Znamy szczegóły tragedii pod Myszyńcem. Zginął 19 – latek wracający ze studniówki.

Policja nadal wyjaśnia okoliczności wypadku drogowego, do którego doszło pod Myszyńcem. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 19-letni mieszkaniec Olecka zjechał nagle z prostego odcinka drogi i uderzył w drzewo. Ranna w wyniku zdarzenia pasażerka została przetransportowana do szpitala w Ostrołęce, kierowca zginął na miejscu. Śledczy pod nadzorem prokuratora wyjaśniają przyczyny i okoliczności tego tragicznego wypadku.

W poniedziałek (20.01.2020) wcześnie rano około godz. 5:30 oficer dyżurny szczycieńskiej jednostki policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie o zdarzeniu drogowym, do którego doszło na trasie Dąbrowy – Myszyniec.

Na miejsce natychmiast został skierowany patrol ruchu drogowego. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że 19 – letni kierujący jadąc prostym odcinkiem drogi nagle z niej zjechał i uderzył w drzewo. W wyniku odniesionych obrażeń mieszkaniec Olecka zginął na miejscu natomiast pasażerka z obrażeniami została przetransportowana do szpitala w Ostrołęce.

Wiele informacji wskazuje na to, że kierujący autem oraz jego pasażerka wracali ze studniówki, która miał odbywać się Mikołajkach.

Źródło KPP Szczytno
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Woyciech
Woyciech
8 miesięcy temu

czy auto nie zespawane z dwóch części może tak się rozpaść? wiem, prędkość nadmierna ale np. jadąc 80km/h nagle „rozkłada” mi się prawa półoś z kołem i wpadam na drzewo a na tym drzewie auto „rozkłada” mi się na 2 części? auto miało przegląd? ludzie bądźcie czujni bo Mirkowie biznesu „sprzedam, z niemiec, jak nowy” nie śpią, oni sprowadzają.

bulb
bulb
odpowiada  Woyciech
8 miesięcy temu

Lubię takich znawców technologi budowania aut i podatności na przeciążenia wynikające z zatrzymania dużej masy w ułamku sekundy .
To czy rozerwie się poszycie auta zależy od wielu czynników nie tylko prędkości ale też tworzyw zastosowanych

Mateusz
Mateusz
odpowiada  bulb
8 miesięcy temu

oj trochę mi to specem Mirkiem z warsztatu pojechało. na zdjęciu widać że auto rozpadło się a tył jest praktycznie równo odcięty. dziwne że w wypadkach całych aut albo odbijają się od drzewa i potem poskręcane leżą na poboczu (ale całe) albo okręcają się na drzewie (również całe). owszem może grzał 150, a tył wozu odcięli strażacy ratując pasażerkę? może, może

Marek W.
Marek W.
odpowiada  bulb
8 miesięcy temu

rozerwane poszycie ok, duża siła rozrwała auto ale nie przecięła równo jak nożycami. wklikaj w gogle „auto rozpadło się po wypadku” i większość aut ma wyraźnie oddzielony przód od „tylnej połówki”. auto z fabryki ma homogeniczną karoserię, tworzy całość a Mirkowe spawalinicze koszmary mają oddzielne połówki, ćwiartki… i nie wmawiaj że spaw poprzeczny trzyma lepiej niż fabryczny odlew

Tadek
Tadek
8 miesięcy temu

zanim ktoś skomentuje że „młody, 4 kółka, etc” „Tragiczny wypadek w Zabrzu. 27-letni kierowca opla vectry z niewiadomych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym oplem meriwa. Kierowca vectry zginął na miejscu, a jego samochód przełamał się na dwie części. Jak podejrzewa policja auto było zespawane z dwóch innych połówek, co mogło przyczynić się do wypadku. ” news z 2014r

Mateusz
Mateusz
odpowiada  Tadek
8 miesięcy temu

wystarczy wpisać w gogle. takich przypadków jest multum. „jechał i nagle stracił panowanie (w dobrych warunkach) i rozbił się na drzewie, słupie, barierze etc… w każdym przypadku auto rozpadło się na dwie części, praktycznie równo odcięte. teraz wyobraź sobie że jedziesz 70 i wtedy puszcza spaw, tył ucieka w lewo….