Włamanie do remizy OSP Bandysie. Skradziono sprzęt ratowniczy, wóz bojowy oblano nieznaną substancją
Dla druhów z OSP Bandysie tegoroczny 11 listopada nie był dniem świętowania. W nocy z 10 na 11 listopada doszło do włamania do garażu remizy. Zdarzenie jest szczególnie bolesne, ponieważ miało miejsce w dniu, w którym podkreśla się znaczenie wspólnoty, solidarności i patriotyzmu.
Skradziono sprzęt potrzebny do ratowania życia
Do włamania doszło między północą a godziną 4:00 rano.
Sprawcy dostali się do wnętrza budynku i skradli trzy pilarki spalinowe marki Stihl oraz spalinową przecinarkę do metalu. To sprzęt wykorzystywany podczas akcji ratowniczych, usuwania skutków wichur czy wypadków drogowych.
Dodatkowo oblano wóz bojowy oraz drzwi garażowe substancją niewiadomego pochodzenia.
Na miejscu pracowała policja i psy tropiące
Od rana w remizie trwały czynności prowadzone z udziałem technika kryminalistyki oraz psów tropiących. Trwa ustalanie sprawców włamania.
– Na co dzień to my niesiemy pomoc i dbamy o bezpieczeństwo mieszkańców. Teraz jednak to my potrzebujemy wsparcia. Jeśli ktokolwiek posiada informacje mogące pomóc w ustaleniu sprawców włamania, prosimy o kontakt – apelują druhowie z OSP Bandysie.
Włamanie to cios dla jednostki
Skradziony sprzęt to nie tylko materialna strata. To narzędzia, dzięki którym strażacy mogą ratować życie i mienie mieszkańców. Ich brak może ograniczyć gotowość operacyjną jednostki.
Sprawę prowadzi policja.
Nie wierzę, że to mogło się stać. Rozumiem np. okraść policję, bo nikt nie lubi policjantów, ale strażaków, którzy się cieszą największym szacunkiem w społeczeństwie?
Czego mnie nauczyły kryminały, to że zabiła żona. Czyli sami się okradli, bo brakuje im na życie.
Oby Policji udało się ustalić włamywaczy, by ponieśli należną karę za zniszczenia
Debili nie brakuje. Brak słów.
Trzeba szukać wśród swoich .Ktoś wiedział gdzie i czego szukać.
Nawet straż okradli