Alicja Majewska w Chorzelach, czyli wyjątkowo dobry smak.

Niedzielne popołudnie, 30 czerwca. Słońce dopieka niemiłosiernie. Mimo to w centralnej części Chorzel robi się nagle jakiś ruch. To znak, że wkrótce wydarzy się tu coś niezwykłego. I faktycznie: tuż po godzinie 18.00 rozpoczął się tu „Koncert z dobrym smakiem”, którego głównym gościem była Alicja Majewska.

Muzyczny początek lata w Chorzelach już tradycyjnie zaczyna się od „Koncertu z dobrym smakiem”. To autorski pomysł Towarzystwa Przyjaciół Chorzel – tutejszej organizacji pozarządowej, która od 2014 roku regularnie zaprasza do siebie ważne postacie polskich scen. I od pięciu lat udowadnia, że bez środków samorządowych można stworzyć coś wyjątkowego.

Rok po roku na zaproszenie TPCh do Chorzel zaglądają wyjątkowi artyści. Lista gwiazd jest coraz dłuższa. Grzegorz Turnau, Stanisław Soyka, zespół Raz Dwa Trzy z Adamem Nowakiem, Grupa MoCarta i Wojciech Waglewski ze swoim Voo Voo – te nazwy i nazwiska robią wrażenie. Od końca czerwca zestaw wzbogacił się o jeszcze jedną postać, a może raczej dwie. Do Chorzel zawitała bowiem Alicja Majewska z nieodłącznym Włodzimierzem Korczem.

Tak jak w latach poprzednich koncert został przygotowany na świeżym powietrzu. W niedzielę upał był duży, ale prawie półtysięcznej widowni nie przeszkodziło to w przeżywaniu wspaniałych chwil. Koncert trwał niemal dwie godziny, a artyści dali z siebie 150 procent normy. Nic więc dziwnego, że w opinii wielu widzów był to najlepszy spektakl oferowany przez TPCh podczas „Koncertów z dobrym smakiem”. Tym bardziej że do wielkiego show nie trzeba było świateł i efektów specjalnych. Wystarczył piękny żeński głos i ekspresja muzyczna pianisty, któremu dodatkowo towarzyszyli muzycy z kwartetu smyczkowego.

Dlatego szósty „Koncert z dobrym smakiem” można niniejszym ogłosić jako sukces organizatorów. I samej publiczności, która wspaniale reagowała na występy zaproszonej gwiazdy.

Skomentuj artykuł

avatar