Młyn w Przasnyszu idzie pod młotek. Zniknie najstarszy sklep ogrodniczy w mieście.

Kolejny składnik miejskiego mienia idzie pod młotek. Miasto Przasnysz wygrało proces, a prowadzący sklep ogrodniczy musi opuścić lokal.

Sklep ogrodniczy, mieszczący się przy ul. Świętego Stanisława Kostki 6, znany jest chyba wszystkim mieszkańcom naszego miasta, istnieje bowiem od 44 lat. To jeden z niewielu punktów handlowych, mających w Przasnyszu tak długą tradycję. Już w 1974 r. działalność rozpoczęli tam rodzice Jarosława Tomaszewskiego, który za ladą stanął dokładnie 1 lipca 1985 r… i stoi za nią do dziś. Sklep od zawsze cieszył się dużą popularnością, choć ostatnie lata były trudniejsze, z powodu konkurencji ze strony supermarketów. Pan Tomaszewski wygrywał jednak tym, że zawsze służył swoim klientom radą i doświadczeniem, zaś jakość towaru nie budziła uwag. Niestety, już 31 października będzie musiał opuścił lokal, a budynek trafi na sprzedaż. Wiąże się z nim ciekawa historia, ponieważ przed wojną mieścił się tu jeden z wielu przasnyskich młynów. Wspomnieniem dawnej funkcji została jedynie interesująca i niespotykana forma architektoniczna z charakterystycznymi oknami w formie łuku. W czasach PRL nastąpiła komunalizacja budynku, zaś finalnie stał się on własnością miasta, które dzierżawiło go pod działalność ogrodniczą.

Przasnysz od kilku lat z zapałem pozbywa się najatrakcyjniejszych działek. Przyszedł czas na budynki

Podczas czwartkowej sesji Rady Miasta (26 lipca) radni orzekli, że budynek, w którym mieści się sklep ogrodniczy zostanie sprzedany. Temat ten burmistrz naświetlił radnym kilka dni wcześniej, w trakcie posiedzenia komisji, rekomendując przyjęcie uchwały dotyczącej wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości w trybie przetargu, ponieważ budynek znajduje się w słabym stanie technicznym: –  Uchwała ta dotyczy nieruchomości przy ul. Świętego Stanisława Kostki. To jest ten budynek, w którym swoją działalność prowadzi p. Tomaszewski. Sytuacja jest taka, że jest to budynek miejski, chcieliśmy, aby pan Tomaszewski się wyprowadził, ale on się na to nie chciał zgodzić. W związku z powyższym wygraliśmy sprawę w sądzie, do dnia 31 października ma opuścić lokal. Lokal ten jest w średnim stanie, dlatego jego dzierżawa nie jest uzasadniona. Spróbujemy go sprzedać, co państwu radnym proponuję. Oczywiście będzie wycena i przetarg. Moim zdaniem sprzedaż jest jak najbardziej zasadna, zwłaszcza, że obecnie lokali do wynajęcia jest dużo – rekomendował burmistrz. Radni poparli sprzedaż, uchwała została podjęta 10 głosami za, przy 3 głosach przeciwnych.

Los sklepu ogrodniczego wydaje się przesądzony

Właściciel odmawia jednak publicznego komentarza. Jak udało nam się jednak dowiedzieć, jest całą sytuacją głęboko zasmucony i zaniepokojony, ponieważ wyprowadzka po tylu latach będzie bardzo bolesna. Jarosław Tomaszewski nie nabył jeszcze praw emerytalnych, a jak sam przyznaje, na niczym poza prowadzeniem sklepu ogrodniczego się nie zna. Myśli o kontynuacji działalności, ale na kupno starego młyna zapewne nie będzie go stać. Tym samym słynny sklep przy ul. św. Stanisława Kostki, gdzie zakupy robiły nasze babcie i mamy, może zniknąć z mapy miasta. Kto wie w czyje ręce trafi i jak długo będziemy cieszyć się nietypowym budynkiem w centrum Przasnysza. Być może nowy właściciel dokona kompletnej przebudowy? Choć prawa rynku są nieubłagane, jesteśmy zdania, że byłoby szkoda.

Małgorzata Jabłońska

Infoprzasnysz

Może ci się spodobać również
Komentarze
Loading...