Nasza interwencja. Rwąca rzeka w Krasnem. To nie atrakcja wodna, tylko utrapienie mieszkańców [VIDEO]

Na głównej ulicy w Krasnem, będącej drogą powiatową, po opadach deszczu wzbiera woda, spływająca na okoliczne posesje. Choć problem pogłębił się po przebudowie ulicy, powiat przasnyski źródła problemu upatruje po stronie gminy Krasne. Wójt Michał Szczepański odpowiada krótko: to stek bzdur. Problem jednak uda się rozwiązać.

 

Do naszej redakcji zgłosiła się mieszkanka Krasnego pani Katarzyna, będąca właścicielką posesji, na którą – po obfitych opadach – spływa woda zebrana z długiego odcinka ulicy Mickiewicza, będącej główną ulicą we wsi. Choć problem w mniejszym lub większym nasileniu trwa od lat, pani Katarzyna zapewnia, że pogłębił się po niedawnej przebudowie ulicy, której zarządcą jest powiat przasnyski. Na całym odcinku drogi zaprojektowano bowiem tylko dwie studzienki odprowadzające wodę, które w razie opadów szybko się zapychają, zaś profil ulicy wykonano tak, że w centralnej osi jezdni znajduje się podwyższenie, powodujące, że woda rwącym potokiem spływa na działkę naszej czytelniczki, prowadząc do podtopień.

 

Do naszej redakcji trafił również film nakręcony po burzy 22 czerwca, który jasno obrazuje, że istnieje poważny problem. Zwróciliśmy się do powiatu z prośbą o identyfikację jego źródła wraz ze wskazaniem, czy i jak można go rozwiązać. Chcieliśmy także wiedzieć: kto odpowiada za ten stan rzeczy – projektant, a może wykonawca przebudowy ulicy i kto zapłaci za rozwiązanie problemu.

Po przesłaniu naszych pytań do starostwa, na drodze oraz posesji doszło do wizji terenowej z udziałem przedstawicieli Powiatowego Zarządu Dróg, sekretarza gminy Krasne oraz poszkodowanej mieszkanki, której posesja po burzy z powodzeniem może robić za odkryty basen – podobny do tego, jaki powiat miał jeszcze tego lata otworzyć w Przasnyszu. Różnica jest taka, że basen w Przasnyszu pozostaje nadal w sferze marzeń, zaś ten w Krasnem – całkiem realny – jest źródłem poważnych problemów i zniszczeń.

 

Winna droga gminna

W pierwszych słowach odpowiedzi powiat zapewnił nas, że fakt wystąpienia podtopienia w zgłaszanej lokalizacji nie jest winą projektanta ani wykonawcy remontu drogi powiatowej w ciągu ul. Mickiewicza w Krasnem. Wina leży… po stronie gminy, która jest właścicielem żwirowej uliczki, biegnącej prostopadle do powiatowej drogi.

 

– Po dogłębnym zbadaniu sprawy przez Powiatowy Zarząd Dróg w Przasnyszu podczas wizji lokalnej ustalono, iż wspomniana działka położona jest niżej, niż droga powiatowa oraz droga gminna. Istotną kwestią w tej sprawie jest fakt, iż droga gminna, znajdująca się po jednej stronie działki (dojazdowa do drogi powiatowej), nie posiada odwodnienia, zatem to może być głównym powodem zalewania działki podczas intensywnych opadów: studzienki i rowy przy drodze powiatowej nie nadążają z odprowadzaniem wody, która dodatkowo spływa z drogi gminnej (bez melioracji) – odparł powiat.

Aby zapobiec wystąpieniu podobnej sytuacji w przyszłości, starosta przasnyski zlecił wyczyszczenie studzienek, które znajdują się w problematycznej lokalizacji na drodze powiatowej, jednak jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem problemu byłoby wykonanie odpływów (studzienek kanalizacyjnych lub rowu melioracyjnego) na drodze gminnej.

 

Stek bzdur

Odpowiedź powiatu wpędziła w osłupienie nie tylko naszą czytelniczkę, ale i wójta gminy Krasne Michała Szczepańskiego, który problem zalewanej posesji zna od podszewki.

– Zarówno władze Gminy jak i również Pani Katarzyna nie mamy wątpliwości, iż zalewanie nieruchomości następuje po przebudowie ul. Mickiewicza. Wskazanie, że brak odwodnienia drogi gminnej (ul. Polnej) „może być głównym” powodem zalewania działki podczas intensywnych opadów jest stwierdzeniem, które wymaga jednego komentarza – stek bzdur – ocenił dosadnie wójt.

Michał Szczepański podkreśla także, że modernizacja ul. Mickiewicza została wykonana zgodnie ze sztuką budowlaną, a jeżeli nastąpiło przeoczenie i niedopatrzenie w kwestiach związanych ze spływem wody, należałoby zachować się odpowiedzialnie, przyznać się do błędu i poprawić to, co się nie udało.

Nazajutrz po rozmowie z wójtem, coś jednak w sprawie drgnęło i nadeszły znakomite wieści. 13 lipca otrzymaliśmy telefon od naszej czytelniczki, która z radością poinformowała nas, że na ulicy Mickiewicza przy jej posesji pojawili się przedstawiciele i robotnicy Powiatowego Zarządu Dróg, którzy rozebrali kostkę brukową na chodniku, w celu przebudowy i podwyższenia wjazdu. Obiecano także dodatkową kratkę odwadniającą, znajdującą się na wprost problematycznej działki wraz z odwodnieniem do stawu. Zapewnienie o pracach, dotyczących drogi gminnej, pani Katarzyna usłyszała również od wójta Michała Szczepańskiego, który obiecał wykonanie rowu wzdłuż żwirowej uliczki i odprowadzenie wód do rowu głównego. Prace mają rozpocząć się już w przyszłym tygodniu.

Wszystko wskazuje więc na to, że opisane prace pozwolą uwolnić mieszkańców od niechcianych wodnych atrakcji.

 

M. Jabłońska

guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Nie
Nie
18 dni temu

Pani Kasiu będzie dobrze. Naprawią pewnie

MGK
MGK
18 dni temu

Ciekawe czy Starosta teraz zrobi sobie selfie przy bublu i wrzuci na fb. Gmina Krasne dla władz powiatu od lat była i jest kulą u nogi. Zajęci byli i są świętą wojną, pomiędzy Przasnyszem a Chorzelami i na odwrót. Szkoda tylko, że obietnice wyborcze wciąż są w planach tylko planach i pewnie przypomną sobie o nich w momencie wyborów samorządowych.

maxx
maxx
17 dni temu
odpowiada  MGK

Niech zabiorą te Chorzele do Mławy .. albo Moskwy. Będzie spokój.