fot. archiwum
Zamówił w sieci 20 ton pelletu, stracił 20 tysięcy złotych
Sezon grzewczy w pełni, są i kolejne ofiary internetowych oszustów. Wysokie ceny i braki pelletu na rynku sprawiają, że kupujący tracą czujność – wykorzystują to przestępcy.
Przekonał się o tym mieszkaniec powiatu makowskiego, który za opał zapłacił ponad 20 tysięcy złotych, ale towaru nigdy nie otrzymał.
Pellet kupił w sieci
Wraz z rozpoczęciem sezonu, ceny pelletu gwałtownie wzrosły, a w wielu sklepach i składach surowca po prostu brakuje. Taka sytuacja sprzyja działalności oszustów, którzy coraz łatwiej mogą wykorzystywać desperację klientów.
Ofiarą przestępców stał się właśnie mieszkaniec powiatu makowskiego. Pellet zakupił w sieci. Stracił pieniądze – towaru nie otrzymał.
Kontakt ze sprzedającym urwał się
– Jak wynika ze zgłoszenia, pokrzywdzony dokonał zakupu w Internecie ponad 20 ton pelettu opałowego. Po dokonaniu transakcji i przelaniu środków finansowych na wskazane konto bankowe, do chwili obecnej zamówiony towar nie został dostarczony, a kontakt ze sprzedawcą urwał się – informuje kom. Monika Winnik, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim.
– W wyniku tego zdarzenia mężczyzna stracił ponad 20 tysięcy złotych – dodaje rzeczniczka.
Aby nie paść ofiarą oszustów internetowych, policja przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa podczas zakupów online:
- dokładnie sprawdzaj sprzedawcę, w tym opinie, dane kontaktowe oraz historię działalności,
- uważaj na okazyjne ceny – znacznie zaniżona cena powinna wzbudzić czujność,
- unikaj dokonywania płatności z góry na nieznane konta bankowe – korzystaj z bezpiecznych form płatności, które oferują możliwość odzyskania środków, zachowuj korespondencję, potwierdzenia przelewów oraz treść ofert, w przypadku podejrzenia oszustwa jak najszybciej skontaktuj się z Policją,
- unikaj przedpłat – szczególnie przy zakupach na duże kwoty, jeśli to możliwe płać przy odbiorze,
- nie działaj pod presją czasu- oszuści często pospieszają, twierdząc, że to „ostatnia szansa”.

ren

Co to się wyprawia…każą wymieniać piece, potem towaru brakuje, podłączają gaz, potem straszą, że go wycofają, każą palić chrustem potem zabraniają palić drewnem w kominkach, wprowadzają pompy ciepła i solary potem mowia, że to działa ale wysokie rachunki i jako druga alternatywa ogrzewania…robią z nami co chcą, ale w imię czego??? Manipulacja ludzi, zastraszanie, wymogi, normy, a potem zmiany na coś nowego. Czym tu teraz palić, jaki piec założyć? Wszędzie tylko wymogi, nakazy i zakazy dla ludzi. Producenci bawią się cenami, a ludzie płacą za wymiany pieców, za towar, płacą w podatkach. Do jakich zmian jeszcze dojdzie? Ile razy jeszcze… Czytaj więcej »
To będzie trwało dopóki w Polsce nie dokona się D E K O M U N I Z A C J A, a wraz z nią wejdzie demokracja.
20 ton chciał kupić na koniec zimy ? Cwaniaczek jakiś ,myślał że kupi 20 ton po taniości , i będzie sprzedawał po cenie do 3 tys nawet, bardzo dobrze , nosił wilk razy kilka,ponieśli i wilka, oszust oszukał oszusta ,dzięki temu i konsumenci nie stracą brawo.
Masz rację chęć zarobienia szybkiej gotówki pewnie sam grzeje węglem ale kupić po 1000 w sprzedać po 3500
Oszust może oszukać ale oszusta nie wolno
Waldemord
Nie masz pojęcia o biznesie debilu
Ostatni pellet sprzedawałem w styczniu po 1300 i importuje z zagranicy od lat, a tym razem chciałem kupić na polskim rynku.
Chciałem coś napisać o tej sytuacji z pelletem ale jak czytam co wy wpisujecie to ręce i majtki opadają
Może po prostu ktoś zapobiegliwy , od ósmej ludzie siedzieli w sklepie bo pellet miał być o trzynastej
Nie wiem jak wy ale ja pamiętam te czasy kiedy tak się czekało na towar w mięsnym czy spożywczym
Czemu tak się dzieje po czterdziestu latach ?
Odpowiedź jest prosta i logiczna od ładnych kilku lat nie było ciężkiej zimy każdy kupował minimum teraz nagle Zima przyszła każdy chciał nakupić jak najwięcej a wtedy Co się robi z ceną sam czy sama odpowiedz na pytanie
Niech UKRAINA okaże wdzięczność za darmowe dostawy uzbrojenia, oddając Polsce pellet, a nie sabotują rynek poznaniem dostaw i podnoszeniem cen.
Ukraina to nie frajerzy