Zdalna nauka do stycznia lub dłużej?

Od poniedziałku, 9 listopada zawieszono zajęcia stacjonarne dla uczniów klas I-III szkół podstawowych. Szkoły pierwotnie miały pozostać zamknięte do 29 listopada, ale premier nie wykluczył przedłużenia tego terminu. Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek wyraził obawy, że uczniowie mogą pozostać w domach nawet  do stycznia lub nawet dłużej.

 

Na pytanie Dziennika Gazety Prawnej o koniec nauki zdalnej, Minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek odpowiedział, że w wariancie optymistycznym zawieszenie zajęć trwać będzie nie dłużej niż do 29 listopada, ale niczego nie można wykluczyć.

Zapytany o szczegóły minister odparł:

– Obawiam się, że przy pesymistycznym wariancie nawet do stycznia lub dłużej. Nie mogę założyć tylko wariantu optymistycznego. Szkoły są i były w miarę bezpieczne, potwierdzonych ognisk było bardzo mało, ale funkcjonowanie stacjonarne placówek oznacza mobilność kilkunastu milionów ludzi, a na to nie możemy sobie pozwolić w tym momencie. Musimy ograniczyć ich przemieszczanie się. Modlę się o szybki powrót uczniów do szkół, bo takie czasowe ograniczenia nie są dobre zarówno dla ich edukacji jak i dla naszej gospodarki – usłyszeli dziennikarze.

Wypowiedź o możliwości przedłużenia zdalnego nauczania podchwyciło Ministerstwo Edukacji, cytując ją swoim Twitterze, co odbiło się szerokim echem w ogólnopolskich mediach, wywołując niepokój wśród uczniów i ich rodzin.

Uspokajające doniesienia dotyczą za to przedszkoli. Gazeta Prawna dowiedziała się, że rząd nie zamierza na razie zamknąć przedszkoli i zerówek, a decyzja o ewentualnym wstrzymaniu opieki dla maluchów należeć będzie tak jak dotychczas do dyrektorów placówek.

 

M. Jabłońska


 

guest
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
xcx
xcx
4 miesięcy temu

Było do przewidzenia.

Ja znajoma
Ja znajoma
4 miesięcy temu
odpowiada  xcx

Nie przesadzajmy dzieci powinny uczyć się w szkole ,a jeśli nauka zdalną to nauczyciele w szkole a nie w domu ,powinien byc z nimi kontakt nie na ulicy czy w sklepie a w szkole.Za dużo luzu mają nauczyciele

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
4 miesięcy temu
odpowiada  Ja znajoma

Jasne. Nauczyciele mają za dużo luzu, podobnie jak lekarze i pielęgniarki…
Ręce opadają.

Ait
Ait
4 miesięcy temu
odpowiada  Ja znajoma

Słabo szło w szkole.
Po co ta mowa nienawiści.

Belfer
Belfer
4 miesięcy temu
odpowiada  Ja znajoma

Większość szkół w powiecie nie dysponuje stałym, szybkim, a przede wszystkim stabilnym internetem. Dlatego pracujemy z domów, wykorzystując własny internet.

przasnyszanka
przasnyszanka
4 miesięcy temu

Ależ trzeba było zostać nauczycielką moja droga paniusiu i byś miała luzik.
..tylko dlaczego nie zostałaś…o to jest pytanie ? Pewnie nauka do główki nie chciała wchodzić to teraz zazdrocha bo nie ma luziku

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
4 miesięcy temu
odpowiada  przasnyszanka

Piszesz do “ja znajoma”? Nie widzisz po składni, ortografii i interpunkcji że ona nie ma matury? Więc jak miałaby zostać nauczycielem ?

Ait
Ait
4 miesięcy temu
odpowiada  przasnyszanka

Nie została nauczycielką bo wujek w urzędzie pracuje i tam załatwił pracę