„Zielone przystanki rowerowe” wkrótce powstaną w Przasnyszu. Wiemy gdzie!

Oryginalne kwietniki, pełniące również funkcje identyfikacyjne i informacyjne miasta, już w przyszłym tygodniu staną w czterech miejscach Przasnysza. Trwają już ostatnie szlify.

 

Inspiracją do zastosowania tego typu rozwiązania była wizyta studyjna burmistrza Łukasza Chrostowskiego w Muszynie. Teraz „zielone przystanki” będą stanowić element promocji i identyfikacji Przasnysza i zachęcać do rowerowej turystyki.

 

Nowo powstały salon sprzedaży rowerów na Strefie Gospodarczej w Sierakowie „Moto Idea Bike” wsparł miasto w utworzeniu rowerowych informatorów, które pojawią się w przyszłym tygodniu w przestrzeni Przasnysza. Firma przekazała miastu kilka rowerowych ram, które utworzą „zielone przystanki”.

Oryginalne rowerowe kwietniki pojawią się w Rynku, na osiedlu Orlika w okolicach sądu, na skwerze przy skrzyżowaniu ulic Żwirki i Wigury i al. Wojska Polskiego oraz na ul. Piłsudskiego w okolicach bramy Klasztoru Ojców Pasjonistów.

Ustawienie rowerowych kwietników ma na celu nie tylko podniesienie estetyki grodu nad Węgierką, ale jest przedsięwzięciem promocyjnym, którego zasadniczym celem jest promocja Przasnysza, jako miejsca związanego z rowerami, stwarzającego możliwości aktywnej turystyki rowerowej na podstawie utrwalonego i wypromowanego symbolu miasta, jakim są produkowane tu jednoślady.

 

Zależało mi na podkreśleniu związku Przasnysza z rowerami, stworzeniu swojego rodzaju identyfikatora miasta – wyjaśnia burmistrz Łukasz Chrostowski.

Z badań fokusowych prowadzonych na potrzeby Funduszy Norweskich wynika, że Przasnysz wśród osób z zewnątrz kojarzony jest jako miasto związane z rowerami, ponieważ to właśnie tu mają siedzibę światowi producenci jednośladów. Bywa, że Przasnysz zwany jest „miastem rowerów”, przez samych jego mieszkańców. Liczę, że „zielone przystanki” będą promowały aktywny sposób poznawania topografii miasta, jego historii, kultury i zabytków poprzez rowerową turystykę krajoznawczą i rekreacyjną, a także będą promowały i pobudzały mieszkańców do turystyki familijnej integrującej rodziny i budującej emocjonalny związek najmłodszych mieszkańców z Przasnyszem.

 

M. Jabłońska


 

 

guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Konował
Konował
1 miesiąc temu

No tak, miasto rowerów.
Obywatelu, jeździj rowerem bo mini ronda nie nadają się dla samochodów. Ponadto obywatelu, jeżdżąc rowerem odblokujesz obwodnicę Przasnysza.

Abc
Abc
1 miesiąc temu

Jak promocja dla producenta rowerów, to dobrze by było żeby producent cegiełkę też dołożył.

Adriano
Adriano
1 miesiąc temu

Gdyby chociaż ścieżki rowerowe były jakoś ze sobą połączone, spięte w logiczną całość. Ale wystarczy spojrzeć przykładowo na ścieżkę rowerową na ul. Żwirki i Wigury. to jest slalom między pieszymi, skrzyżowaniami co 100m by ostatecznie skończyła się prowadząc do nikąd.
A stare rowery… nie wydaje mi się aby to była ozdoba, a tym bardziej promocja jazdy na rowerze…

Zenek
Zenek
1 miesiąc temu

Wizyta studyjna za pieniądze podatników. To trzeba być geniuszem zeby takie dobre wzorce podpatrywac u innych.