Uczniowie z przasnyskiego „KEN-a” odwiedzili cukrownię w Chełmży

Uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego w Przasnyszu na zaproszenie byłego absolwenta Tomasza Soliwodzkiego wzięli udział w dniach Otwartych Cukrowni w Chełmży.

 

Uczniowie z Liceum Ogólnokształcącego im. Komisji Edukacji Narodowej w Przasnyszu wraz z opiekunami i dyrektorem placówki Piotrem Kołakowskim na zaproszenie byłego absolwenta, a obecnie dyrektora jednej z największych i najnowocześniejszych cukrowni w Polsce znajdującej się w Chełmży, Tomasza Soliwodzkiego oraz prezesa zarządu Nordzucker Polska S.A. Marcina Lechowskiego wzięli udział w Dniach Otwartych Cukrowni.

– Nasi uczniowie mieli okazję wysłuchać prezentacji pani Anny Kościańskiej dotyczącej koncernu Nordzucker, będącego właścicielem cukrowni. Pan Dyrektor Tomasz Soliwodzki wprowadził nas w meandry historii i dnia dzisiejszego Cukrowni Chełmża, zaś pan dr Piotr Wawro, który jest członkiem ścisłego kierownictwa koncernu Nordzucker AG, opowiedział o cyfrowych i technologicznych innowacjach wprowadzanych w cukrownictwie, ze szczególnym uwzględnieniem zmian w koncernie – relacjonuje przasnyski „KEN”.

W dalszej części wizyty dyrektor Piotr Kołakowski przedstawił prezentację dotyczącą szkoły, a następnie głos zabrał profesor Andrzej Baryga, prodziekan ds. Rozwoju Wydziału Biotechnologii i Nauk o Żywności Politechniki Łódzkiej, który wraz z przybyłymi studentami opowiadał o studiach na swojej uczelni.

– Po zakończeniu części teoretycznej wszyscy jej uczestnicy zwiedzili fabrykę i przyjrzeli się procesowi produkcji cukru. Ostatnim punktem programu wycieczki była wizyta w Żywym Muzeum Piernika w Toruniu, gdzie zostaliśmy wprowadzeni w szczegóły procesu produkcji tych sławnych ciastek. Podsumowując, trzeba uznać wycieczkę za bardzo udaną i pożyteczną. Kto wie, może kiedyś któryś z naszych uczniów złapie cukrowniczego bakcyla – dodaje szkoła.

 

 

j.b.

Sprawdź również
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Baba
Baba
2 miesięcy temu

Była kiedyś cukrownia w Krasińcu, ale teraz nie ma polskiego cukru tylko Nordzucker. Wyprzedane mienie. Niech żyje Solidarność!!!!

Mariano_Italiano
Mariano_Italiano
2 miesięcy temu
Reply to  Baba

Życie…

Lolek
Lolek
2 miesięcy temu

30 lat temu mieliśmy 27 cukrowni polski i nadwyżki ok. 700 tys. ton rocznie sprzedawaliśmy za granicę. Później cukrownie sprzedała platforma Niemcom, i ci w ciągu roku zamknęli 20 z nich. Teraz to my kupujemy cukier niemiecki, gdyż nasza produkcja nie zaspokaja potrzeby Polaków.

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
2 miesięcy temu
Reply to  Lolek

Cukrowni z Polsce było prawie 90. Zostało jakieś 20. A mimo to produkcja wzrosła. Cuda, co nie?
Padły zakłady małe, których nie opłacało się modernizować. Takie jak nasz Krasiniec.

Produkcja cukru na głowę rocznie to ponad 50 kg. Spożycie: 39 kg. Więc skąd Ci się wziął ten import?

A jak już chcesz się przypierdo*ić do PO to ci powiem ze za 30% akcji rafinerii Lotos ciapate zapłaciły 1,5 mld złotych. A teraz poszukaj sobie ile Lotos przynosił zysku rocznie i odpowiedz, czy to był dobry biznes….

Adam
Adam
2 miesięcy temu

Szkoda naszej cukrowni Krainiec, ludzie mieli pracę region miał korzyści. Teraz nic tu nie ma montownia rowerów z chińskiego badziewia i ABB .
Przasnysz potrzebuje miejsc pracy a nie kolejnych marketów bo jak młodzi stąd wyjadą to i markety nie będą potrzebne nikomu.

Marek (prawdziwy)
Marek (prawdziwy)
2 miesięcy temu
Reply to  Adam

To chińskie badziewie to o krossie? Oni naprawdę robią niezłe rowery. Mamy kilka sprzętów od nich i nie wyobrażam sobie abyśmy kupowali jakieś meridy albo coś w tym stylu.
Pierwszy rower od Pana Sosnowskiego kupiłem jako małolat jeszcze jak miał sklepik na Ciechanowskiej. Jakieś 30 lat temu. Gość zaczynał od takiego kurnika a teraz jest jednym z większych graczy na europejskim rynku.