Z Dyrektorem Grzegorzem Magnuszewskim rozmawiamy o sytuacji przasnyskiego szpitala w dobie pandemii koronawirusa.

17 lutego stanowisko dyrektora szpitala w Przasnyszu objął nowy Dyrektor Grzegorz Magnuszewski. Już w pierwszym miesiącu sprawowania swoich obowiązków zetknął się z sytuacją niemającą precedensu – stanął w pierwszym szeregu walki z zarazą i nie zdezerterował. Rozmawiamy o szczegółach tej batalii.

 

Jak wygląda sytuacja na przasnyskim froncie walki z koronawirusem?

– Jesteśmy w 100% „czyści”, co mnie bardzo cieszy. 3 przypadki budziły nasze podejrzenia, ale wszystkie testy okazały się negatywne, co oznacza, że w tej chwili przasnyski szpital jest wolny od koronawirusa.

Jakie procedury zastosowano w przypadku pacjentów z podejrzeniem COViD-19?

– Osoby te zostały przewiezione do naszego szpitala transportem medycznym, w celu udzielenia pomocy. Ze względu na podejrzenie zakażenia, już podczas wstępnej selekcji przed przyjęciem na oddział, zapadła decyzja, że będą izolowani. Na bieżąco współpracujemy z Sanepidem, który również uczestniczy w kwalifikacji pacjentów. Izolatka znajduje się na SOR, dodatkowo mamy w szpitalu specjalny wydzielony odcinek na 10 miejsc. Wśród nich jest także izolowanie miejsce dla kobiety ciężarnej lub mamy z noworodkiem. Musimy być przygotowani na każdą ewentualność i dokonywać wstępnej izolacji pacjentów. Oczywiście, gdyby u takich osób zostało potwierdzone zakażenie, nie mogłyby u nas przebywać. Do tego są powołane szpitale jednoimienne – zakaźne w Ostrołęce i Ciechanowie. Oczywiście liczymy się z tym, że mogą do nas trafić osoby z podejrzeniem koronawirusa. 5 dni temu zamówiliśmy szybkie testy na SARS COV-2, które pomogą nam prowadzić wstępną diagnostykę, ale na nie musimy jeszcze poczekać, ponieważ nie ma ich w magazynach.

 

Czy któryś z członków personelu medycznego przasnyskiego szpitala został poddany kwarantannie?

– Tak, na samym początku nie dopuściliśmy do dyżuru medyka, który znajdował się w grupie ryzyka. Obecnie także nie dopuściliśmy do pracy lekarza, pracującego na podstawie kontraktu, z uwagi na pobyt w innym kraju. Został poddany kwarantannie. Medycy, podobnie jak pacjenci, wchodząc do szpitala, zostają poddani segregacji. W przypadku gorączki personel nie będzie dopuszczony do pracy, aby nie wnieść infekcji. Dla pacjentów przy wejściu głównym jest jeden punkt segregacji, drugi przy wejściu do Nocnej i Świątecznej Pomocy Lekarskiej. Mamy tam plakaty z oznaczeniami.

 

Ile przasnyski szpital ma respiratorów?

– W tej chwili mamy 13 respiratorów, ale jesteśmy w wykazie szpitali, które w razie rozwoju epidemii mają być przekształcone w zakaźne. W sytuacji, kiedy istniejące szpitale zakaźne się zapełnią, wojewoda wydał zarządzenie, że przasnyski szpital zostanie przekształcony w szpital zakaźny — jednoimienny. To oczywiście czarny scenariusz, ale nie możemy tego wykluczyć. Znajdujące się na wyposażeniu respiratory są konieczne do zabezpieczenia oddziału intensywnej terapii pacjentów niezakażonych wirusem, z chorobami innymi niż COVID-19. Dlatego liczymy na dostawy.

 

Jak wygląda sytuacja zabezpieczenia w materiały zaopatrzenia medycznego?

– Na ten moment posiadamy środki ochrony indywidualnej, niemniej zakładamy czarny scenariusz, że może być ich za mało.

 

Dlatego jest organizowana zbiórka pieniędzy na rzecz szpitala?

– Zbiórka jest organizowana na zakup środków ochrony indywidualnej dla personelu medycznego, potrzebujemy ich by już dziś bezpiecznie diagnozować pacjentów trafiających do naszego szpitala. W sytuacji, gdy zostaniemy przekształceni w szpital zakaźny, państwo ma rezerwy, które uruchomi, niemniej dla bezpieczeństwa musimy zwiększyć ilość posiadanych kombinezonów, gogli, przyłbic i ochraniaczy. Chciałbym, aby nie hejtowano tych działań. Nie zbieramy środków na zapłatę za prąd czy faktury dla dostawców, bo z tym musimy sobie poradzić sami. Zbiórka jest organizowana wyłącznie na zabezpieczenie większej ilości środków ochrony osobistej. W tej chwili trudno powiedzieć jaka ilość będzie tą wystarczającą. Aktualne ceny są zaporowe. Komplet odzieży ochronnej z goglami i butami oraz kombinezon kosztuje 200 zł netto. Wcześniej taki atestowany zestaw kosztował maksymalnie 100 zł. Ceny są więc trudne do zaakceptowania. Organizując zbiórkę, chcę po prostu zabezpieczyć swój personel przed zakażeniem. Chcę, aby lekarze i społeczność powiatu mogli czuć się bezpiecznie, przyjść do czystego, niezakażonego szpitala. Jeśli wirus pojawi się również u nas w szpitalu, z tymi środkami zabezpieczającymi będziemy mogli właściwie leczyć pacjentów.

 

Szyjecie państwo maseczki, ale wiem, że maseczki dedykowane dla personelu medycznego są maskami z filtrami HEPA o klasie ochrony FPP 2 lub 3.

– To, co szyjemy to maseczki jednorazowe dwuwarstwowe spełniające swoją rolę, wydajemy je na wejściu każdemu pacjentowi z infekcją wchodzącemu do szpitala. Zabezpieczamy się, ponieważ chronimy personel szpitala, a także pacjentów, by dalej móc leczyć inne schorzenia w sytuacji zagrożenia zdrowia i życia.

 

Brzmi złowieszczo. Tymczasem jeszcze lutym, kiedy Europa była wolna od koronawirusa, w Polsacie minister zdrowia zapewniał: „Agencja Rezerw Materiałowych jest wyposażona we wszystkie środki ochrony osobistej i leki na wypadek jakiejkolwiek epidemii”. Z Pańskich słów wynika, że jest inaczej.

– Złożyliśmy wnioski do Agencji Rezerw Materiałowych. Dziś odbieramy 570 szt. maseczek trójwarstwowych i 65 szt. dwuwarstwowych, jest to pierwsza transza. Nie jestem odpowiednią osobą, aby krytykować. Jako szef placówki medycznej muszę zrobić wszystko, by czuć się przygotowanym. W tej chwili chcę liczyć na siebie i na potencjał, który mam. Chcę skierować też ogromne podziękowania do pań w wolnym czasie szyjących maseczki. Ta akcja się rozszerza, jest to dla mnie jako dla nowego dyrektora miły gest. W chwili, kiedy padła taka propozycja, uznałem to za wspaniały gest zespołu, potwierdzający, że razem damy radę, że możemy sami zrobić coś o równie wysokich parametrach. Dzięki temu nie musimy martwić się wysoką ceną towaru.

 

Jeśli chodzi o profesjonale maseczki, również je macie?

– Mamy środki ochrony osobistej w ilości: Maski FFP2 w ilości 202 szt., FPP3 189 szt. oraz 1950 szt. maseczek chirurgicznych.  Moim zdaniem to za mało. Stąd zbiórka pieniędzy, gdyż trudno jest oszacować jaka liczba tych maseczek będzie potrzebna w przyszłości. Prowadzimy szkolenia dla lekarzy, aby nie marnotrawić zapasów, ponieważ nie do każdego pacjenta trzeba się aż tak zabezpieczać. Jeśli mój personel będzie bezpieczny, będzie czuł się pewnie i zminimalizujemy ryzyko stresu, będzie to z pożytkiem dla bezpieczeństwa pacjentów. Dodatkowo wciąż szkolimy personel pod kątem walki z epidemią. Wczoraj prowadziliśmy telekonferencję z dr Pawłem Grzesiowskim ekspertem profilaktyki zakażeń. Robimy to, aby uspokoić personel szpitala. Nie ukrywam, że każdy boi się tego nowego zjawiska, jakim jest koronawirus.

 

Jak jest z dostępnością personelu? Wiemy, że są ogromne problemy z lekarzami i pielęgniarkami, mamy ich w Polce bardzo mało. Między innymi z powodu braku pielęgniarek ograniczono w przasnyskim szpitalu liczbę łóżek, ponieważ nie spełnialiśmy minimów. To było jeszcze przed epidemią. Teraz kadr zapewne jest jeszcze mniej, choćby z powodu opieki nad dziećmi z powodu zamkniętych żłobków i przedszkoli?

– Odwołaliśmy wszystkie planowe zabiegi, zamknęliśmy poradnie,  od dziś ruszają teleporady – szczegóły podamy w kolejnym komunikacie. Personel na wypadek zagrożenia życia i zdrowia jest dostępny. Problemy z obsadzeniem grafików na SOR są rozwiązywane z pomocą lekarzy pracujących na oddziałach.

 

Liczba pacjentów na oddziałach zmniejsza się z powodu odwołania planowych zabiegów?

– Zmniejsza się, ale trzeba pamiętać, że po przekształceniu szpitali w Ostrołęce i Ciechanowie w szpitale zakaźne, musimy zapewnić opiekę medyczną tamtejszym pacjentom. M.in. na nasz oddział rehabilitacyjny zostali przewiezieni pacjenci z Ostrołęki. Nie jest to jednak duży napływ.

Do personelu medycznego płyną w tej chwili wielkie wyrazy szacunku. Już nie słyszymy od polityków „wyjeżdżajcie za granicę”, albo o wzięciu lekarzy w kamasze. Retoryka się zmieniła. Również od społeczeństwa słyszycie państwo głosy uznania i wsparcia. Czy to budujące?

– Na każdym spotkaniu z personelem podkreślam, że chciałbym zbudować zespół i szanowaną instytucję. Nie ma mowy o braku szacunku dla kadry. Zarówno salowa, jak i lekarz są członkami zespołu i musimy pracować w dobie zagrożenia we wzajemnym szacunku i zrozumieniu. Zdrowie i życie ludzkie jest wartością nadrzędną. Nie zaprasza się przecież pacjentów do szpitala. Każdy przychodzi tu po pomoc, bez względu na przekonania religijne, polityczne, kolor skóry i status materialny. Moim marzeniem jest, aby placówka w Przasnyszu była właśnie takim szpitalem. Pracownicy są świetnie wyszkoleni i potrafią się odnaleźć w każdej sytuacji. Byłem dwukrotnie świadkiem pozytywnej pracy na SOR i chylę czoła opanowaniu naszych lekarzy i pielęgniarek. Były to sytuacje związane z potencjalnym zagrożeniem koronawirusem, a personel w tych nowych okolicznościach poradził sobie znakomicie.

 

Jaka atmosfera panuje w tej chwili w szpitalu?

– Budujemy atmosferę wzajemnego szacunku i zrozumienia, bez względu na to kto kim jest. Dobry, skonsolidowany zespół jest naszą myślą przewodnią. Jeśli będziemy zespołem i będziemy mówić jednym głosem, damy radę pokonać nawet ten trudny czas.

 

Jak pan widzi najbliższą przyszłość?

– Jestem optymistą, mimo że trafiłem na okres niespodziewanych wyzwań. Jestem dobrej myśli, że uda nam się to wszystko przetrwać.

 

Towarzyszy panu stres?

Stres jest zawsze bez względu na zawód ,czasem jest on pozytywny jednak nie powinien on nas paraliżować. To trudny okres – brak czasu na odpoczynek, ale uważam, że wzajemne zrozumienie zagwarantuje bezpieczeństwo zdrowotne przasnyskiemu społeczeństwu. Nie jestem medykiem, ale muszę zachować zimną krew. Teraz nie ma złotego środka, sytuacja jest nowa dla wszystkich. Jedynym pewnym sposobem, aby zapewnić nam bezpieczeństwo jest pozostanie w domach. A hasło „Rodaku nie kłam medyka” musi wejść nam w krew.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Korzystając z okazji Dyrektor szpitala Grzegorz Magnuszewski pragnie podziękować za wsparcie w tym trudnym czasie oraz kieruje do mieszkańców słowa uspokojenia:

„Już dziś kieruję podziękowania przasnyskim żołnierzom za oddaną krew, za dostarczone środki do dezynfekcji oraz artykuły sanitarne, dziękuję za gotowość Żołnierzy WOT i chęć pomocy przy czynnościach dnia codziennego osobom potrzebującym. Dziękuję firmie ORTOMIS, firmom Centrobud oraz Jumida, a także przasnyskiej społeczności za aktywny udział w zbiórce. Na koniec pragnę uspokoić mieszkańców powiatu przasnyskiego – na ten moment nie stwierdziliśmy żadnego dodatniego wyniku w kierunku zakażenia COVID-19, nie przekształcamy się w szpital zakaźny- faktem jest że w drugiej linii zostaliśmy wytypowani przez Wojewodę jako placówka, która może być szpitalem zakaźnym, podobnie jak sąsiednie szpitale w Makowie  Mazowieckim czy w Mławie. Dziś szpitalami zakaźnymi są szpitale w Ciechanowie i Ostrołęce i to do tych placówek zgodnie z procedurami kierowani są pacjenci ze wskazaniami epidemiologicznymi oraz podejrzeniem zakażenia wirusem COVID-19.

Proszę Państwa o zaufanie do sztabu kryzysowego działającego w powiecie i wszystkich służb działających przy zwalczaniu pandemii. Dokładamy wszelkich starań by zapewnić Państwu bezpieczeństwo. W zamian za to oczekujemy szczerości – przy zbieraniu wywiadu o stanie zdrowia. W przypadku zaobserwowania u siebie objawów duszności, gorączki wykonajmy telefon  do Lekarza POZ czy NPL, Powiatowej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej – abyśmy mogli się stosownie zabezpieczyć i udzielić Państwu Fachowej Pomocy”.

RODAKU NIE KŁAM MEDYKA

 

Rozmawiała M. Jabłońska


 

guest
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
sandal
sandal
7 miesięcy temu

Bardzo dobry wywiad. Dzięki za uspokojenie, bo plotek już było co nie miara. Pozdrawiam.

Ynna
Ynna
7 miesięcy temu

Konkretny dyrektor, przyjemnie się czyta ten wywiad.

jot
jot
7 miesięcy temu

Tak , bardzo trudne czasy , siły i zdrowia Panie Dyrektorze.

konrad
konrad
7 miesięcy temu

duzo siły i zdrowia Panie Dyrektorze

cilick
cilick
6 miesięcy temu

No dobra, a jak to się ma do ankiety pana dyrektora, o obniżenie płacy o 20% za dyżury nocne pielęgniarek?

Ania
Ania
6 miesięcy temu

Pozdrowienia dla Pana Dyrektora tak trzymać takich ludzi nam potrzeba

jot
jot
odpowiada  Ania
6 miesięcy temu

NA pochwały przyjdzie czas.