śp. Leokadią Iwulską z d. Badurek. Bardzo dobrze rozumiem ludzi w starszym wieku. Myślę też o zaoferowaniu dużego wsparcia osobom niepełnosprawnym. Aby mogli na równi brać udział w życiu publicznym i bez kompleksów pracować dla naszego dobra. Jeśli zostanę wójtem to będę utrzymywał żywy kontakt ze wszystkimi mieszkańcami i ich słuchał. Będę odbywał regularne robocze dyżury we wszystkich miejscowościach. Będę też łatwo osiągalny przez media społecznościowe.

Bardzo intensywnie Pan pracuje: prowadzi Pan szkołę językową i sam uczy angielskiego, księgarnię, kieruje Pan bardzo bogatą działalnością Stowarzyszenia „Przyjaciele Ziemi Jednorożeckiej”, znajduje Pan czas na naukę i rozwijanie swoich kompetencji, nie mówiąc o innych sprawach, które Pan robi, a jest ich bardzo dużo. Jak udaje się to Panu wszystko pogodzić?

Krzysztof Iwulski: Jest tych spraw bardzo dużo, to prawda, czasami sam się dziwię, że daję radę. Udaje mi się to dzięki doświadczeniu, wiedzy i umiejętności podejmowania szybkich decyzji. W trakcie swojej dotychczasowej pracy rozwinąłem bardzo umiejętności planowania i realizacji planów, to bardzo pomaga. Największe chyba jednak znaczenie ma to, że jest wiele osób otwartych na współpracę i na wzięcie części odpowiedzialności na siebie. Dzięki nim możemy być tak skuteczni w działaniach Stowarzyszenia „PZJ”. Zawsze będę wyrażał za to wdzięczność. Wiadomo, że razem można wszystko. Jestem tak skuteczny i silny, jak silne jest poparcie ludzi dla moich działań, dlatego nigdy nie zaniecham rozmowy i współpracy z mieszkańcami.

Jakie są Pana plany na najbliższy czas?

Krzysztof Iwulski: Pełne zaangażowanie w działania Stowarzyszenia „PZJ”. Dzięki pozyskaniu pieniędzy z Urzędu Marszałkowskiego w tym roku przeprowadzimy po raz drugi Festyn Jednorożecki. Otrzymaliśmy też finansowanie z Lokalnej Grupy Działania „Kurpsie Razem”, dzięki czemu uruchomimy stację pogodową w Jednorożcu. Poza tym ze wsparciem finansowym Gminy Jednorożec i Powiatu Przasnysz zrealizujemy Przegląd Artystyczny „Pokaż swój talent!” i Plenerowe Kino Letnie. W planach mamy też wiele innych działań na rzecz mieszkańców Gminy Jednorożec.

Dziękujemy za rozmowę.

Krzysztof Iwulski: Serdecznie dziękuję w imieniu swoim, Stowarzyszenia „PZJ” i mieszkańców Gminy Jednorożec.

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...