Rekrutacja do szkół średnich w Przasnyszu. Był armagedon?

Rekrutacja do liceów i techników w 2019 roku już od dawna budzi wiele emocji.  O przyjęcie do szkół średnich ubiegali bowiem absolwenci podstawówek oraz zlikwidowanych gimnazjów. W tegorocznym naborze o miejsca walczyły dwa roczniki, co sprawiło, że o dostanie się do wymarzonej szkoły było trudniej. Do LO KEN nie zakwalifikowało się 72 uczniów z gorszymi świadectwami. Czy znajdą miejsce gdzie indziej?

Chętni do podjęcia nauki w przasnyskich szkołach średnich wszystkiego dowiedzieli się we wtorek 16 lipca. Punktualnie o godzinie 12.00 w publicznych placówkach wywieszono imiona i nazwiska kandydatów zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych.

Obyło się bez dantejskich scen

 W LO Komisji Edukacji Narodowej wszystko odbyło się spokojnie. Członkowie komisji rekrutacyjnej dyżurowali na dole, a przy liście zakwalifikowanych stanął osobiście dyr. Radosław Waleszczak, który służył pomocą w razie wątpliwości. – Wszystko przebiegło sprawnie, o godzinie 13.15 zasadnicze nagromadzenie chętnych do sprawdzenia wyników rekrutacji mieliśmy już za sobą – mówi Radosław Waleszczak.

W ubiegłym roku w LO KEN rekrutowano do pięciu klas, w tym roku ze względu na zwiększony nabór, w placówce utworzono aż 8 oddziałów. Zgodnie z decyzją starosty, ich liczebność ma wynosić do 30 uczniów. Przewidziano jednak możliwość zwiększenia miejsc w przypadku, jeśli liczba osób, które potwierdzą chęć podjęcia nauki w LO KEN, będzie większa od założonej.

Dużo wyższy limit punktów w przasnyskim KEN-ie

Przyczyną niezakwalifikowania się części uczniów do cieszącego się największą renomą w Przasnyszu liceum była wyłącznie liczba punktów. Próg po szkole podstawowej kształtował się na poziomie 108 punktów, natomiast po gimnazjum 96, i jak zauważa dyrektor, jest wyraźnie wyższy, niż ubiegłym roku. W roku 2018 do liceum można było się dostać z progiem 84-85 punktów, co oznacza, że tegoroczna rekrutacja była znacznie trudniejsza gdyż, aby zostać przyjętym, trzeba było reprezentować dużo wyższy poziom.

– W tej chwili czekamy na potwierdzenie woli nauki w naszej szkole i dostarczenie oryginalnej dokumentacji, wówczas będziemy mogli zamknąć listy przyjętych. Do 24 lipca wszyscy ci, którzy znaleźli się na liście zakwalifikowanych, powinni pojawić się w placówce, dostarczyć komplet oryginalnych dokumentów i potwierdzić wolę podjęcia nauki. Listy przyjętych do poszczególnych klas będą zamknięte do 25 lipca i wywieszone do godziny 12.00 – informuje dyrektor LO KEN.

Szczęścia w KEN-ie nie znalazło 72 uczniów

Do liceum 3-letniego zakwalifikowało się 168 absolwentów gimnazjum. Na liście niezakwalifikowanych znalazło się 31 uczniów.

W przypadku 4-letniego liceum po szkole podstawowej na liście zakwalifikowanych znalazły się 164 nazwiska, natomiast nie zakwalifikowało się 41 osób.

Na listach w KEN ponad 330 zakwalifikowanych, ale miejsc jest tylko 240

Łatwo policzyć, że liczba zakwalifikowanych uczniów i liczba dostępnych miejsc (przy założeniu, że klasy będą liczyć po 30 osób) znacznie się różnią. Na listach zakwalifikowanych do LO KEN znalazły się 332 osoby, dostępnych miejsc jest 240.

Poprosiliśmy dyrektora szkoły o wyjaśnienie tej zagadki. Jak się okazuje, dotychczasowa praktyka wskazuje, że nie wszyscy zakwalifikowani kandydaci potwierdzają chęć podjęcia nauki. Zdaniem Radosława Waleszczaka zaplanowanych 8 oddziałów powinno wyczerpać potencjał demograficzny powiatu. Zapewnia jednocześnie, że jeśli liczba przyjętych będzie większa, możliwości organizacyjne placówki pozwalają na utworzenie dwóch dodatkowych oddziałów, będzie można także nieznacznie zwiększyć liczebność klas np. do 34 uczniów, co odbędzie się bez uszczerbku na jakości kształcenia.

Pewność w kwestii kwalifikacji do klasy o określonym profilu będzie można uzyskać dopiero 25 lipca.

ZSP przyjął wszystkich, którzy złożyli wymagane dokumenty

Dużo większe szczęście mieli kandydaci do Zespołu Szkół Powiatowych, ponieważ  dyrekcja założyła, że przyjmie wszystkich, którzy złożą wymagane dokumenty. Jako niezakwalifikowani na listach figurują ci, którzy złożyli podania o przyjęcie, ale nie dołączyli do nich oryginałów świadectw, ani ich poświadczonych kopii.

W przypadku klas technikum w ZSP są jeszcze wolne miejsca, natomiast do liceum ogólnokształcącego zgłosiło się więcej uczniów, niż przewidywały pierwotne szacunki. Dyrekcja nie wyklucza, że w takiej sytuacji będzie możliwe utworzenie np. dwóch klas pierwszych LO o profilu humanistycznym.

Co więcej, nauka w ZSP może być ratunkiem dla uczniów, którzy dokumenty złożyli do LO KEN, ale odeszli z kwitkiem. Chętni, którzy nie złożyli do ZSP świadectw ukończenia szkół w maju lub w czerwcu, będą mieli jeszcze szansę ubiegać się o miejsce w naborze sierpniowym.

Do ZSP zakwalifikowało się ponad 660 kandydatów

W ZSP do 3-letniego liceum ogólnokształcącego po gimnazjum zakwalifikowano 107 kandydatów. Na listach do 4-letniego technikum znalazło się 210 chętnych. Z kolei do 3-letniej szkoły branżowej, odpowiednika szkoły zawodowej, przyjęto 46 uczniów (23 po gimnazjum oraz 23 po szkole podstawowej).

Po podstawówce do 4-letniego ogólniaka trafi 124 uczniów, a do 5-letniego technikum zakwalifikowało się 181 osób.

Oznacza to, że w roku szkolnym 2019/20 do ZSP napłynie rekordowy, nienotowany co najmniej od dekady rocznik. Do podjęcia nauki zakwalifikowano aż 668 uczniów. Według szacunków, tegoroczny nabór jest ponad dwukrotnie większy niż w latach ubiegłych, dość powiedzieć, że zamiast 7 oddziałów dostępnych w roku ubiegłym, we wrześniu może się ich pojawić nawet 17.  Nie są to jednak dane ostateczne, ponieważ niektórzy uczniowie, chcąc zapewnić sobie możliwość dalszej edukacji, składali dokumenty do kilku placówek.

Żaden uczeń nie zostanie na lodzie

Poza ZSP chęć przyjęcia deklaruje także Akademickie LO, dlatego miejsca w szkole średniej w Przasnyszu nie powinno zabraknąć dla nikogo.

Jest jednak za wcześnie, aby wyrokować, w jaki sposób zwiększony nabór przełoży się na komfort i jakość kształcenia. Władze powiatu, pod które podlegają publiczne szkoły średnie, zapewniały, że nie ma konieczności utworzenia w Przasnyszu nowego liceum w budynku Zespołu Szkół Medycznych, ponieważ istniejące placówki znakomicie poradzą sobie z podwójnym rocznikiem.

„Zwiększona liczba klas w jednym roczniku nie spowoduje dwuzmianowości zajęć, gdyż łączna liczba oddziałów klasowych będzie niższa niż 10 lat temu i wcześniej, gdy do szkół średnich uczęszczali uczniowie urodzeni w czasie wyżu demograficznego” – czytamy w oficjalnym stanowisku władz powiatu. Oby zapewnienia okazały się prawdziwe.

M. Jabłońska


3
Skomentuj artykuł

avatar
2 Liczba wątków
1 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najgorętsze tematy
3 Comment authors
PawełZbyszekSerafin Recent comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Serafin
Gość
Serafin

Czy na pewno 34 osoby w klasie nie wpłynie na poziom nauczania?

Paweł
Gość
Paweł

I zapewne lekcje beda odbywaly sie do 17 a moze nawet dłużej bo szkoły nie maja możliwości żeby wszyscy uczniowie mieli zajecia w tym samym czasie.

Zbyszek
Gość
Zbyszek

Dzieci ze świadectwem z czerwonym paskiem nie dostały się tam gdzie chciały co przy punktacji z zeszłego roku nie byłoby problemem, a więc jak ta cała reforma wpłynie na przyszłość dzieci?