Fot. Wolontariat Misyjny Salvator
Z Przasnysza na drugi koniec świata. Małgorzata Bieńkowska wyrusza z misją do Australii
Przasnyszanka Małgorzata Bieńkowska, wie, że chęć niesienia pomocy nie zna granic nawet tych mierzonych w tysiącach kilometrów. Wraz z koleżanką z Wolontariatu Misyjnego Salvator wyrusza właśnie do Perth w Australii, by przez najbliższe pół roku wspierać tamtejszą wspólnotę.
Sześć miesięcy w służbie drugiemu człowiekowi
Kiedy myślimy o misjach, przed oczami często stają nam obrazy Afryki czy Ameryki Południowej.
Jednak Małgorzata Bieńkowska oraz towarzysząca jej Alicja Dobija pokazują, że „duchowy głód” i potrzeba drugiego człowieka istnieją wszędzie – także w nowoczesnej, wielokulturowej Australii.
Wolontariuszki spędzą w Perth pół roku.
– Jadą tam, by w Kościele żyjącym w wielokulturowym, świeckim społeczeństwie pomagać tworzyć przestrzeń spotkania – z Bogiem i drugim człowiekiem. W Perth będą posługiwać przede wszystkim w domu rekolekcyjnym, gdzie spotykają się wspólnoty, katechiści i grupy parafialne – ich zadaniem będzie przyjmowanie gości: gotowanie, troska o dom, zakupy i bieżące sprawy, tak by każdy mógł poczuć się jak u siebie i doświadczyć żywej wspólnoty Kościoła. Będą też wchodzić w życie lokalnych wspólnot australijskich i polonijnych, pojawiać się w szkołach, na spotkaniach i tam, gdzie będzie potrzeba obecności, świadectwa i zwyczajnej, konkretnej pomocy – przekazuje Wolontariat Misyjny Salvator.
„By wypełnić pustkę”
Małgorzata Bieńkowska jedzie z jasno określonym celem. Jak sama przyznaje, chce docierać do ludzi, którzy w świecie pełnym dóbr materialnych, czują wewnętrzną pustkę.
– Chcę dzielić się wiarą i radością bycia z Bogiem z tymi, którzy tego nie doświadczają albo zgubili to w swojej codzienności – podkreśla. – Jadę do osób, które teoretycznie mogą mieć wszystko, ale w praktyce mogą odczuwać pustkę, której nie wiedzą czym zapełnić.
Do Perth zabiera otwarte serce i… sporo miejsca w telefonie na zdjęcia, by móc udokumentować dobro, którego będzie świadkiem.
Wolontariuszki proszą o wsparcie duchowe i modlitwę, a gdyby ktoś zechciał wesprzeć wyjazd materialnie może to zrobić pod linkiem: https://zrzutka.pl/ch8nr8
Więcej o wielkiej przygodzie Małgosi przeczytacie tutaj:
Małgorzata Bieńkowska wyrusza na drugi koniec świata: „Wiem, że tą drogą warto iść”

ren
