fot. screen TVP2
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w czwartek, 1 stycznia w miejscowości Jarzynny Kierz, w gminie Chorzele. Mężczyzna zamieszkujący leśniczówkę, doznał rozległych poparzeń ciała po tym, gdy chciał rozpalić w piecu centralnego ogrzewania. Jego życia nie udało się uratować.
Reportaż z udziałem najbliższych poszkodowanego, został wyemitowany w Magazynie Ekspresu Reporterów we wtorek, 3 marca w TVP 2. Dowiadujemy się z niego wstrząsających szczegółów tego zdarzenia.
Poszedł rozpalić w piecu
Paweł Ćwiek, leśniczy z ponad 20-letnim doświadczeniem, zmarł w szpitalu na skutek rozległych poparzeń, których doznał w leśniczówce, w której mieszkał.
Ostatnią osobą, z którą rozmawiał, była jego mama pani Teresa. – Na pytanie o to co się stało, Paweł odpowiedział mi, że poszedł rozpalić w piecu, otworzył drzwiczki i już nic nie pamiętał – relacjonuje w reportażu zrozpaczona kobieta.
Z zaprezentowanego w programie materiału wyłaniają się okoliczności feralnego popołudnia. 42-latek próbując się ratować, ogarnięty płomieniami przemieszczał się po budynku.
W pokoju pozostały spalone krzesło, które zajęło się od płonącego mężczyzny i mnóstwo śladów świadczących o tym, jak dramatyczny był przebieg tego zdarzenia.
Powołano biegłych
Szczegóły śledztwa w programie przekazuje Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.
„W sprawie przesłuchano licznych świadków, powołano biegłego z zakresu pożarnictwa oraz z zakresu obecności substancji łatwopalnych. Serwisanci firmy Viessmann wykonali ekspertyzę stanu technicznego kotła. Uzyskano dokumentację odnośnie przeprowadzonych czynności kominiarskich w tym budynku oraz informację z PGE Dystrybucja” – przekazano.
„Przyczyną zgonu Pawła Ć. były rozległe oparzenia termiczne powłok ciała. Nie stwierdzono obrażeń mechanicznych, które mogłyby mieć wpływ na zgon” – napisano w piśmie do redakcji Expresu.
Dodano, że zgromadzony materiał dowodowy nie wskazuje, by dochodziło do zacierania śladów.
Więcej pytań niż odpowiedzi
Pytania o takie działanie nasuwają się bowiem pogrążonej w żałobie rodzinie. Najbliżsi podkreślają na wizji, że w sprawie jest dużo znaków zapytania i niepokojących zbiegów okoliczności.
W swoim dziennikarskim śledztwie Paweł Kaźmierczak stawia pytania, na które wciąż brak odpowiedzi.
Cały reportaż dostępny jest na https://vod.tvp.pl/
O sprawie pisaliśmy tu:
42-latek zmarł na skutek poparzeń. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia z gminy Chorzele


ren
