Ile przasnyszanie płacą za odbiór śmieci, wodę i ścieki? Na tle innych nie jest źle!

Ile przeciętną rodzinę kosztują usługi komunalne? Dlaczego jest coraz drożej, a pomiędzy poszczególnymi miastami występują olbrzymie różnice? Czy w Przasnyszu w porównaniu do innych miast jest drogo? Odpowiedzi na te pytania udzieliła firma doradcza Curulis, która we wszystkich miastach powiatowych zbadała koszty usług w pięciu obszarach: zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków, odbiór odpadów, podatek od nieruchomości, komunikacja publiczna oraz strefy płatnego parkowania. W 2020 r. w stosunku do 2019 r. opłaty przeciętnej polskiej rodziny za odbiór śmieci wzrosły aż o 41,76%.

 

Ranking opracowała firma Curulis, której analitycy doszli do wniosku, że, przeciętna 4-osobowa rodzina (rodzice z dwojgiem dzieci) mieszkająca w mieście powiatowym, w 2020 r. najwięcej wyda na wodę i ścieki (43,21%), następnie na odbiór odpadów komunalnych (26,87%) oraz komunikację publiczną (26,62%). Opłata parkingowa i podatek od nieruchomości stanowią jedynie niewielki odsetek wszystkich kosztów. Roczne koszty w związku z dostawą wody i odbiorem ścieków wynoszą średnio 1 479 zł, natomiast za odbiór odpadów komunalnych statystyczna rodzina poniesie w 2020 r. wydatek rzędu 920 zł.

Śmieci drożeją w zastraszającym tempie w całym kraju

Jak zauważyli twórcy rankingu, kolejny rok z rzędu można zauważyć wyraźny wzrost opłat za odbiór odpadów komunalnych. W 2019 r. w stosunku do roku 2018 nastąpił wzrost opłat o 30,69% (+152 zł), natomiast w 2020 r. w stosunku do 2019 r. opłaty wzrosły aż o 41,76% (+ 271 zł). Z raportu opublikowanego przez UOKiK w sierpniu 2019 r. wynika, że głównym powodem wzrostu opłat jest brak odpowiedniej konkurencji wśród przedsiębiorstw świadczących usługi związane z wywozem odpadów komunalnych. Jako inną przyczynę, która może mieć pośredni wpływ na diametralny wzrost stawek, wymienia się nowelizację ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Zmiany w ustawie nałożyły na gminy obowiązek segregacji odpadów na 5 frakcji, co spowodowało dodatkowe koszty, które muszą ponieść Polacy. Dodajmy, że właśnie trwają prace nad reformą reformy, która ma sprawić, że będzie taniej.

Wyraźna tendencja zwyżkowa na przestrzeni lat występuje także w przypadku cen za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. Rok do roku możemy mówić kolejno o 3%,a następnie 3,3% wzroście opłat. W pozostałych przypadkach wzrost opłat ma charakter marginalny. Średnie wydatki na usługi komunalne w miastach powiatowych wskazują jednak na ogólną tendencję wzrostową. Ranking pokazuje stan na dzień 30 czerwca 2020 roku.

 

Od lidera z najmniejszymi opłatami Przasnysz dzieli 27 oczek

W 2020 r. zwycięzcą rankingu cen usług komunalnych został Zambrów w woj. Podlaskim z rocznymi wydatkami na usługi komunalne w wysokości  1 611 zł. Drugie miejsce zajęły Kozienice (woj. mazowieckie) z rocznymi kosztami na poziomie 1 734 zł. Trzecie miejsce zajęła Rawa Mazowiecka z wynikiem 1 877 zł. Na końcu rankingu uplasowało się Choszczno, odnotowując wzrost wydatków na usługi komunalne do zatrważającej wysokości 4 926 zł rocznie. Różnica między najtańszym a najdroższym miastem jest gigantyczna i wynosi 3 315 zł.

Przasnysz, wśród wszystkich 339 miast powiatowych uplasował się na dobrym 28. miejscu rankingu i zaliczył awans wobec roku poprzedniego o 39 oczek. Przeciętna przasnyska rodzina za pakiet usług komunalnych płaci 2 557,16 rocznie. Horrendalnie drogo jest za to w Makowie Mazowieckim, który uplasował na szarym końcu stawki – na 309. lokacie, a od niechlubnego lidera najdroższych miast dzieli go zaledwie 30 oczek. Drakońskie podwyżki sprawiły, że nasz południowy sąsiad zaliczył bolesny upadek aż o 108 punktów. Przeciętna makowska rodzina za usługi komunalne płaci 4 299,14 zł. To oznacza, że koszty ponoszone przez mieszkańców Makowa Mazowieckiego przewyższają stawki płacone przez przasnyszan aż o 1 742 zł rocznie.

Znacznie taniej niż w Makowie, ale drożej niż w Przasnyszu jest w Ciechanowie, gdzie suma rocznych kosztów wynosi 2 946,02 zł, co pozwoliło temu miastu na niezłą 78. lokatę. Było to możliwe dzięki awansowi o 73 miejsca. Na bardzo dobrej pozycji w naszym regonie są mławianie, których miasto zajęło znakomite 10. miejsce, a tamtejsza rodzina płaci  za usługi komunalne 2 209,70 zł rocznie. Na doskonałej 4. pozycji jest Ostrołęka. Tamtejsi mieszkańcy za pakiet usług płacą 1 891,22 zł rocznie, a od ogólnopolskiego lidera najtańszych miast dzielą ją zaledwie 3 punkty. Gdy zerkniemy na zestawienie miast liczących od 50 do 100 tys. mieszkańców, Ostrołęka zajmuje w nim zaszczytne 1 miejsce.

 

Rosną ceny wody i ścieków, ale przasnyszanie mają duże powody do radości

W 2020 roku średnie koszty wody i ścieków ponoszone przez mieszkańców badanych miast wyniosły 1 479 zł. Oznacza to wzrost na poziomie 3,3% w stosunku do ubiegłego roku. Miastami, w których mieszkańcy ponoszą najniższe koszty w tym obszarze zostały: Zamość (884,28 zł) oraz Opole Lubelskie (904,52 zł). Największymi kosztami obciążeni są z kolei mieszkańcy Garwolina (2 270,04 zł), Tarnowskich Gór (2 276,76 zł) oraz Mysłowic (2 559,84).

W 2020 r. (po uwzględnieniu ewentualnych dopłat), średnia cena za  1 m³ wody dla gospodarstw domowych w 339 zbadanych miastach kształtuje się na poziomie 4,20 zł brutto, natomiast koszt odprowadzenia 1m³ ścieków wynosi przeciętnie 6,77 zł brutto. W rankingu cen wody i ścieków brutto Przasnysz wypada znakomicie, bowiem uplasował się na 4. lokacie w Polsce. Cena wody brutto wynosi w naszym mieście 2,94 zł za 1 m³, zaś ścieków 4,14 brutto. Roczne koszty przeciętnej przasnyskiej rodziny w tym obszarze wynoszą 954,40 zł.

Wobec roku ubiegłego Przasnysz awansował w tym zestawieniu o 5 oczek. Jak dużymi jesteśmy szczęśliwcami, niech pokaże nam przykład z ogona stawki. Na 339. miejscu znalazły się Mysłowice, w których 1 m³ wody kosztuje 8,50 zł, zaś ścieków 10,49, a tamtejsza rodzina z tytułu zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków ponosi koszt 2 559,84 zł rocznie.

O ubiegłorocznym rankingu pisaliśmy tu:

Ile przasnyszanie płacą za odbiór śmieci, wodę i ścieki? Jakie koszty ponosimy na tle innych miast?

M. Jabłońska


 

guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jamnik
Jamnik
2 miesięcy temu

Nie cieszmy się, bo jaśnie nam panujący burmistrz Chrostowski lubi podwyżki podatków a jednocześnie nie lubi inwestycji.