Co pogrzebie linię kolejową do Chorzel? Rząd czy COVID – 19?

Samorząd województwa mazowieckiego chce przesunąć pieniądze z dwóch inwestycji kolejowych na walkę z pandemią COVID-19. Chodzi o 100 mln złotych, przeznaczone na modernizację linii do Chorzel oraz połączenia do lotniska Modlin. Zenon Szczepankowski już w styczniu alarmował, że rząd zwleka z kontynuacją budowy linii kolejowej nr 35 Chorzele-Ostrołęka oraz budową 5 km linii Modlin-Warszawa. Informował wtedy o zagrożeniu wielomilionowej dotacji unijnej w większości przeznaczonej na naszą linię nr 35. Jego obawy o utratę pozyskanych w poprzedniej kadencji środków właśnie się materializują.

 

Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik podczas konferencji prasowej 27 kwietnia 2020 r. poinformował, że samorząd zbliża się do wyczerpania uzgodnionego z Komisją Europejską limitu przenoszenia funduszy unijnych na walkę z pandemią. Chodzi o 150 milionów złotych.

– Na dodatkowe 100 milionów również mamy zgodę Komisji, ale nadal czekamy na zgodę Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej. Te pieniądze chcemy przesunąć z inwestycji kolejowych, dla których przedsiębiorstwo PKP PLK nie zdołało złożyć wniosku o płatność w dwóch dużych projektach – powiedział Adam Struzik.

Jak się dowiadujemy z wypowiedzi rzeczniczki urzędu marszałkowskiego Marty Milewskiej dla „Rynku Kolejowego”, nie chodzi o cofnięcie dofinansowania, ponieważ umowa PKP PLK z urzędem marszałkowskim nie została jeszcze podpisana. Jak podkreśla pani rzecznik, zarząd województwa mazowieckiego „oczekuje od PKP PLK niezwłocznej realizacji” dwóch bardzo ważnych inwestycji kolejowych – poza modernizacją linii nr 35, także budowy linii do lotniska Modlin, dla których nie ma jeszcze podpisanych umów o dofinansowanie.

– Realizacja ta jednak musi gwarantować, że żadne środki nie zostaną utracone. Dlatego też Instytucja Zarządzająca podjęła rozmowy z Komisją Europejską ws. fazowania obu projektów i uzyskała na to zgodę Komisji Europejskiej – powiedziała Marta Milewska, udzielając wypowiedzi dla „Rynku kolejowego”.

 

Podpisanie umowy z wykonawcą nastąpiło przed podpisaniem umowy na dofinansowanie

Z kolei PKP PLK stwierdza, że podpisanie umowy z wykonawcą przed podpisaniem umowy na dofinansowanie projektu zostało uzgodnione z urzędem marszałkowskim. Na linii są już prowadzone prace przy rozbiórce toru, zwożone też były materiały budowlane.

Jak do wieści dotyczących „fazowania” unijnego finansowania dla budowy linii 35 do Chorzel odnosi się starosta Krzysztof Bieńkowski?

– Z naszego punktu widzenia kluczowe jest sprawne przeprowadzenie tej inwestycji do samego końca. Prace są już zaawansowane, a wykonawca zgodnie z podpisaną umową realizuje kolejne etapy przebudowy linii kolejowej Ostrołęka-Chorzele. Ogromnym wysiłkiem udało się uzgodnić rozpoczęcie prac, w co zresztą sam się aktywnie angażowałem. Dlatego wolałbym, by żadnych zmian w tym zakresie obecnie nie wprowadzać. Owszem, walka z epidemią jest ważnym celem, ale niezwykle ważne jest też nasze życie gospodarcze po epidemii. Stąd sprawne i niezagrożone zbudowanie linii kolejowej uważam za priorytet i element walki z negatywnymi efektami ekonomicznymi COVID-19. Lepiej nie planować na tę inwestycję środków unijnych z kolejnej perspektywy unijnej, ponieważ nie wiemy jeszcze jaki kształt ostatecznie przyjmie przyszły unijny budżet – mówi starosta Krzysztof Bieńkowski.

 

Były starosta nie ukrywa kto stoi za porażką

Były starosta Zenon Szczepankowski uważa z kolei, że wszytko jest winą partii rządzącej, jej przedstawicieli w powiecie oraz nominatów PiS zasiadających w zarządzie państwowej spółki.

– 30 stycznia 2020 r. na swoim FB zamieściłem tekst, w którym alarmowałem, że PiS zwleka z kontynuacją budowy linii kolejowej nr 35 Chorzele-Ostrołęka oraz z budową 5 km linii Modlin-Warszawa. Pisałem, że zagrożona jest dotacja unijna 400 mln zł w większości przeznaczona na naszą linię nr 35. Do dnia dzisiejszego rządowe przedsiębiorstwo PKP-PLK, które podjęło się realizacji tej linii, nie wykorzystało nawet 1 euro. Tymczasem perspektywa finansowa teoretycznie kończy się w 2020 r. Na inwestycjach rozpoczętych można ubiegać się o jej przedłużenie do 2022 r., a nawet do 2023 r. Niestety Komisja Europejska nie ma żadnego dowodu na rozpoczęcie tej inwestycji, gdyż PKP nie tylko nie składało żadnych wniosków o płatność, ale nawet jeszcze nie podpisało umowy na, przyznane pod koniec poprzedniej kadencji samorządowej, fundusze europejskie.

Marszałek województwa ma wielki ból głowy, bo Komisja Europejska zapowiedziała bezpowrotne cofnięcie 400 mln dotacji na te inwestycje w związku z brakiem wykorzystania jakichkolwiek pieniędzy na tych zadaniach. Niestety, pomimo mojego alarmu, obecne władze powiatowe związane z PiS, nie podjęły żadnych działań przyśpieszających realizację inwestycji. Marszałek województwa mazowieckiego, chcąc ratować tak ogromne pieniądze, zdobyte z wielkim trudem naszymi wspólnymi siłami, zaproponował fazowanie inwestycji, tzn. podzielenie na dwa etapy. Pierwszy – w obecnej perspektywie, za ok. 300 mln zł i drugi — w następnej perspektywie UE, za ok. 100 mln zł. Jeśli jednak inwestycja będziecie tak ślamazarzyć, jak dotychczas, może dojść docałkowitego zabrania dotacji przez Komisję Europejską i nie skorzysta z nich nikt w Polsce.

Systematycznie alarmuję, że brak materialnej pracy obecnych kadr w spółkach rządowych, a także w naszym samorządzie powiatowym, może doprowadzić do strat idących w setki milionów złotych, ciężko zdobytych w poprzedniej kadencji przez nasz powiat. Skupianie się głównie na autopromocji władz „chleba nam nie da”. – komentuje były starosta.

Jak dodaje, będzie  jeszcze prosił marszałka Adama Struzika, aby wstrzymał się ze zmniejszeniem dotacji na linię nr 35.

 

M. Jabłońska


 

guest
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Krystian
Krystian
5 miesięcy temu

To kto w końcu zabrał hajs? PiS, czy Struzik? Na końcu napisane, że będzie prosił Struzika, żeby nie zabierał kasy. Na poczatku, że to wina PiSu. To czyja to wina?

Magda
Magda
odpowiada  Krystian
5 miesięcy temu

Wystarczy przeczytać artykuł. Wszystko jest wyjaśnione.

Pablo
Pablo
5 miesięcy temu

I tak to była reanimacja trupa.

Adam
Adam
5 miesięcy temu

Pan Szczepankowski kopie dołki pod swoim zwierzchnikiem z PSLu? To decyzja marszałka, więc krytykując jego decyzję, krytykuje samego marszałka.

Maria
Maria
5 miesięcy temu

Panie Starosto Zenonie Szczepankowski wróć i dokończ te potężne inwestycje. Te chłopaczki sobie nie radzą. Za trudne to dla nich. Pozamykali sie w twierdzy, którą im wybudowales i chwalą się inwestycjami do których nie przełożyli nawet palca. Przykre.

Patryk
Patryk
5 miesięcy temu

Obecne władze powiatu zupełnie nie walczą o realizację jakichkolwiek projektów które poprzednicy z tak wielkim trudem osiągnęli.Obecnie są dysponentami środków których nie pozyskali. Nie rozwija powiatu. Starają się tylko utrzec nosa poprzednikom i pokazać kto obecnie rządzi. Słabe to bardzo…Pocieszające jest to że żadna władza nie trwa wiecznie…

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
5 miesięcy temu

A moim zdaniem Bieńkowski ze Szczepankowskim powinni wejść do oktagonu i raz na zawsze sobie wszystko wyjaśnić. Daliby sobie po mordach i może by zmądrzeli. Bo te podchody są już naprawdę żenujące. Dorośli ludzie, a zachowują się jak dzieci.

adam
adam
5 miesięcy temu

To raczej Struzik i jego przyjaciele z PSLu chcą pogrzebać remont tej linii,próbując zwalić winę na PIS.