Znamy szczegóły wypadku w Jednorożcu. Zawiniła leśna zwierzyna

Jak informuje przasnyska policja, powodem sobotniego wypadku w Jednorożcu było wtargnięcie na drogę leśnej zwierzyny. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem, wpadł do rowu i uderzył w przydrożne drzewo.

 

Do zdarzenia doszło 20 marca na ul. Odrodzenia w Jednorożcu.

– O godzinie 15:40 kierujący samochodem osobowym marki BMW, 26 – letni mieszkaniec pow. przasnyskiego, chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzyną leśną, stracił panowanie nad pojazdem na skutek czego wjechał do przydrożnego rowu uderzając tam w drzewo – informuje asp. szt. Krzysztof Błaszczak z KPP w Przasnyszu.

W wypadku poszkodowana została jedna osoba.

 

 


 

Sprawdź również
guest
12 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Grzegorz
Grzegorz
1 rok temu

Tak na pewno to była zwierzyna😃stado słoni afrykańskich przebiegało 😃 Bmw rocznik 97 i gaz do dechy które to już bmw rozbite w tamtych stronach

was85
was85
1 rok temu
Reply to  Grzegorz

Inaczej byś Grzegorzu pisał, gdyby Ci tak nagle w trasie wybiegł na drogę łoś.. Na przykład.

mixer
mixer
1 rok temu
Reply to  was85

łosie nie wybiegają na szosę tylko wchodzą na nią krokiem spokojnym. Te zwierzęta nie mają naturalnych wrogów co za tym idzie nie płoszą się. W terenie leśnym jedziemy z uwagą, że coś może wejść na drogę dlatego nie jedziemy 120, a 70 i obserwujemy poboczę itp. Mało tego zwierzęta leśne są u siebie one nie wychodzą na drogę tylko droga biegnie przez las. To my jadąc przez las jesteśmy u nich gośćmi

was85
was85
1 rok temu
Reply to  mixer

To ciekawe, bo mi łoś przebiegł drogę. Nie leśną. Asfaltową. Nie pamiętam już gdzie dokładnie, rano jechałem do Nidzicy. Przebiegł z lasku do lasku jak gdyby nigdy nic. Widziałeś Mixer na jakiej liczbie zatrzymał się licznik w tym rozbitym aucie?

mixer
mixer
1 rok temu
Reply to  was85

Ja pisałem o szosie czyli asfaltowej jezdni, a nie o leśnej dróżce… a jak Cię ten łoś zaskoczył to znaczy, że za szybko jechałeś

Kamil
Kamil
1 rok temu
Reply to  mixer

Mi się zdążyło dwa razy że los mi wybiegł.
I już widzę jak wszyscy jeżdżą po 70 w terenie nie zabudowanym (leśnym )

mixer
mixer
1 rok temu

Na jezdni w zacienionym miejscu na pewno był kawałek oblodzonej drogi i kierowca nie przewidział tego, że warunki mogą się zmieniać w czasie podróży. To że asfalt obok auta jest suchy i jest przyczepność to w lesie jest mokro, wychodzi zamróź z ziemi i jest oblodzenie lokalne…. jeśli naprawdę zwierzę mu wybiegło i go zaskoczyło to było za szybko. Kolejna sprawa jeśli był to lis, zając czy coś nie wielkich gabarytów oprócz łosia czy jakiegoś byka to się ocenia szkodliwość czynu i taranuje się w zwierze. Uszkodzisz tylko auto, a nie skasujesz na wrak. Były nie raz omawiane przypadki, że… Czytaj więcej »

Anonim
Anonim
1 rok temu

Tak zwierzę, jak w lato wjechał we mnie rozpędzony i wyhamować nie zdążył, to na co winę złożyć?

Marlena
Marlena
1 rok temu

Ludzie co ma marka samochodu do wypadków czy kolizji leżę i się śmieje z was serio czasem zanim ktoś napisze niech pomyśli

rob
rob
1 rok temu
Reply to  Marlena

a jednak marka ma znaczenie BMW w przeciwieństwie do większości samochodów jest autem z tylnym napędem dającym dużo frajdy z jazdy możliwości pośmigania bokami jednak dla kierowcy w trudniejszych warunkach bardziej wymagającym
Co do leśnej zwierzyny na drogach jest żelazna zasada nigdy ale to nigdy nie omijamy hamulec w podłogę i tyle co prawda łoś jest wielkim zwierzakiem i też może skasowac auto ale zawsze będzie „bardziej miękki niż drzewo”

Last edited 1 rok temu by rob
Hans
Hans
1 rok temu

Z pewnością wyskoczyło zwierzę… Hmm to jak wytłumaczyć fakt że ten sam kierujący w ubiegłym roku stracił prawo jazdy za jazdę prawie 200km/h w Szli? Czyżby goniło go wtedy stado surykatek i przed nimi uciekał? Brak myślenia i brawura ot przyczyna.

Monika
Monika
1 rok temu

Ten człowiek ciągle jeździł jak przygłup. 170-200 na godzinę przez Jednorożec to dla niego nic. Więc niech nie gada głupot że to przez leśną zwierzynę. Tu jego wyczyn jedyny udowodniony

https://www.infoprzasnysz.com/25-latek-jechal-prawie-200-km-h-po-szli-stracil-prawo-jazdy/