
Zapadł wyrok w sprawie umieszczenia powiatu przasnyskiego w Atlasie Nienawiści
Sąd Okręgowy w Ostrołęce oddalił pozew powiatu przasnyskiego przeciwko twórcom Atlasu Nienawiści. Wyrok zapadł dziś, 29.12.2021 roku. Dodatkowo sąd obciążył powiat przasnyski kosztami procesowymi w wysokości 4337 zł.
Choć uzasadnienie sądu nie jest nam jeszcze znane, argumentację przywołuje już portal OKO.press. „Sąd powoływał się na art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka: „Każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe. Przywoływał też orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który swobodę wypowiedzi traktuje jako „jedną z podstaw demokratycznego społeczeństwa i rozwoju”.
– Sąd mógł poprzestać na temacie wolności słowa, ale poszedł dalej. Nie tylko powołał się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ale powiedział wprost, że rodzina to nie tylko małżeństwo kobiety i mężczyzny wychowujące dzieci. Ale także matka wychowująca dziecko z partnerką lub mężczyzna wychowujący dziecko z partnerem — mówi OKO.press Kuba Gawron, jeden z pozwanych twórców Atlasu Nienawiści.
Jak informuje portal, sąd podał również dane statystyczne dotyczące przemocy wobec osób LGBT w Polsce.
– Uzasadnienie było dla nas ogromnie poruszające – stwierdzili aktywiści. – Najlepsze, co może obecnie zrobić starosta Bieńkowski, to zrezygnować z apelacji oraz przekonać radnych do uchylenia uchwały. Przeciąganie procesu przyciągnie uwagę KE oraz ściągnie ryzyko dla dotacji – skomentowali.
Krzysztof Bieńkowski: to kuriozum
W przeciwieństwie do aktywistów LGBT, starosta Krzysztof Bieńkowski wyrokiem poruszony nie był.
– Żałuję, że Sąd uznał, że można w Polsce obrażać organizację czy osobę, która ma inny pogląd na rodzinę niż inni. Oddalenie naszego powództwa to krok w stronę nietolerancji w Polsce ponieważ wobec takiej interpretacji prawa każdy będzie mógł nazwać drugą osobę „nienawistnikiem”. Wystarczy bowiem, że ktoś promuje inny model rodziny niż wyobrażenie drugiej osoby i już może być umieszczany w jakimś atlasie nienawiści. Gdyby przenieść to na gospodarkę to nikt nie mógłby promować żadnego modelu, bo konkurencja zarzuciłaby mu nienawiść do innych modeli. To kuriozum. Będziemy się od tego wyroku odwoływać jeśli tylko poznanym uzasadnienie sądu – komentuje w rozmowie z naszą redakcją.
Przypomnijmy, że w internetowym Atlasie Nienawiści oznaczono samorządy, które przyjęły tzw. uchwałę przeciw “ideologii LGBT” lub Samorządową Kartę Praw Rodzin. Powiat przasnyski, wspierany przez Instytut Ordo Iuris, za określenie jako miejsce gdzie panuje nienawiść, domagał się przeprosin i zadośćuczynienia. W Atlasie,oprócz samorządu powiatu przasnyskiego widnieje jeszcze gmina Krzynowłoga Mała. Do niedawna znajdowało się tam również Miasto Przasnysz, jednak samorząd miejski zniknął z mapy zaraz po tym gdy radni odwołali przyjętą wcześniej uchwałę.
ren
