Strefa gospodarcza w Chorzelach. Dzieło sztuki czy cud drogowej inżynierii?

Jeden z uznanych przasnyskich regionalistów, odbywający w sezonie letnim liczne rowerowe wycieczki, na terenie strefy gospodarczej w Chorzelach natknął się na zastanawiające znalezisko. Była nim ogromnych rozmiarów opona, zasłaniająca wlot do studzienki kanalizacyjnej. Rozwiązanie nie tylko nowatorskie, ale i praktyczne. O fenomen zapytaliśmy starostwo.

 

„Niedaleko od szosy. Myślicie, że ktoś zgubił lub porzucił to olbrzymie koło? Tak na strefie w Chorzelach zabezpieczono studzienkę przy nowej jezdni” – napisał regionalista Jan Chmielewski, załączając fotografię.

Zadziwieni nietypowym znaleziskiem, postanowiliśmy sprawdzić u właściciela tego terenu, czy zasłanianie wylotów studzienek oponami to jakaś nowa moda, a może sposób na promocję powiatu? Okazuje się, że źródło fenomenu przypuszczalnie tkwi gdzie indziej, natomiast sprawa zostanie wnikliwie zbadana przez odpowiednie służby.

 – Przyczyn zaistniałej sytuacji może być kilka: ktoś mógł ukraść wieko studzienki kanalizacyjnej w celu sprzedaży jako złom, ta sama osoba (lub inna) mogła wykorzystać porzuconą oponę do „zabezpieczenia” otwartej studzienki – odparło przasnyskie starostwo.

Dowiedzieliśmy się również, że sprawę zweryfikują i wyjaśnią pracownicy Powiatowego Zarządu Dróg, którzy regularnie usuwają odpady różnych gabarytów pozostawione przez mieszkańców na terenach przasnyskich stref gospodarczych.

M. Jabłońska


 

guest
17 komentarzy