Fot. Szlachetna Paczka
Od soboty do niedzieli trwał „Weekend cudów” Szlachetnej Paczki, w czasie którego wolontariusze rozwozili świąteczne prezenty dla potrzebujących osób. To finał akcji, która trwała od miesięcy.
Tegoroczny odbył się 13 i 14 grudnia. Wsparcie otrzymało 59 rodzin z rejonu przasnyskiego.
Miesiące rozmów i wzruszeń
– Za nami miesiące, które zostaną w naszych sercach na bardzo długo. Miesiące rozmów, wzruszeń, ciszy przerywanej łzami i chwil, w których trudno było znaleźć słowa. To był czas poznawania historii rodzin, które każdego dnia mierzą się z trudnościami niewidocznymi na pierwszy rzut oka. Historii bolesnych, prawdziwych, często przepełnionych bezsilnością… ale też nadzieją – relacjonują wolontariusze Szlachetnej Paczki.
Tegoroczną liderką akcji była Monika Gnojewska.
Wsparcie otrzymało 59 rodzin
– Dzięki niezwykłemu zaangażowaniu 18 wolontariuszy, którzy odwiedzili 70 rodzin z powiatu przasnyskiego oraz 10 rodzin z powiatu makowskiego, mogliśmy dotrzeć do tych, którzy najbardziej potrzebowali wsparcia. Ostatecznie 59 rodzin Rejonu Przasnysz otrzymało pomoc – i co najważniejsze, dla każdej z nich znaleźli się darczyńcy. To fakt, który wzrusza do głębi – przekazują.
W sumie powstało prawie 1100 paczek, których łączna wartość przekroczyła pół miliona złotych.
Tysiące dobrych ludzkich serc
– Za każdą z nich stał człowiek – darczyńca, który otworzył swoje serce, poświęcił czas, energię i środki, by odmienić czyjś świat. Tysiące dobrych ludzkich serc połączyło siły, by dać rodzinom nie tylko konkretne wsparcie, ale też poczucie, że nie są sami – dodają.
– To, co zobaczyliśmy podczas Weekendu Cudów – radość, niedowierzanie, łzy szczęścia i wdzięczność – przypomina nam, po co to wszystko robimy. Szlachetna Paczka to nie liczby, choć one robią ogromne wrażenie. To przede wszystkim relacje, empatia i obecność drugiego człowieka w najtrudniejszym momencie – podsumowują i dziękują wszystkim wolontariuszom za serce, determinację i wiarę w sens tej pracy.

ren
