
W przasnyskim szpitalu rozpoczęła się pierwsza tura szczepień. Ilu medyków deklaruje chęć przyjęcia szczepionki przeciw COVID-19?
Wczoraj, około godziny 8:00 do Szpitala im. dr. W. Oczko w Przasnyszu dotarła pierwsza dostawa 75 dawek szczepionek przeciw COVID-19. Tym samym od godziny 10:00 rozpoczęto w placówce akcję szczepienia personelu. Wiemy ilu przasnyskich medyków zadeklarowało chęć zaszczepienia się.
W całej Polsce z grupy „zero”, która liczy około miliona osób, do szczepień przeciwko COVID-19 zgłosiło się około 400 tys., ale termin składania deklaracji dla tej grupy po raz kolejny przedłużono, tym razem do 14 stycznia 2021 r.
W SP ZZOZ w Przasnyszu uprawnionych do przyjęcia szczepionki przeciw COVID-19 jest ok. 600 osób. Do tej chwili, gotowość do zaszczepienia w „okresie zero” potwierdziło 156 osób z personelu Szpitala im. dr. W. Oczko w Przasnyszu oraz 214 osób z innych uprawnionych jednostek.
Jak wskazał dyrektor placówki Grzegorz Magnuszewski, chęć przyjęcia szczepionki zadeklarowała około połowa przasnyskich medyków, ale termin składania deklaracji, dotyczących gotowości do zaszczepienia przeciwko COVID-19, został przedłużony, co zapewne zwiększy ten odsetek.
Sam dyrektor podda się szczepieniu i zachęca do tego innych, ale nie stosuje środków nacisku wobec członków swojego personelu. Wspominamy o tym, ponieważ ogólnopolskie media donosiły o przypadku, kiedy pracujący na kontraktach ratownicy medyczni otrzymali ultimatum, że albo poddadzą się szczepieniom, albo ich umowy nie zostaną przedłużone.
– Jako Dyrektor podmiotu leczniczego, w trosce o bezpieczeństwo otoczenia i swoje własne, podjąłem decyzję o zaszczepieniu się w dniu 30.12.2020 r. Jako podmiot leczniczy, dbamy o bezpieczeństwo zarówno pacjentów, jak i personelu. Zachęcamy i będziemy zachęcać do dobrowolnych szczepień przeciwko COVID-19. Uważam jednak, że więcej można osiągnąć edukując i rozmawiając z ludźmi niż poprzez stosowanie jakiejkolwiek formy przymusu – podkreślił Grzegorz Magnuszewski.
Jak wyjaśnił dyrektor, na dotychczasowy odsetek pozytywnych deklaracji wpływ miała sytuacja sprzed kilku miesięcy, kiedy miały miejsce zachorowania wśród personelu szpitala w Przasnyszu.
– Wielu pracowników ma już chorobę za sobą i nie podjęli ostatecznej decyzji, dotyczącej zaszczepienia. Nie możemy jednak zapominać, że cały czas pojawiają się nowe przypadki zachorowań wśród personelu (nie zawsze z łagodnym przebiegiem), dlatego też apeluję o deklarowanie gotowości do szczepień – powiedział Grzegorz Magnuszewski.
Przekonania dyrektora podziela m.in. jego zastępca do spraw medycznych dr n. med. Wojciech Kucejko.
– Na pytanie „czy wyraziłem gotowość zaszczepienia się przeciw COVID19 i dlaczego” odpowiadam: TAK. Widząc i lecząc pacjentów zakażonych COVID-19 oraz przyjmując w Poradni Chorób Płuc osoby po zachorowaniu, odpowiedź nie może być inna. U pacjentów, którym udaje się wyjść z ostrej fazy choroby, „wyleczyć się”, niejednokrotnie rozwijają się późne powikłania wirusowego zapalenia płuc – zwłóknienie płuc, które jest nieodwracalne. Osoby w pełni sił przed zachorowaniem stają się niepełnosprawne po przejściu choroby – zaznaczył lekarz.
Masowe szczepienia w naszym kraju, zgodnie z deklaracją rządu, rozpoczną się 15 stycznia, kiedy planowanie jest uruchomienie 9 tys. zespołów szczepiennych, gdzie – po uprzednim zgłoszeniu – będzie można poddać się szczepieniu preparatem mRNA (ze zmodyfikowanymi nukleozydami) przeciw COVID-19 firmy Pfizer/BioNTech.
Handlowa nazwa produktu leczniczego brzmi Comirnaty, z treścią ulotki dla pacjenta w języku polskim można się zapoznać na stronie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.
Z najnowszego sondażu IBRIS dla „Rzeczpospolitej” wynika, że chęć zaszczepienia się przeciw COVID-19 deklaruje 47% Polaków, zaś 44% szczepić się nie zamierza. Niezdecydowanych jest 9%.

M. Jabłońska
