Została wypisana z SOR-u, zmarła jeszcze tej samej doby. Rodzina zgłosiła sprawę do prokuratury

Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce prowadzi śledztwo dotyczące śmierci kobiety, do której doszło na początku sierpnia 2022 roku.

 

Śledztwo dotyczy 62 – letniej kobiety, która dzień przed śmiercią (8 sierpnia, ok. godziny 22.00) trafiła do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego przasnyskiego szpitala. Kobieta nie została zatrzymana w szpitalu na obserwacji, a po kilku godzinach pobytu na SOR, po północy, zwolniona do domu. Zmarła jeszcze tej samej doby (9 sierpnia).

Rodzina złożyła zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu. Śledztwo przejęła Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.

 

– Prowadzimy postępowanie w sprawie zaistniałego w okresie od 8 do 9 sierpnia br. w Przasnyszu narażenia Barbary O. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osoby zobowiązane do opieki nad nią w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Przasnyszu oraz nieumyślnego spowodowania śmierci w dniu 9 sierpnia 2022 roku – mówi nam Elżbieta Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

– Na bieżąco wykonujemy w tej sprawie czynności procesowe, niestety nie posiadamy jeszcze protokołu z sekcji zwłok pokrzywdzonej Barbary O. Jak tylko uzyskamy tę opinię, to w zależności od ustaleń wynikających z tej opinii i przyczyny zgonu będziemy podejmować dalsze czynności procesowe – dodaje nasza rozmówczyni.

Czy prokuratura będzie powoływać biegłych w celu ustalenia potencjalnej odpowiedzialności osób zobowiązanych do opieki nad kobietą na SORze w przasnyskim szpitalu?

– Myślę, że takie czynności będą podjęte – stwierdza.

 

O sprawę pytaliśmy również byłego już dyrektora przasnyskiej placówki, Grzegorza Magnuszewskiego.

– Składamy wyrazy współczucia i żalu dla rodziny zmarłej, tym bardziej jest nam przykro, że pani była wieloletnim pracownikiem naszego szpitala. Wskutek wszczętego śledztwa, na wniosek Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu, udostępniliśmy dokumentację medyczną pacjentki. Wykonana została również sekcja zwłok. Z uwagi na toczące się śledztwo więcej informacji nie udzielimy – informował.

 

ren

Sprawdź również
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr
1 rok temu

Zamiotą pod dywan?

Mama
Mama
1 rok temu
Reply to  Piotr

Jak zawsze 🙄

Mama
Mama
1 rok temu

Byłam jakiś czas temu z dzieckiem po urazie głowy stwierdzili na sor że nie ma podstaw na transport karetka do Ciechanowa dali skierowanie i kazali na własną rękę zawieść dziecko i podpisać ze się nie zgadzam na ich transport 🙄 po dotarciu na miejsce okazało się że dziecko ma pęknięta podstawę czaszki .. no ale przecież 30 minut wcześniej było zdrowe i nic mu nie było .. stwierdził to pan który tylko ugniatał brzuch

Mieszkaniec
Mieszkaniec
1 rok temu
Reply to  Mama

Może gazy nie mogły odejść? I ugniatał

Edek
Edek
1 rok temu
Reply to  Mieszkaniec

Bo to był konował od brzucha to po co mial badac cos innego, proste chyba…

Mama
Mama
1 rok temu
Reply to  Mieszkaniec

Gazy od głowy .. hmm

Amator
Amator
1 rok temu

No ja już nie wyjdę bez zaświadczenia o odmowie udzielenia pomocy medycznej. Raz się dałem spławić i skutki odczuwam do dziś.

Ania
Ania
1 rok temu

Jakiś czas temu pojechaliśmy z mężem w nocy na SOR ponieważ bardzo źle się czuł. Pani doktor, która męża przyjmowała po wstępnym badaniu uniosła głos,żeby tak ciężko nie oddychał bo się sam nakręca i mimo, że symuluje to go przyjmie. Mąż leżał z sepsą, zapaleniem płuc i zatorowością płucną.Raczej w nocy nikt nie jedzie o pomoc bo nie ma co robić. Dobrze, że się tylko tak skończyło. Ponieważ lekarz prowadzący powiedział, że tak naprawdę przyjechaliśmy w ostatnim momencie. Być może Pani doktor smacznie spała, a ktoś raczył jej przeszkodzić.

Ania
Ania
1 rok temu

Ile ludzi tyle opinii mojemu dziecku lekarz pediatra postawił słuszną diagnozę zostaliśmy przetransportowani do innego szpitala i tylko dzięki temu mój syn żyje.

Ryszard
Ryszard
1 rok temu

Atak pacjenta na lekarza w Szczecinie. Agresor nie żyje!Sprawę ataku pacjenta bada prokuratura. Na razie wiadomo tyle, że lekarz przeżył atak, natomiast agresor zmarł.

Ait
Ait
1 rok temu
Reply to  Ryszard

To już tylko teleporady.

seko
seko
1 rok temu

Korzystałem ze szpitalnego oddziału ratunkowego w Czechach dokładnie ortopedycznego czekałem ok 15minut—jak to się ma do naszych warunków to szkoda gadać–w skrócie jeden wielki syf poziom trzeciego świata–widać u nas jest to nie do przejścia taka polska specjalność lecznictwo na poziomie owszem występuje ale w filmach np Leśnej Górze…