Czy w Przasnyszu wzorem Ciechanowa powstanie bar mleczny?

Przasnyszanie od lat chcieliby, aby było w naszym mieście miejsce, gdzie można zjeść smaczny posiłek za grosze – taki jak u mamy. Jeden z przedsiębiorców badał lokalny rynek i wskazania mieszkańców padły właśnie na bar mleczny, gdzie za małe pieniądze mogliby posilić się seniorzy i uczniowie. Pomysł otwarcia takiego przybytku ogłosiły właśnie władze Ciechanowa. Sprawdziliśmy, czy uda się w Przasnyszu.

 

Kiedy władze Przasnysza z powodu pandemii skreślają kolejne inwestycje, w Ciechanowie gwiżdżą na koronawirusa i zapowiadają otwarcie miejskiego baru mlecznego, w którym zatrudnienie znajdą osoby niepełnosprawne.

 

Ciechanowski  bar mleczny mieścić się będzie w zaniedbanym dotychczas budynku, który nie tylko odzyska blask, ale będzie służył mieszkańcom, zapewniając im niedrogie wyżywienie.

– Szykujemy kolejny ciekawy projekt inwestycyjny. Zaniedbany budynek przy ul. Fabrycznej 2 zostanie odnowiony i powstanie tam m.in. Bar Mleczny. Chcemy, żeby był on prowadzony w ramach spółdzielni socjalnej przez zatrudnione tam osoby niepełnosprawne. Wszystko ma zostać sfinansowane (zarówno inwestycja, jak i bieżąca działalność) ze specjalnego funduszu, który wspiera takie projekty. Do końca tego roku zostanie opracowana dokumentacja techniczna modernizacji obiektu, a wczoraj wpłynęło do nas aż 7 ofert od różnych wykonawców na to zadanie. W efekcie końcowym będziemy mieli stylowe miejsce z dobrym i tanim jedzeniem, w odnowionym obiekcie, który sam się utrzyma. Do tego dochodzi aktywizacja osób niepełnosprawnych i kolejny nowy atrakcyjny punkt spotkań na mapie miasta — poinformował prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński.

 

Miasto Przasnysz też dysponuje zaniedbanym budynkiem, ale zamiast myśleć o sposobach jego zagospodarowania, czyni starania, aby się go pozbyć. Tak jest w przypadku starego młyna, gdzie przez ponad 45 lat mieścił się sklep ogrodniczy. Obecnie budynek stoi pusty, niszczeje i czeka na kupca, bo w ubiegłej kadencji burmistrz Waldemar Trochimiuk, przy wparciu radnych z Porozumienia Ponad Podziałami, zadecydował o sprzedaży nieruchomości. Informowaliśmy o tym tu:

Młyn w Przasnyszu idzie pod młotek. Zniknie najstarszy sklep ogrodniczy w mieście.

Nowy burmistrz  Łukasz Chrostowski wycofał się ze sprzedaży dawnego placu buraczanego przy ul. Gołymińskiej. Jest to miejsce, gdzie podczas remontu targowiska przy ul. Polnej odbywał się handel, a obecnie szkolą się adepci sztuki kierowania pojazdami. Sprzedaż młyna jest jednak nadal aktualna, o czym głosi umieszczony na budynku banner.

Czy nie można byłoby zaniechać prób sprzedaży młyna i spróbować zorganizować tam bar mleczny podobny do tego zaplanowanego w Ciechanowie? – zapytaliśmy burmistrza. Odpowiedź jest bardzo dyplomatyczna, ponieważ zagospodarowanie lokalu włodarz uzależnia od pozyskania funduszy norweskich.

 

– Miasto dysponuje małą liczbą wolnych budynków. Budynek przy ul. Św. Stanisława Kostki pomimo kilkakrotnych prób, nie został sprzedany. Wymaga on generalnego remontu i dostosowania do potrzeb prowadzonej w nim działalności. Mamy kilka koncepcji na użytkowanie budynku, są one przedmiotem analizy w ramach II etapu programu Rozwój Lokalny. Szczegółowe planowanie w tym zakresie jest przed nami. Przeznaczenie budynku będziemy określać na podstawie potrzeb, szczegółową analizę możliwości lokalowych i kosztów. Uczynimy to wspólnie z doradcami Związku Miast Polskich, którzy wspierają nas na tym etapie projektu – odparł burmistrz Łukasz Chrostowski, dodając, że koncepcja rozwoju, w tym poszczególnych projektów, będzie konsultowana z mieszkańcami.

 

M. Jabłońska


 

guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Xyz
Xyz
3 miesięcy temu

Tylko wielkie słowa i brak konkretów, ale to już znamy

Pawełek
Pawełek
3 miesięcy temu

„Kiedy władze Przasnysza z powodu pandemii skreślają kolejne inwestycje”

To dziwne bo do tej pory też jakoś specjalnie nie było widać inwestycji. Jak można skreślić coś czego nie ma?