
Do naszej redakcji co jakiś czas wpływają informacje od mieszkańców, którzy zwracają uwagę, czasem na bardziej, a czasem na mniej znaczące niedogodności w mieście. Tam gdzie możemy, staramy się reagować i przekazywać zauważone przez mieszkańców sprawy do właściwych instytucji.
Tak było i tym razem. Mieszkaniec Przasnysza, zwrócił uwagę na wystający z chodnika zardzewiały kawałek metalu. To pozostałość po słupku od znaku.
– Niby mała rzecz, ale nie powinno jej być. Kiedyś stał tu jakiś znak, potem został, nie wiem w jakich okolicznościach, przekrzywiony. W końcu został złamany i w chodniku pozostała taka część jak widać. I tkwi tu od co najmniej początku roku – mówi nam mężczyzna.
– Patrzę na to pod kątem bezpieczeństwa, bo wystarczy, że jakieś dziecko małe się potknie, czy przewróci na rowerku, to może zrobić sobie krzywdę – dodaje.
Problem zgłosiliśmy do burmistrza Łukasza Chrostowskiego. Jak mówi włodarz, o złamanym słupku wie. – Znak złamany podczas zdarzenia drogowego. Jest już zamówiony nowy – dodaje.
Po naszej interwencji wystający element został zabezpieczony.

ren
