fot. KPP
Zadzwonił na 112 „na złość”. Wezwał policję, bo był w konflikcie z byłą żoną
Bezpodstawne wezwanie Policji zakończyło się mandatem dla mieszkańca gminy Wielbark. 38-latek zgłosił rzekome zagrożenie ze strony byłej żony. Po przyjeździe funkcjonariuszy okazało się, że sytuacja nie wymaga interwencji.
Mężczyzna przyznał, że zrobił to złośliwie. Został ukarany mandatem w wysokości 500 zł.
Zgłoszenie okazało się nieprawdziwe
Do zdarzenia doszło w niedzielę 29 marca po godz. 19:00. Dyżurny otrzymał zgłoszenie dotyczące kobiety, która miała znajdować się pod wpływem alkoholu i wszczynać awanturę w obecności dzieci.
Na miejsce skierowano patrol. Policjanci zastali 38-letniego zgłaszającego, jego 33-letnią byłą żonę oraz troje dzieci.
Fałszywy alarm i mandat
Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kobiety. Okazało się, że była trzeźwa.
Podczas interwencji mężczyzna przyznał, że zgłoszenie było bezpodstawne i wynikało z konfliktu po rozwodzie.
– W związku z bezpodstawnym zgłoszeniem interwencji nałożono na mężczyznę mandat karny w wysokości 500 zł – informuje Policja.
Policja apeluje o rozsądek
Funkcjonariusze przypominają, że każde zgłoszenie traktowane jest poważnie i angażuje służby.
– Bezpodstawne wezwanie Policji to wykroczenie, które może skutkować odpowiedzialnością prawną – podkreślają policjanci.
Nieuzasadnione zgłoszenia mogą opóźnić pomoc dla osób, które rzeczywiście jej potrzebują.
mat
