Szyby wiaty przystankowej rozbite w drobny mak. Komuś mocno się nudziło?
Kolejny akt wandalizmu w okolicy Przasnysza. Tym razem w strefie gospodarczej w Sierakowie. Ktoś rozbił chroniące przed wiatrem boczne szyby wiaty przystankowej.
Choć przystanki w strefie gospodarczej w Sierakowie nie pełnią swojej podstawowej funkcji – nie korzystają z nich pasażerowie autobusów – nie oznacza to, że można je dowolnie niszczyć.
Ławeczka pod wiatą często służy spacerowiczom wybierającym się na dłuższe trasy (z kijkami lub bez), rodzinom z dziećmi podczas przejażdżek rowerowych, a także innym osobom korzystającym z rekreacji na świeżym powietrzu.
Tym razem jednak komuś najwyraźniej się nudziło i szyby zostały potłuczone w drobny mak. Na miejscu, pośród rozsypanego szkła, pozostały jedynie butelki po piwie – co świadczy, że „zabawa” była przednia.
O sprawie poinformował nas czytelnik. My przekazaliśmy ją do Powiatowego Zarządu Dróg, gdzie zdarzenie było już znane.
– Sprawę zgłosiliśmy na policję. Żeby sytuacja się nie powtarzała w przyszłości i żeby znowu komuś do głowy takie pomysły nie przychodziły, rozważamy zamontowaniem osłon z tworzywa sztucznego – mówi dyrektor PZD, Robert Nożyński.
ren
Powinno się złapać hołotę i niech pokrywa koszty