W Przasnyszu domu szuka kilkanaście mruczków

Gdy mówimy o adopcji pupila na myśl przychodzi od razu adopcja psów. Koty są niestety pomijane, i w adopcji, i w debacie publicznej na ten temat. Tymczasem skala problemu z bezdomnością kotów jest o wiele większa niż z bezdomnością psów.

Z okazji Światowego Dnia Kota przybliżymy losy przasnyskich mruczków.

Rozmnażanie bez kontroli

Szacuje się, że w Polsce może żyć nawet 800 tysięcy bezdomnych kotów. Liczba ta jest trudna do sprecyzowania, ponieważ koty, w przeciwieństwie do psów, są zwykle wolno żyjące.

Nie ma dla nich również takiego zaplecza jak dla psów, ale do tego tematu jeszcze wrócimy.

Problem bezdomności kotów wynika z ich szybkiego rozmnażania oraz porzuceń. Warto zaznaczyć, że populacja kotów wolno żyjących (miejskich) to zwierzęta, które często walczą o przetrwanie, mierząc się z głodem i chorobami.

Koty bezdomne sieją spustoszenie w naturze. Zapanowanie nad ich populacją jest kluczowe dla ochrony ptaków, gryzoni czy gadów.

Sterylizacja to podstawa

Zmagania z bezdomnością tych zwierząt polegają głównie na ich sterylizacji, co z założenia redukuje ich liczebność.

Jak informuje nas przytulisko Psi Zakątek w Przasnyszu, pod ich opieką znajdują się koty zarówno dzikie jak i udomowione. Koty wolno żyjące mają w Przasnyszu domki, które mogą wykorzystać, ale są też takie, które zupełnie chodzą swoimi ścieżkami. Wolontariusze dokarmiają je na własny koszt.

– Prowadzę dom tymczasowy dla kotów, tak jak moja koleżanka Ania. W  domu koty dochodzą do siebie po sterylizacji oraz innych zabiegach medycznych. Zawsze staramy się znaleźć im dom na stałe, chociaż jest to zadanie jeszcze trudniejsze niż w przypadku bezdomnych psów – wskazuje Agnieszka Siedlecka z przytuliska Psi Zakątek.

Brak miejsca dla kotów

Bezdomne psy z Przasnysza mogą liczyć na wolierę, a koty tylko na dobrą wolę wolontariuszy oraz mieszkańców. Jak wskazuje pani Agnieszka bezdomne koty nie mają swojego miejsca w mieście, gdzie mogłyby dochodzić do siebie po zabiegach i gdzie mogliby je oglądać zainteresowani adopcją. Przytulisko, jak słyszymy, zwracało się do miasta o przekazanie jakiegokolwiek lokalu z przeznaczeniem dla bezdomnych kotów, lecz na razie bez rezultatu.

Jeśli już dochodzi do adopcji przasnyskich kotów to zwykle przez osoby z odległych zakątków Polski.

Zwróćcie uwagę na koty

Koty to zwierzęta, które, w przeciwieństwie do psów, zdecydowanie rzadziej chodzą na ustępstwa z człowiekiem. Mają swój charakter i zwyczaje, ale, jak mówi Agnieszka Siedlecka, są zdecydowanie mniej obciążające jeśli chodzi o obowiązki.

– Nie trzeba z nimi wychodzić, bo mają kuwety. Koty pół dnia przesypiają, są ciche i potrzebują mniej interakcji z człowiekiem – wymienia pani Agnieszka.

Z okazji Światowego Dnia Kota przypadającego dziś (17 lutego) przypominamy, że w Przasnyszu, oprócz psa, można adoptować również kota. W przytulisku kotami zajmują się panie Agnieszka, Joanna i Anna. Kotki wydawane są wyłącznie do domu. Wystarczy się skontaktować z przytuliskiem lub bezpośrednio przez Facebooka z Agnieszką Siedlecką. Na jej profilu znajdziecie kotki, które aktualnie potrzebują domu.

 

 

kuj

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments