Potrzebne wsparcie na remont klasztoru kapucynek w Przasnyszu. Nadchodzi wielka rocznica!

W tej chwili w klasztorze Mateczek toczą się prace remontowe prowadzone skromnymi środkami naszych sióstr. Sypie się mur okalający klasztor odbudowany przez Mateczki po I wojnie światowej budulcem znalezionym w ogrodzie po bombardowaniach miasta. O remont prosi się także podmywana przez wodę kruchta. Pomóżmy klaryskom, które otaczają nasze miasto nieustanną modlitwą, przygotować ich klasztor do wielkiego jubileuszu.

 

„W ubiegłym tygodniu rozpoczęłyśmy prace remontowe w związku z nadchodzącym Jubileuszem 150-lecia pobytu sióstr klarysek kapucynek w klasztorze w Przasnyszu, który siostry otrzymały od samego cara Aleksandra II w darze. Choć to był cud, pragniemy, aby obchody tej wzniosłej Rocznicy dla naszego zakonu i dla naszego Miasta odbyły się w najpiękniejszej atmosferze i czystości budynku. Będzie bowiem świętować z nami wielu Zacnych Gości, tak duchownych jak i Włodarz naszego Miasta.

Mur okalający klasztor był wykonany po I wojnie światowej, wykorzystane były do jego budowy kamienie, jakie siostry zbierały w ogrodzie po bombardowaniach Przasnysza. Dlatego dziękujemy naszym Drogim Darczyńcom, którzy pomagają nam, ofiarując swoje cegiełki na upiększenie naszego zabytkowego klasztoru, jest to ogromna pomoc, gdyż nasze szczupłe środki nam nie wystarczą, a dopiero staramy się o wsparcie od Ministerstwa Zabytków. Polecamy się pamięci Przasnyszan, aby nas jeszcze wesprzeć, czy to cegiełkę na konto, czy cegiełkę do kółka z przeznaczeniem ofiarować, niewielką, bo życie ciężkie, wszystko drogie, rodzinom trudno koniec z końcem związać, ale choć ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka… Modlitwa nasza jest wdzięcznością naszych serca dla Drogich Darczyńców. Szczęść Boże!” – piszą Mateczki w liście do naszego portalu.

Również nasza redakcja zwraca się o pomoc w przygotowaniach do wielkiego jubileuszu zgromadzenia, którego dzieje od blisko 150 lat splatają się losami naszego miasta i jego mieszkańców. Jeśli możesz wspomóc Mateczki drobną kwotą, bardzo o to prosimy. Jeśli prowadzisz firmę budowlaną lub remontową i zechcesz wspomóc remont spoczywający na barkach kruchych i oddanych modlitwie zakonnic, skontaktuj się z przełożoną klasztoru pod numerem telefonu 29 752 24 66.

 

Warto dorzucić swoją cegiełkę do tego dzieła!

Uroczystości planowane są na 25 – 26 lipca 2021 r. Niech obchody wielkiego jubileuszu pobytu klarysek kapucynek w naszym mieście będą miały godną oprawę, wszak Mateczki są w Przasnyszu od 1871 roku!

Datki kopertowe (wraz z intencją modlitewną) można przekazywać do specjalnego kółka (kołowrotka) znajdującego się nieopodal wejścia do klauzury, mieszczącego się po prawej stronie kruchty. Zajdziecie tam specjalny dzwonek, który poinformuje klaryski o przesyłce. Warto pamiętać, że mniszki wiodą kontemplacyjne i wypełnione modlitwą życie, dlatego kontakt z nimi może być utrudniony. Do klasztoru można się udać od godziny 8.00 do 19.30, ale kiedy trafimy na porę modlitw, trzeba będzie poczekać.

Najprościej będzie skierować wsparcie na konto Zgromadzenia Mniszek Klarysek Kapucynek w Przasnyszu: Bank Pekao S.A. ul. 3 Maja 13, 06-300 Przasnysz, numer konta: 52 1240 5295 1111 0000 5038 8666.

Pomóżmy Mateczkom w godnym przyjęciu kościelnych dostojników, przedstawicieli władz świeckich, duchowieństwa oraz wiernych podczas przyszłorocznego jubileuszu. Niech obchody 150. rocznicy pobytu klarysek kapucynek w naszym mieście będą powodem do dumy z wyglądu zabytkowego klasztoru!

 

M. Jabłońska


 

guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Romek
Romek
4 miesięcy temu

Co ja Romek apostata, spłukany z kasy mógłbym zaoferować? Już na początku roku przelałem dużą sumę pewnej szczytnej fundacji, a później procent odliczony z podatku przekazałem dla sparaliżowanego człowieka. Resztę zjadła pandemia. Zawsze uczono mnie żeby w pierwszej kolejności o pomoc zwracać się do osób bliskich, bliskich rodzinnie, kulturowo, ideowo, duchowo. Propozycję mam taką aby zwrócić się o pomoc do brata w wierze, brata Tadeusza z Torunia.Ojciec Tadeusz jest bogaty. Co to dla niego 20 – 50 tysięcy. Dla mnie to prawie rok pracy, dla niego to „nędzne grosze”. Myślę, że i nasz kochany prezydent – Andrzej Duda, tak Boga… Czytaj więcej »

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
odpowiada  Romek
4 miesięcy temu

Niby masz rację. Tylko co te biedne siostry winne temu, co odstawia brat Tadeusz?
Tadek operuje grubymi milionami. Dotacje z naszych podatków leją się do Torunia szerokim strumieniem. I problemu nikt nie widzi. A tu Siostry nie mają na remont płotu…

quetzalcoatl
quetzalcoatl
odpowiada  Marek (prawdziwy)
4 miesięcy temu

Obaj macie rację. Jeśli zaś chodzi o ojca Tadeusza opowiem historię, w której sam uczestniczyłem. Otóż ileś lat temu, pewna znajdująca się w wielkich tarapatach rodzina uznała, że dobrze byłoby zwrócić się do ojca dyrektora o pomoc. Poproszono mnie, bym napisał stosowne pismo, w którym przedstawiłbym całą sytuację. Gdy nie pomogły me tłumaczenia, że w przypadku tego adresata szkoda atramentu i papieru, zabrałem się do pisania. W efekcie wyszedł dość tkliwy list, który – a jakże – doczekał się odpowiedzi. Jeden z sekretarzy ojca Tadeusza zakomunikował, że ojciec dyrektor z wielkim smutkiem przyjął informacje dotyczące bardzo trudnej sytuacji wspomnianej rodziny,… Czytaj więcej »