W poniedziałkowy poranek, 22 września policjanci uczestniczyli w niecodziennej interwencji. Jedną z ulic Strzegowa przechadzał się ok. 700-kilogramowy byk. Pobudzone zwierzę wzbudziło niepokój mieszkańców.
Jedna z osób nie zwlekając, zadzwoniła po służby ratunkowe.
– Na miejscu pojawili się strażacy z OSP w Strzegowie oraz policjanci z miejscowego posterunku, którzy zabezpieczyli teren. Jeden z gospodarzy pomógł w zagonieniu byka do obory. Interwencja zakończyła się szczęśliwie: nikt nie ucierpiał, a zwierzę trafiło tam gdzie powinno – informuje asp. szt. Anna Pawłowska, oficer prasowa KPP Mława.
Właściciel zwierzęcia tłumaczył, że byk pod jego chwilową nieobecność, zerwał się i wyszedł z otwartego pomieszczenia gospodarczego.
– Niestety, prawo jest w takich sytuacjach jasne – to człowiek jest odpowiedzialny za zwierzę. Zdarzenie zakończyło się mandatem dla właściciela – dodaje rzeczniczka.
ren
Dlaczego właściciel dostał mandat? Przecież właściciele aut ubezpieczają auta, a nie siebie, dlatego w razie kolizji odpowiadają auta, a nie właściciel.
A byk siebie ubezpiecza?:) zrozum przepis
Jest coś takiego jak OC z tytułu prowadzenia gosp.rolnego i szkody z tego tytułu opłaca się z tego ubezpieczenia.OC nie pokrywa mandatów tak jak i OC posiadacza pojazdu