WIOŚ: 104 miejsca nielegalnie nagromadzonych odpadów na Mazowszu – 63 z nich to miejsca z odpadami niebezpiecznymi

Na terenie województwa mazowieckiego według stanu na 30 czerwca 2023 r. zostały ujawnione 104 miejsca nielegalnie nagromadzonych odpadów, w tym w 63 miejscach znajdują się m.in. odpady niebezpieczne – przekazuje Polską Agencję Prasową, rzecznik Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie Artur Brandysiewicz.

 

Wyjaśnia, że każdorazowo, po otrzymaniu informacji o podejrzeniu nielegalnego gromadzenia odpadów, inspektorat weryfikuje taką informację. „Inspektorzy WIOŚ najpierw przeprowadzają oględziny takiego podejrzanego składowiska, by określić stopień zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi oraz środowiska. Następnie eksperci określają rodzaj i skład morfologiczny oraz przeprowadzają analizy i oceniają dostępne dowody (np. naklejki na pojemnikach).  Kolejnym krokiem jest zlecenie Centralnemu Laboratorium Badawczemu Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska wykonanie analizy próbek odpadów, mające na celu zidentyfikowaniu m.in. rodzaju zalegających odpadów. W przypadku gdy na terenie składowiska prowadzona jest działalność gospodarcza, inspektorzy przeprowadzają kontrolę interwencyjną. Prowadzą też cykliczny nadzór nad tym terenem, czy przybywa lub ubywa niebezpiecznych odpadów” – czytamy.

 

Od nielegalnie składowanych odpadów wolne nie jest również Północne Mazowsze. Na początku sierpnia głośno zrobiło się wokół nielegalnego składowiska ujawnionego pod Ciechanowem w Woli Wodzyńskiej. Na prywatnej posesji zmagazynowano ponad 300 beczek z niebezpiecznymi substancjami – w nich m.in. kwas trawiący, który przedostał się także do gleby. Okazało się, że właściciel posesji został oszukany przez wynajmującego teren. – Zgodnie z umową, w hali na prywatnej posesji miały być przerabiane palety – mówił RDC.

– Ktoś tam przyjechał, zgodziliśmy się na 900 zł. Potem umowę przywieźli. W sumie chodziło o to, żeby te parę złotych dorobić do emerytury – tłumaczył.

 

Składowisko ujawniono również w Przasnyszu w 2021 roku. W hali magazynowej na prywatnej posesji przy ulicy Targowej inspektorzy WIOŚ znaleźli prawie 300 mauzerów o pojemności 1.000 litrów każdy, zawierających niebezpieczne substancje. W zbiornikach, wedle ustaleń przasnyskiej prokuratury, znajdują się m.in.: kwas siarkowy, octan etylu, toluen, ksyleny, emulsja żywicy epoksydowej oraz nadtlenek ketonu metylowo–etylowego w roztworze ftalanu dimetylu.

 

 

ren

 

Sprawdź również
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
smieciarz
smieciarz
10 miesięcy temu

kiedy wlasciciel toksycznych odpadow z prasnysza je usunie???

Tomaszzz
Tomaszzz
10 miesięcy temu

Pytanie…ile lat potrzebował WIOŚ na ustalenie tych miejsc? A składowiska opon, choćby te przy Baranowskiej? Wszyscy czekamy kiedy zaczną płonąć…I ostatnie pytanie dlaczego właściciele tych działek jeszcze nie siedzą w więzieniu łącznie z całymi swoimi rodzinami, tak jak w Izraelu może by się wtedy zastanowili co robią….przecież to jawny szwindel i przekręt za 900zł

kasia
kasia
10 miesięcy temu

Porazka służb, skoro nielegalnie to jaki jest problem? Nie rozumiem tego, może trzeba to przywieżć na następny piknik ekologiczny? Z tego co finansują te głupoty to by lepiej za to się wzieli. Każdy z nas potrafi zadbać o czystość tak było i jest, wykolejeńcy zawsze będą i własnie po to są słuzby, A biznes smieciowy się kręci i może jest dla niektórych wygodny? Wystarczy przestać pakować wszysstko w 10 plastików i bedzie juz duuuużo mniej, ale tu chyba nie o taką ekologię chodzi?

Wojtuś
Wojtuś
10 miesięcy temu

Wina Tuska…..