
Stawka za śmieci w gminie Czernice Borowe sporo w górę. Rada Gminy podjęła decyzję
Rada Gminy w Czernicach Borowych uchwaliła nowe stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów od mieszkańców. Podwyżka jest znaczna, ale, jak podkreślał wójt Wojciech Marek Brzeziński, wpływ na wzrost kosztów ma wiele czynników, a gmina będzie dążyć do uszczelnienia systemu.
Stawka z przetargu w górę
Jak już wspominaliśmy, drugi w tym roku przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych na terenie gminy Czernice Borowe został rozstrzygnięty a stawka wzrosła o ponad 100 tys. w stosunku do przetargu z roku poprzedniego.
Wójt Wojciech Marek Brzeziński wyjaśnił podczas sesji Rady Gminy w Czernicach Borowych, która odbyła się w piątek, 13 lutego br., że kwota ta wynika z wzrostu tonażu śmieci.
Ułatwienia dla mieszkańców
Głównym punktem obrad gremium była dyskusja nad stawką opłaty za odbiór i wywóz odpadów w przeliczeniu na mieszkańca. Jeszcze przed wypowiedzią wójta w tym zakresie głos zabrał radny Witold Nosarzewski z pytaniem, czy będzie można ujednolicić, godnie z wcześniejszą sugestią radnego, terminy zapłaty za śmieci i podatku od nieruchomości.
Wójt Brzeziński wskazał, że będzie to trudne ze względu na fakt, że opłatę w postaci podatku od nieruchomości gmina pobiera w 4 ratach, a opłata za śmieci ustalona jest na co 2 miesiące. Natomiast obiecał, że gmina pochyli się nad tym pomysłem.
Stawka sprzed 5 lat
Zanim doszło do głosowania stawki, wójt wymienił, kierując swoje słowa do radnych i mieszkańców, czynniki wpływające na wzrost kosztów usługi odbioru i wywozu odpadów.
Stawka za śmieci w gminie Czernice ustalana była ostatnio 7 lipca 2020 r. na kwotę 24 zł na mieszkańca, który nie posiadał kompostownika i 22 zł w przypadku składowania odpadów biodegradowalnych we własnym kompostowniku.
Zdaniem wójta stawki nie zmieniano, ponieważ do 2025 roku w pełni wystarczała na pokrycie kosztów, a co więcej, w 2022 i 2023 roku była z tytułu wpłat na ten cel nadwyżka, którą wykorzystano w roku 2024.
Dokładka z budżetu
W roku ubiegłym wpłaty od mieszkańców z wydatkami na tę usługę się nie zbilansowały (choć powinny, bo tak stanowi ustawa). W związku z tym gmina musiała pokryć pozostałe koszty z tym związane (ponad 200 tys. zł) z własnego budżetu.
Wójt zwrócił uwagę na skokowy wzrost tonażu odpadów w ubiegłym roku (wcześniej wzrost o oko 10-15% rok do roku). Według niego wpływ na taki stan rzeczy może mieć zwiększona świadomość mieszkańców w zakresie segregacji odpadów.
Problem z BIO
Podobnie jak w innych gminach problem stanowią odpady BIO, które są najdroższe, ponieważ są najcięższe. Według danych przytaczanych przez Marka Brzezińskiego tylko ok. 50% mieszkańców ma kompostowniki. Także na PSZOK trafia znaczna ilość popiołu i biomasy.
Gmina podejmuje już działania w sprawie obniżenia kosztów odbioru i wywozu śmieci, a także aby uszczelnić system gospodarowania odpadami komunalnymi. Zostanie zwiększona częstotliwość odbioru odpadów BIO w okresie zimowym do „nie rzadziej niż raz w miesiącu”, a więc co najmniej raz, ale częstotliwość może zostać zwiększona według potrzeb, natomiast szkło, papier i plastik odbierane będą co 2 miesiące.
„Martwe dusze” na celowniku
Oprócz tego gmina ma również zamiar zmniejszyć limity odbieranych na PSZOK odpadów oraz lepszą kontrolę nad ich przestrzeganiem. Co więcej samorząd chce się zająć tzw. martwymi duszami, czyli osobami, które nie składają lub nie aktualizują deklaracji. Na taką potrzebę według wójta wskazuje fakt, że do wyborów w gminie zarejestrowało się 3,7 tys. osób, a deklarację łożyło 3 tys. osób. Gmina szacuje, uwzględniając osoby pracujące poza miejscem zamieszkania i studentów, że około 200-300 osób nie złożyło deklaracji.
Stawka mniejsza niż zapotrzebowanie
Kwestia ustalenia stawki była dyskutowana na komisjach RG w Czernicach Borowych. Wójt pierwotnie wyszedł z propozycją 33 zł od mieszkańca, który nie ma kompostownika i 29 zł dla osób posiadających kompostownik. Po konsultacjach z radą gmina zdecydowała się na zaproponowanie stawki (analogicznie) 31 zł i 26 zł, zakładając około 100 tys. zł niedoboru (brak bilansowania), który być może uda się skorygować dodatkowymi, wymienionymi wyżej działaniami. Radny Witold Nosarzewski złożył wniosek o ustalenie opłat na (analogicznie) 30 zł i 25 zł. Radni wniosek kolegi odrzucili stosunkiem głosów 5 za, 8 przeciw i 2 wstrzymujące. Za propozycją przedłożoną przez wójta (już po konsultacjach z radą) zagłosowało 9 radnych, 5 było przeciw i 1 się wstrzymał.
Ostatecznie, za przyjęciem stawek 31 zł za odpady z BIO i 26 zł bez BIO zagłosowało 9 radnych, 4 było przeciw a 2 osoby się wstrzymały.
kuj

Brawo. Ja dodam że system kaucyjny spowoduje odpływ plastikowych smieci, które oczywiście odbiorca śmieci sprzedawał. I zaraz zabraknie prywaciarzowi kolejnych 100-200 tys. I nie gmina dokładała tylko podatnicy. System śmieciowy to kolejny podatek.
A gdzie ty oddasz te butelki? W gminie nie ma ani jednego butelkomatu, a jak pojechałam do Przasnysza to zastałam napis ,,pojemnik pełny,, i musiałam przywieźć z powrotem.
Mam wrażenie, że wielu tych radnych nie zapoznaje się wcale z informacjami. Już było, że kontrakt na wywóz został zawarty i na obsługę wystarczyły dotychczasowe stawki. Dawniej, kiedy opłaty śmieciowe nie mogły być dochodem własnym gmin, stawki były niższe. Teraz hulaj dusza, bo może czyjś pociot dostanie nową posadkę, którą za coś trzeba sfinansować. Tak? A radnym podpowiadam, żeby kasy poszukali gdzie indziej, np. w umorzeniach podatkowych!
Obserwuje od lat sesje i działania radnych iale takiej kliki to dawno nie było. Wójt swoimi sie obsadził i klikają zielony guzik bez jakichkolwiek swoich przemyslen. To jest porażka. Oni maja dzialac dla mieszkańców a nie tylko dla gminy, taka jest prawda ze przed wyborami duzo obiecywali a teraz widać jak działają przeciw zwyklym ludziom. Dziekujemy radni (tych 8 co glodowalo ZA)
Radni nie mają pojęcia na tematy o których głosują! Żaden ani żadna nawet nie zapoznali się z materiałami. A komisje? Wszyscy wiedzą jak wyglądają. Kawka, herbatka …..
Najgorsze jest to ze biora pieniądze i mieli reprezentować mieszkancow bo po zostali wybrani a sie okazuje ze niektorzy ścieżkę do koryta sobie wydeptali i posadki grzeja a mieszkańców mają gdzies.