Powiat nie wyznaczył przejścia dla pieszych, bo… „mieszkańcy o to nie prosili”.

Choć przebudowany 800-metrowy odcinek ul. Gołymińskiej w Przasnyszu starostwo otworzyło z wielką pompą, chodnik powstał tylko na 200-metrowym odcinku, zakończonym ruchliwą ulicą Kolejową, przez którą nie wyznaczono nawet przejścia dla pieszych. Dlaczego go nie ma? – Bo mieszkańcy nie wnioskowali – odpowiada rozbrajająco powiat.

 

Zgłosili się do nas przedstawiciele mieszkańców osiedla położonego w sąsiedztwie ul. Gołymińskiej, którzy chcą, aby ich dzieci mogły w bezpieczny sposób dotrzeć do centrum miasta i szkół. To dość prężnie rozwijająca się okolica, gdzie w sąsiedztwie ul. Witolda Pileckiego powstały kolejne linie zabudowy. Mieszkają tam przede wszystkim ludzie młodzi, którzy mają dzieci w wieku szkolnym, dlatego brak możliwości bezpiecznego poruszania staje się coraz bardziej palący.

Niedawno uroczyście otwarta po remoncie ulica Gołymińska ma chodnik jedynie na odcinku 202 metrów, pozostała część 800-metrowej inwestycji jest go pozbawiona, a piesi są zmuszeni poruszać się wąskim, wyłożonym kruszywem poboczem.  Choć chodniki w XXI wieku nie należą do rzadkości nawet na terenach wiejskich, mieszkańcy Przasnysza muszą wędrować do centrum miasta żwirową, wąską ścieżką.

To niejedyny problem, ponieważ krótki odcinek chodnika kończy się wraz z ruchliwą ulicą Kolejową, która oddziela osiedle od miasta. Niestety starostwo nie wyznaczyło tam przejścia dla pieszych, a innego w tej okolicy nie ma. Rzecz również w tym, że kierowcy wjeżdżający do Przasnysza ulicą Gołymińską nierzadko poruszają się z zawrotnymi prędkościami. Nie lepiej jest w przypadku ulicy Kolejowej, po której przemieszczają się setki pojazdów dziennie, a ich kierowcy na całym odcinku prostej jak strzała drogi nie zdejmują nogi z gazu.

Nawet po zakończonym remoncie głównego ronda w Przasnyszu, na Kolejowej w porach komunikacyjnego szczytu panuje znaczne natężenie ruchu. Szczególnie problematyczny jest okres przed godziną 8.00 oraz godziny popołudniowe, kiedy uczniowie idą i wracają ze szkół. Choć ulica powstała jeszcze za kadencji Waldemara Trochimiuka, przejść dla pieszych nie wytyczono tu do tej chwili. Nie pomyślano o tym także podczas remontu ul. Gołymińskiej.

– Jak moje dziecko ma bezpiecznie dojść do szkoły lub do sklepu, kiedy samochody wjeżdżające do Przasnysza Gołymińską nierzadko pędzą setką, a nie ma tu chodnika? Jak można bezpiecznie przejść przez Kolejową, skoro przez tyle lat nie wyznaczono tu przejścia dla pieszych? Wszelkie inwestycje cieszą, ale nie można ich robić po łebkach, nie zważając na rzeczywiste potrzeby mieszkających tu ludzi. Nie żyjemy w wiejskim przysiółku, tylko na terenie miasta powiatowego. Proszę nam pomóc, bo odnoszę wrażenie, że dla lokalnych władz najważniejsze są zdjęcia, a mieszkańcy są na szarym końcu – żali się mieszkaniec ulicy Witolda Pileckiego.

O ile wytyczenie przejścia dla pieszych nie powinno wiele kosztować i wydaje się stosunkowo łatwym do realizacji zamierzeniem, to budowa chodnika pochłonie poważniejsze środki. Obie drogi należą do innych zarządców – ulica Gołymińska jest drogą powiatową, Kolejowa – ulicą miejską. Jednak to nie miasto odpowiada za namalowanie pasów na Kolejowej, ponieważ zgodnie z przepisami, jest to obowiązek właściciela drogi wyższego rzędu, czyli powiatu.

Jak wyjaśnił wiceburmistrz Łukasz Machałowski, kwestię tę reguluje z art. 25 ust. 1 ustawy o drogach publicznych, stanowiący że: „Budowa, przebudowa, remont, utrzymanie i ochrona skrzyżowań dróg różnej kategorii, wraz z drogowymi obiektami inżynierskimi w pasie drogowym oraz urządzeniami bezpieczeństwa i organizacji ruchu, związanymi z funkcjonowaniem tego skrzyżowania, należy do zarządcy drogi właściwego dla drogi wyższej kategorii”. W tym przypadku wytyczenie przejścia dla pieszych należy do Powiatowego Zarządu Dróg.

Przekazaliśmy zatem do Starostwa Powiatowego w Przasnyskiego kilka pytań, zadanych w imieniu mieszkańców:

Czy powiat dostrzega konieczność budowy ciągu pieszego wzdłuż ulicy Gołymińskiej?

– Tak.

 

Czy powiat przewiduje tu budowę chodnika, jeśli tak to w jakiej perspektywie czasu?

– Nie, z powodu braku środków finansowych na to zadanie.

 

Czy doraźnie, zanim chodnik powstanie, zamierzacie Państwo zastosować inne metody, które zapewnią bezpieczeństwo dzieciom idącym do szkół? Może powstanie próg zwalniający, podobny do tego,  jaki znajduje się przy szkole w Lesznie, a może fotoradar lub wyświetlacz prędkości?

– Na chwilę obecną nie przewidujemy takiego rozwiązania.

Dlaczego Powiat Przasnyski nie pomyślał o wyznaczeniu w tym miejscu przejścia dla pieszych od razu (podczas remontu)?

– Nie mieliśmy wniosków od mieszkańców w tej sprawie.

 

Czy pomyślano, w jaki sposób mieszkańcy osiedla położonego przy ul. Gołymińskiej dostaną się na drugą stronę ul. Kolejowej na chodnik położony po drugiej stronie ulicy?

– W ten sam sposób, jak w poprzednich latach.

 

Czy Powiat Przasnyski wyznaczy i oznakuje przejście dla pieszych w ciągu ulicy Kolejowej? (jeśli tak, to kiedy, a jeśli nie, to dlaczego?)

– Nie, ponieważ mieszkańcy nie zwracali się do nas z taką prośbą.

 

Podsumowując:

Choć starostwo przyznaje, że chodnik jest potrzebny, nie ma zamiaru go wybudować, bo w budżecie pusto. Przejścia dla pieszych podczas remontu nie wyznaczyli, bo mieszkańcy o to nie wnioskowali, a dbający o bezpieczeństwo powiatowi włodarze malują zebry wyłącznie na specjalne życzenie mieszkańców. Jednocześnie słyszymy, że władze powiatu nie zamierzają wyznaczyć przejścia dla pieszych, dopóki nie usłyszą takiej prośby.

Mieszkańcom nie pozostaje więc nic innego jak udać się do władz Powiatu Przasnyskiego, pokłonić się i pokornie poprosić o namalowanie „zebry”.

Być może serca panów starostów rozmiękczą kwiaty i delegacja dzieci w regionalnych strojach?

M. Jabłońska


 

guest
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Kamil
Kamil
20 dni temu

A otwarcie zrobili jakby 50km zbudowali. Idealnie się dobrały wladze w miescie i powiecie. Duzo gadania i obietnic, zero działania.

wpz
wpz
20 dni temu

zrobić projekt w ramach budżetu powiatu … 80tysi to chyba wystarczająca kwota na chodnik? albo chociaż część

Husarz
Husarz
odpowiada  wpz
20 dni temu

Chodnik jest zrobiony. Trochę wcześniej, ale jest. Śmieszy mnie natomiast odpowiedź radnej.

Laszvlo
Laszvlo
20 dni temu

droga dla rowerów na Pielgrzymkowej też jest jak świnka morska, ani to świnka, ani morska.

Artur
Artur
19 dni temu

W czym problem? Napisać pismo do starosty o wykonanie przejścia dla pieszych i tyle. Zamiast załatwiać coś ze starostą ty lepiej go obsmarować jaki to on nie dobry bo białej farby pożałował.

Rozbawiony
Rozbawiony
19 dni temu

Starosta ma większe problemy wirtualna, obwodnica wirtualny basen pełne ręce roboty… Ludzie ogarnijcie się przejście dla pieszych to nie prosta sprawa

Basia
Basia
19 dni temu

Ja mieszkam na ul. Witolda Pileckiego.
Ta ulica jest bardzo ruchliwa. Rano trzeba Czekaj 10minut aż przejadą wszystkie samochody o żaden nie chce się zatrzymać

Edek
Edek
19 dni temu

Będą sami musieli zrzucić się na chodnik.

dramat
dramat
19 dni temu

czyli jest tak:

  • jest oczywiscie potrzebny chodnik ale żeby urzedasy sie za to zabrały to trzeba ich uniżenie poprosic
  • do tego w promocji, bez proszenia się, jest pomysł obwodnicy przez miasto w tym ulicą Kolejową
  • na osłodę słit focie Umiłowanych Włodarzy wszędzie gdzie się da
  • a nad tym wszystkim hałas samolocików, których prawie nikt nie chce, ale są bez pytania