Znamy termin rewitalizacji miejsca pamięci na przasnyskim rynku. Trwają uzgodnienia z konserwatorem zabytków i IPN

„W hołdzie Żołnierzom Armii Krajowej powieszonym w tym miejscu 17.12.1942 r. przez niemieckich okupantów” – inskrypcja o takiej treści widnieć będzie na tablicy z brązu i upamiętni miejsce kaźni przasnyskich członków ruchu oporu. Miasto wystąpiło do Konserwatora Zabytków o pozwolenie na realizację robót, które zakończą się w przyszłym roku przed 80. rocznicą niemieckiej zbrodni.

 

Rewitalizacja tego miejsca symbolicznie zakończy – ciągnącą się od czasów wojny – historię, która wyryła olbrzymie piętno nie tylko na rodzinach zamordowanych przez Niemców ofiar i mieszkańcach naszego miasta, ale także na rodzinie właścicieli działki, na której doszło do egzekucji. Tragiczne wydarzenia z czasów okupacji spowodowały bowiem odebranie jednej z przasnyskich rodzin ich własności. Komunistyczne władze przejęły bezprawnie grunt, stawiając na nim ufundowany przez społeczność miasta pomnik, upamiętniający mord na pięciorgu członkach sztabu ZWZ-AK, odsłonięty 9 maja 1972 roku.

Dopiero po przemianach ustrojowych sąd oddał działkę z powrotem w ręce jej prawowitych właścicieli. Rodzina odzyskała prawo do swojego gruntu, ale sądowe batalie o prawo do korzystania z niego trwały kolejne lata. Ostatecznie sąd wydał wyrok korzystny dla właścicieli działki, nakazując miastu zawarcie umowy dzierżawy i wypłatę ponad 21 tys. zł za bezumowne korzystanie z gruntu. Dopiero kolejna sądowa batalia, przeprowadzona w poprzedniej kadencji, spowodowała konieczność opłacania przez miasto czynszu wynoszącego 6,7 tys. zł rocznie, ale na cudzej ziemi miasto nie mogło dokonać żadnych poważniejszych zmian.

Tymczasem pomnik, upamiętniający jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii miasta, niszczał; jego otoczenie zarosło gąszczem krzewów, stając się miejscem alkoholowych biesiad i niegodnych zachowań.

 

Bolesny pat został przełamany

Problem udało się rozwiązać dopiero w obecnej kadencji, co ostatecznie zakończyło, toczący się od dziesięcioleci, spór z prawowitymi właścicielami terenu. W lipcu br. – po wielomiesięcznych staraniach i prawnych perypetiach – miasto stało się właścicielem nieruchomości, co otworzyło drogę do godnego upamiętnienia zamordowanych w tym miejscu ofiar, nie krzywdząc jednocześnie rodziny, walczącej o ojcowiznę zrabowaną w czasach PRL.

Obecnie nastąpił kolejny ważny akord dotyczący tego miejsca, ponieważ nadzieje na jego rewitalizację w końcu nabierają realnych kształtów. W tej chwili trwają ostatnie uzgodnienia. Instytut Pamięci Narodowej domaga się zmiany dotychczasowej inskrypcji na tablicy, ponieważ jej obecna treść była uzgadniana w pośpiechu i naznaczona została politycznymi uwarunkowaniami czasów PRL.

– Miasto wystąpiło do Konserwatora Zabytków o pozwolenie na realizację robót związanych z rewitalizacją miejsca pamięci członków ZWZ-AK zamordowanych przez niemieckich okupantów – poinformował naszą redakcję wiceburmistrz Łukasz Machałowski.

Realizacja takiego przedsięwzięcia wymaga jednak opinii Instytutu Pamięci Narodowej.

– IPN słusznie zasugerował konieczność wymiany tablicy na nową – z nową treścią tj. „W hołdzie Żołnierzom Armii Krajowej powieszonym w tym miejscu 17.12.1942 r. przez niemieckich okupantów” – dodał.

Jak nas zapewniono, poniżej znajdzie się lista ofiar, a poprawność nazwisk widniejąca na obecnej tablicy zostanie zweryfikowana m.in. w księgach stanu cywilnego.

Obecnie na rewitalizację miejsca pamięci miasto zabezpieczyło 200 tys. zł i zamierza przeznaczyć na ten cel dofinansowanie zewnętrzne. Postępowanie przetargowe ma zostać ogłoszone wiosną 2022 r., aby uroczyste odsłonięcie pomnika nastąpiło w 80. rocznicę niemieckiej zbrodni.

 

 

M. Jabłońska

guest
9 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
ever
ever
9 dni temu

Tak długo jak my tu, żyjemy, jesteśmy, mamy święte dziedzictwo do przekazania, tych przerażających wydarzeń, naszym bliźnim i kolejnym pokoleniom !

Konowal
Konowal
9 dni temu

Ciekawe ile miasto zapłaciło za gospodarczo nieprzydatną działkę

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
9 dni temu
odpowiada  Konowal

Tajemnica. Choć chętnie bym się dowiedziałem. Dla właściciela była bezużyteczna, bo nic na niej nie postawi.

Jus
Jus
9 dni temu

Trwa dyskusja co do zazielenienia rynku…. A tym czasem… Kolejna porcja betonu! Hurra! Już nawet w mediach o zabetonowanym Przasnyszu mówią. Czyj to projekt? Pomijając względu historyczne – okropny wizualnie projekt. Gdzie jest zieleń w tym projekcie? Gdzie będzie zieleń miejska w Przasnyszu jeśli każdy fragment miasta zostanie zabetonowany? Obudźcie się

Beti
Beti
9 dni temu

Obecny pomnik nie jest zły, umyć go i tyle.

maxx
maxx
8 dni temu

Epatowanie martyrologią zamiast eleganckiego upamiętnienia. Po co tam taki Oświęcim robić? Obelisk, trochę niskiej zieleni a może nawet wspomnienie „Szarmachowych” kwietnych dywanów a nie kolejna betonoza. W prywatnych ogrodach sobie taką betonozę można robić .. jak ktoś musi.

Zenek
Zenek
8 dni temu

Betonozy ciąg dalszy. Mówienie że w cisach pili alkohol? Przecież monitorin jest. Nikt nic nie widzi i nie wie. W tym mieście wszystkiego się boją. Policja co robi?

imie
imie
7 dni temu

Wreszcie odniesienie do niemców, a nie do jakiś mitycznych nazistów.

maxx
maxx
6 dni temu

W Ciechanowie już planują zrywanie betonu z rynku. W Przasnyszu dalej betonują. Co prawda to tylko kampania wyborcza prezydenta, ale na pewno kiedyś będzie się za kolejne duże pieniądze odwracać lata betonowania.