Urząd Miasta w Przasnyszu znak STOP wymieniał od ubiegłego roku. Po naszej interwencji znak stanął w ciągu kilku godzin.

Nie sposób kwestionować wartości znaków i przepisów drogowych, bo ich przestrzeganie zapewnia bezpieczeństwo. Dlatego istnieje wymóg dbałości o infrastrukturę znaków przez zarządcę drogi. Nie można wymagać od kierowcy, by domyślał się znaczenia oznakowania. Niestety tak jest w przypadku znaku STOP, który możemy ocenić jedynie na podstawie jego kształtu. Całymi miesiącami nie działo się nic. Na skutek naszej interwencji nagle stał się cud.

 

Wymogi, które muszą spełniać znaki drogowe, określają niezwykle rygorystyczne przepisy. Znajdziemy tu bardzo szczegółowe zasady dotyczące oznakowania. Są m.in. podane dokładne odległości ustawienia znaku od krawędzi jezdni, jego wysokość,  rozmiary, a nawet kąt nachylenia oraz minimalny odstęp pomiędzy kolejnymi znakami.

Na tym jednak nie koniec, ponieważ obowiązujące w Polsce znaki drogowe muszą posiadać także dokładnie wyznaczony kolor, w przeciwnym razie nie spełniają wymogów określonych dla znaków i można uznać, że stoją jedynie ku ozdobie.

Tak jest w przypadku znaku STOP stojącego na wylocie ul. Michała Obojskiego w ul. Konstantego Pukiańca, którego znaczenia możemy się domyślać jedynie po kształcie, bo wyblakł kompletnie. Czy to oznacza, że możemy się do niego nie stosować?

Odpowiemy dyplomatycznie – nie radzimy próbować, bo wymuszenie pierwszeństwa przejazdu jest jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych w Polsce, choć w takim przypadku ustalenie sprawcy może być kłopotliwe, ponieważ znak jest nieczytelny i trudno go uznać za obowiązujący. W takiej sytuacji możemy próbować odmówić przyjęcia mandatu i skierować winę na zarządcę drogi – którym w tym przypadku jest miasto Przasnysz. To rodzi również możliwość roszczeń odszkodowawczych, które – o ile sąd przyzna nam rację – obciążą kasę miasta. W ten sposób za niefrasobliwość urzędu zapłacą, jak zwykle, podatnicy.

Policja zapewnia, że interweniowała trzykrotnie

Czyżby urząd miasta nie zdawał sobie sprawy z sytuacji? Okazuje się, że wiedział o niej znakomicie, ponieważ jak zapewnił nas rzecznik prasowy przasnyskiej policji asp. sztab. Krzysztof Błaszczak był o niej oficjalnie informowany — i to trzykrotnie.

Funkcjonariusze drogówki co jakiś czas robią rekonesans dotyczący znaków drogowych na terenie całego powiatu. Sprawdzają, czy oznakowanie jest kompletne, właściwie ustawione i czytelne, a wszelkie sugestie są przekazywane do zarządców dróg. Jak udało nam się dowiedzieć, wyblakły znak STOP również został dostrzeżony, dlatego naczelnik wydziału ruchu drogowego kom. Robert Seferyn jeszcze w ubiegłym roku dwukrotnie zwracał się pisemnie do urzędu miasta, wskazując na potrzebę konserwacji oznakowania.

Pismo dotyczące konieczności wymiany znaku zostało skierowane do magistratu ponownie również w tym roku – 27 marca. 9 kwietnia urząd miasta poinformował pisemnie komendę, że znak zostanie wymieniony na nowy. Kończy się pierwsza dekada czerwca, a znak uparcie tkwił na swoim miejscu.

Zapytaliśmy więc burmistrza, kiedy nastąpi wymiana. Przesłaliśmy również zdjęcie wyblakłego znaku, wykonane wczoraj. Okazuje się, że przebywający na urlopie burmistrz zmobilizował urzędników do działania, jednocześnie dziękując mediom „za obywatelską postawę”.

Bezskutecznie pytaliśmy o przyczyny zwłoki, jednak sprawa nagle przybrała pozytywny obrót. Dziś możemy poinformować, że znak został wymieniony na nowy, o czym świadczy przesłane do nas zdjęcie. Udało się w ciągu kilku godzin.

M. Jabłońska


 

guest
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
pan winko
pan winko
3 miesięcy temu

Znak stop jest tak zaprojektowany i charakterystyczny, aby nawet, gdy zimą śnieg na niego nawieje kierowca będzie wstanie go rozpoznać. Jedyny znak ośmiokątny… Osoba , która lekceważy znaki, a w szczególności „stop” to nawet jeśli by tam stał wielkości Belwederu i tak się nie zatrzyma…

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
odpowiada  pan winko
3 miesięcy temu

No ale łatwiej przegapić sześciokąt czerwony czy sześciokąt w kolorze naleśnika?

pan winko
pan winko
odpowiada  Marek (prawdziwy)
3 miesięcy temu

Sześciokąta to ja tu nie widzę… polecam powrót do szkoły i powtórkę z figur płaskich

Konfitura
Konfitura
3 miesięcy temu

Powinny być tak zrobione żeby nie wyblakły

Xyz
Xyz
3 miesięcy temu

Czyli wszystko załatwiamy przez interwencję, a może wynagrodzenie urzędników też od tego uzależnić?