W ciągu pieszo-rowerowym przy trasie Przasnysz – Leszno zrobiła się wyrwa. – Za dnia dobrze jest ją widać, ale po zmroku lepiej uważać – pisze do naszej redakcji czytelnik.
O zapadniętym chodniku naszą redakcję poinformował czytelnik.
– W ciągu pieszo-rowerowym przy trasie Przasnysz – Leszno, przy granicy miasta, zrobiła się spora dziura. Po zmroku, rowerami jeżdżą tamtędy m.in. pracownicy Kross, to lepiej ich ostrzec. Można sobie krzywdę zrobić – napisał.
Zapadlisko oznaczone, chodnik zostanie naprawiony
Miejsce jeszcze przed weekendem zostało oznaczone przez pracowników Powiatowego Zarządu Dróg.
– Wcześniej też było zabezpieczone taśmą, ale widocznie komuś przeszkadzało. Oznaczyliśmy te miejsce jeszcze raz. Pod kostką, w ziemi zrobiło się zapadlisko, na skutek podmywania wody – mówi nam dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg, Robert Nożyński.
Dodaje, że ubytek zostanie naprawiony w przyszłym tygodniu.
ren
Panie Senatorze dobra ta scieszka, lepsza niż asfalt, nic nie trzęsie.
Scieszka 🙂
Bo to ścieszka a nie ścieżka, nasz semafor to mistrz druciarstwa
Wszystko co pisowskie jest lepsze 🤣.
Metoda godna przejazdu na szosie ciechanowskiej – najlepiej postawić znak STOP na nieużywanym przejedzie i co lepsze jeszcze kasować mandaty bo na STOP trzeba się bezwzględnie zatrzymać