fot. Jan Chmielewski
Jeden z uznanych przasnyskich regionalistów, odbywający w sezonie letnim liczne rowerowe wycieczki, na terenie strefy gospodarczej w Chorzelach natknął się na zastanawiające znalezisko. Była nim ogromnych rozmiarów opona, zasłaniająca wlot do studzienki kanalizacyjnej. Rozwiązanie nie tylko nowatorskie, ale i praktyczne. O fenomen zapytaliśmy starostwo.
„Niedaleko od szosy. Myślicie, że ktoś zgubił lub porzucił to olbrzymie koło? Tak na strefie w Chorzelach zabezpieczono studzienkę przy nowej jezdni” – napisał regionalista Jan Chmielewski, załączając fotografię.
Zadziwieni nietypowym znaleziskiem, postanowiliśmy sprawdzić u właściciela tego terenu, czy zasłanianie wylotów studzienek oponami to jakaś nowa moda, a może sposób na promocję powiatu? Okazuje się, że źródło fenomenu przypuszczalnie tkwi gdzie indziej, natomiast sprawa zostanie wnikliwie zbadana przez odpowiednie służby.
– Przyczyn zaistniałej sytuacji może być kilka: ktoś mógł ukraść wieko studzienki kanalizacyjnej w celu sprzedaży jako złom, ta sama osoba (lub inna) mogła wykorzystać porzuconą oponę do „zabezpieczenia” otwartej studzienki – odparło przasnyskie starostwo.
Dowiedzieliśmy się również, że sprawę zweryfikują i wyjaśnią pracownicy Powiatowego Zarządu Dróg, którzy regularnie usuwają odpady różnych gabarytów pozostawione przez mieszkańców na terenach przasnyskich stref gospodarczych.

M. Jabłońska
