Zuzanna Żmijewska planuje kolejny projekt społeczny

Zuzanna Żmijewska, zdobywczyni lauru w ogólnopolskiej olimpiadzie „Zwolnieni z Teorii” spotkała się ze starostą przasnyskim Krzysztofem Bieńkowskim i dyrektorem LO im. KEN w Przasnyszu Piotrem Kołakowskim, aby porozmawiać o poprzednich dokonaniach, przyszłości i kolejnych wspólnych działaniach.

 

W minionym roku szkolnym uczennica LO im. Komisji Edukacji Narodowej w Przasnyszu Zuzanna Żmijewska wraz ze swoim zespołem zrealizowała projekt „dalEKOwzroczne”, polegający m.in. na posadzeniu 100 drzew na terenie miasta Przasnysz oraz lasu w miejscowości Przejmy.

Team Zuzanny znalazł się w gronie najlepszych w Polsce, zdobywając Srebrnego Wilka – drugą najbardziej prestiżową nagrodę w ogólnopolskiej olimpiadzie projektów społecznych „Zwolnieni z Teorii”. Jej zespół zdobył nie tylko laur w olimpiadzie, ale także doświadczenie w praktycznym działaniu i certyfikaty, z takich dziedzin jak: zarządzanie i marketing.

Mimo, że trwają wakacje, to Zuzanna Żmijewska cały czas pracuje nad nowym wyzwaniem, gdyż wielkimi krokami zbliża się kolejna edycja konkursu. We wtorek, 8 sierpnia odbyła spotkanie ze starostą przasnyskim Krzysztofem Bieńkowskim i dyrektorem LO im. KEN w Przasnyszu Piotrem Kołakowskim, aby porozmawiać o poprzednich dokonaniach, przyszłości i kolejnych wspólnych działaniach.

 

– Zuzia Żmijewska to niesamowita uczennica 4 klasy LO im. KEN w Przasnyszu. Jest laureatką prestiżowego konkursu „Zwolnieni z teorii”. Spotkałem się z nią, by usłyszeć jak to robi, że jest pełna energii i pomysłów. Chcemy przelać ten entuzjazm na wszystkich wokół, by mogli również rozwijać skrzydła – tak jak głosi nasz slogan reklamowy – dodaje starosta przasnyski.

 

 

j.b.

Sprawdź również
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
ekolog
ekolog
11 miesięcy temu

Inicjatywa może słuszna, ale kto sprawdził, co się dzieje z posadzonymi 30 cm „patyczkami” nazwanymi szumie sadzonkami drzew. Przy parkingu od strony rzeki, obok Urzędu Pracy podczas koszenia traw ścięto pseudo sadzonki „buków, brzóz” itp. A miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle ,” niech żyje” kolejny „lans” władz i pomysłodawczyni tego przedsięwzięcia. Może ktoś sprawdzi, co się dzieje z innymi sadzonkami?

Dawid Witkowski
Dawid Witkowski
11 miesięcy temu
Reply to  ekolog

Witam, po czym pan wnioskuje, że pomysłodawczyni miała w głowie „lans”? Zainteresował się pan projektem, wdrożył pan się w temat? Młoda dziewczyna osiągnęła wielki sukces, projekt w którym uczestniczyła w różnych miejscach Polski posadził ponad tysiąc drzew. Dziewczęta promowały postawę proekologiczną w różnych grupach wiekowych na ciekawy sposób. Zasługuje na to, żeby o niej mówić, bo to nie jest żaden „lans”, a docenienie ciężkiej pracy i poświęcenia. A to, że osoba wykonująca usługę była niekompetentna i nie odróżnia trawy od sadzonki to nie jest jej wina. Ale zamknięte głowy starych pryków, które nic nie osiągnęły widzą tylko wady ;/ ŻENADA

Waldemar
Waldemar
11 miesięcy temu

Bardzo cenna inicjatywa. Warta pochwały. Jak ktoś posadzi kilka – kilkanaście drzewek samodzielnie to będzie w przyszłości dbał o wspólny las, park itd. a nie niszczył, śmiecił i wycinał bezmyślnie.