Starszy mężczyzna chciał zainwestować w akcje znanej spółki paliwowej. Stracił 80 tys. zł

69-letni mężczyzna uwierzył fałszywemu doradcy internetowemu, który miał zainwestować jego pieniądze w akcje. Mężczyzna stracił ponad 80 tysięcy złotych.

 

O tym jak niebezpieczne jest powierzenie swoich oszczędności obcym osobom z ogłoszenia w internecie przekonał się 69-letni mieszkaniec Ostrołęki.

– Mężczyzna na przełomie sierpnia i września znalazł na popularnym portalu społecznościowym ogłoszenie dotyczące możliwości inwestowania w akcje znanej firmy paliwowej. W związku z powyższym skontaktował się z numerem wskazanym w ogłoszeniu nawiązując kontakt, jak mu się wydawało z doradcą inwestycyjnym. Po kilku tygodniach senior postanowił ulec namowom doradcy i przelał na wskazane przez niego konto pieniądze – opowiada Tomasz Żerański, rzecznik KMP Ostrołęka.

 

Niestety senior dał się również namówić „doradcy” na udostępnienie mu aplikacji do obsługi zdalnego pulpitu, dzięki której miał on dostęp do komputera, telefonu oraz konta bankowego mężczyzny. W rozmowach fałszywy doradca zapewniał, że to on będzie odpowiedzialny za inwestowanie pieniędzy.

– W ten sposób ostrołęczanin wspólnie z doradcą przelali na „inwestycje” kilkadziesiąt tysięcy złotych. Po jakim czasie 69-latek chciał zwrotu obiecanych dużych zysków, wtedy usłyszał od doradcy, że oczywiście jest to możliwe, ale najpierw należy zapłacić od nich podatek w kwocie 40 000 złotych. W tym przypadku ostrołęczanin także dał się namówić oszustowi do wzięcia na poczet zapłacenia podatku kredytu, po czym zorientował się, że został oszukany – wyjaśnia oficer prasowy.

W sumie mężczyzna stracił ponad 80 tysięcy złotych. Połowa ze straconych środków pieniężnych to zaciągnięty kredyt.

 

ren

Sprawdź również
guest
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Łukasz
Łukasz
23 dni temu

O kurde, mam nadzieję że policja pomoże odnaleźć sprawcę i będzie jakoś nagłośnione. Dobrym pomysłem jest aby każdy bank poinformował osobiście każdą osobę co na pieniądze w ich banku aby po takich rozmowach zawsze udali się do placówki banku , by nic nie robili po namowach oszusta

Jacek
Jacek
23 dni temu

Dziadek przeczytał o zyskach liczonych w tysiącach procent i … uwierzył. Nie zadał sobie przy tym trudu by sprawdzić w necie wiarygodność ,,oferty” Teraz to może skargę pisać na Berdyczów. Ten ,,przekręt” jest międzynarodowy z zabarwieniem zza naszej wschodniej granicy gdzie znajdujá się biura obsługujące naiwnych frajerów.