W domu przy ul. Makowskiej w Przasnyszu ujawniono zwłoki 66-latka. Ciało „w stanie posuniętego rozkładu”

W związku z brakiem kontaktu z 66-letnim mieszkańcem Przasnysza, do jego domu na ulicy Makowskiej wysłano służby ratunkowe. Okazało się, że mężczyzna nie żyje, a jego ciało ulegało rozkładowi. Wykluczono, by do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie.

 

W czwartek, 30 czerwca około godz. 14.20 pracownik Starostwa Powiatowego w Przasnyszu zgłosił, że od dłuższego okresu czasu nie ma kontaktu z 66-letnim mieszkańcem Przasnysza. Do miejsca zamieszkania mężczyzny przy ulicy Makowskiej zostały wysłane służby ratunkowe.

– Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz dostaniu się do budynku – informuje kpt. Piotr Kuligowski, rzecznik komendant powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Przasnyszu.

 

Jak podaje Marta Kociszewska-Lalak, Zastępca Prokuratora Rejonowego w Przasnyszu, strażacy dostali się do wnętrza budynku poprzez okna na piętrze, gdyż drzwi wejściowe były zamknięte. Niestety, na parterze znaleziono zwłoki mężczyzny, które były już w stanie posuniętego rozkładu.

– Zostały przeprowadzone czynności przez biegłego patomorfologa, który ocenił zgon denata jako naturalny i nagły. Wykluczył udział osób trzecich. Z zeznań córki wynika, ze ostatni raz był widziany około 20 czerwca. Ze względu na warunki atmosferyczne trudno ocenić, kiedy doszło do zgonu – dodaje.

 

j.b.

Sprawdź również
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments